Ginekolog dr n. med.

Patrycja Fiegler-Rudol

137

Adresy

Informacje o lekarzu

O mnie

  • Od stycznia 2014 roku zapraszam moje Pacjentki do szpitala w Pyskowicach, w którym rozpoczynam pracę. Oddział polożniczo ginekologiczny jest kameralny i kolorowy z przemiłym personelem. Jestem przekonana, że będzie to korzystna zmiana dla wszystkich moich Pań a zwłaszcza ciężarnych.
    Oddział zapewnia profesjonalną i nowoczesną opiekę nad noworodkiem (min. 24 godzinna obecność lekarza neonatologa na oddziale, możliwość leczenia dzidziusia na miejscu). Każda mama wyjdzie od nas z umiejetnością karmienia i opieki nad noworodkiem w początkowym i zazwyczaj trudnym okresie bycia mamą. Serdecznie zapraszam do Pyskowic wszystkie moje drogie Pacjentki. Po blisko siedmiu miesiącach pracy na oddziale jestem pewna, ze to moje miejsce na ziemi i wiem, że pracuję z ludzmi z pasją, którzy kochają swój zawód!

    Problemy moich Pacjentów dotyczą najintymnijszej sfery ich życia, stąd
    właściwe podejście i zrozumienie stanowią integralną część mojej pracy.
    Staram się, aby każda moja Pacjentka byla leczona nie tylko profesjonalnie i
    zgodnie ze standardami medycznymi, ale przede wszystkim według
    indywidualnych potrzeb w miłej, bezpiecznej oraz dyskretnej atmosferze.
    Dbając o wygodę moich Pacjentów zapraszam do komfortowej poczekalni z
    widokiem na stary, rodzinny ogród oraz filiżankę kawy i babską gazetkę w
    oczekiwaniu na wizytę. Troszcząc się o zdrowie Pacjentek wyposażyłam gabinet
    w sprzęt najnowszej generacji, umożliwiający dokładną i szybką diagnozę.
    Niejednokrotnie my sami jako lekarze zmuszeni jesteśmy być pacjentami,
    dlatego staram się traktować moje Pacjentki w taki sposób, w jaki sama
    chcialbym być leczona. Serdecznie zapraszam i gwarantuję, że wizyta u
    ginekologa nie musi być przykrym przeżyciem...

    Bycie lekarzem jest moją życiową pasją i jestem przekonana, że robię w życiu
    to, co kocham. Chociaż medycyna pochłania wiekszą część mojego czasu, daje
    mi olbrzymią satysfakcję i przyjemność. Rozwiewanie Moim największym
    zawodowym marzeniem jest wychowanie pokolenia Polek reguralnie
    odwiedzających ginekologa, mających świadomość, że 30 minut spędzonych w
    gabinecie może uratować życie. Jestem absolwentką Śląskiej Akademii
    Medycznej z 2000r. Po ukonczeniu stażu podyplomowego pracowalam przez 10 lat
    jako asystent w Klinice Perinatologii i Ginekologii w Zabrzu. Od lutego 2001
    roku posiadam tytuł doktora nauk medycznych a od marca 2009 II stopień
    specjalizacji w zakresie położnictwa i ginekologii. Jestem autorką bądź
    współautorką 60 prac naukowych opublikowanych w krajowych oraz zagranicznych
    czasopismach. Brałam udział w badanich klinicznych wprowadzających na polski
    rynek tak popularne dzis leki jak yasmin, yasminelle,visanne czy evra.
    Obecnie jestem starszym asystentem w Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym w
    Zabrzu. Posiadam doświadczenie w pracy z dziećmi i nastolatkami. W gabinecie
    możliwe jest wykonanie w trakcie jednej wizyty pełnego panelu badań
    profilaktycznych i diagnostycznych. Moje ciężarne Pacjentki mają możliwość
    uczestnictwa w zajęciach elitarnej szkoły rodzenia, prowadzonych przez
    doświadczoną położną (w tym wizyta poporodowa).࢈

Usługi

Choroby

Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia

Znajomość języków

  • angielski
  • rosyjski
  • 24 lipca 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Z czystym sumieniem mogę wystawić opinię najlepszą z najlepszych! Jak dla mnie, Pani Patrycja jest najlepszą Panią Doktor do której mogłam trafić! Prowadziła dwie moje ciąże i zarówno przy pierwszej jak i przy drugiej,mogłam liczyć na Nią w 100%! Zawsze miła,uśmiechnięta,pełna dobrego słowa. W każdej sytuacji można liczyć na jej pomoc!Wspaniały fachowiec,jednym słowem odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku:) Ja bardzo Pani dziękuję za wszystko i oczywiście za moje dwie śliczne i zdrowe córeczki:))Te gwiazdki należą się podwójnie :)

    zgłoś nadużycie

    Odpowiedź:

    Dziękuję za miłe słowa. Całuski dla moich uroczych kobietek :)

  • 28 marca 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Pierwszy raz u Pani Doktor :) - polecam wszystkim bardzo serdecznie. Pani Doktor jest bardzo miła, ale o tym przekona się każdy osobiście kiedy zawita do gabinetu. Badanie przeprowadza profesjonalnie, wszystko dokładnie tłumaczy i omawia. Kompetentna, rzeczowa - zawsze uśmiechnięta i chętna do pomocy, krótko mówiąc : odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu! pozdrawiam :)

    zgłoś nadużycie

    Odpowiedź:

    Dziękuje Basiu za miły komentarz. W przypadku ludzi których dobrze znam i lubię to ja się stresuje w trakcie wizyty tym bardzie cieszy mnie fajny wpis. Teraz troszkę na wesoło- muszę pokazać opinie mojemu angielskiemu mężowi. Tyle komplementów nigdy nie padło z jego strony........ Pozdrawiam cieplutko :)

  • 31 października 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Anioł!!!!!! Świetne podejście do pacjenta, uspokoi, porozmawia, zleci szczegółowe badania :)

    zgłoś nadużycie
  • 19 października 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Pani Doktor jest najwspanialszym nie tylko lekarzem, ale także człowiekiem! jeżdżę do niej 30km w jedną stronę, bo nie wyobrażam sobie innego ginekologa. Pani Doktor dziękuję za słowa wsparcia na ostatniej wizycie ....

    zgłoś nadużycie
  • 4 września 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Sympatyczna delikatna usmiechnieta ale przede wszystkim kompetentna Pani dr. Polecam w 100% wizyta u niej to zero stresu, z checia odpowiada na kazde pytanie i rozwiewa jakiekolwiek watpliwosci.

    zgłoś nadużycie
  • 4 września 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Byłam pierwszy raz u Pani doktor, wrażenie bardzo dobre.Więcej mogę napisać po kolejnych wizytach,myślę że się nie zawiodę.

    zgłoś nadużycie
  • 31 sierpnia 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Po jednej wizycie trudno ocenić lekarza ,ale sama wizyta była ok.Pani dr bardzo miła,sympatyczna i uśmiechnięta

    zgłoś nadużycie
  • 14 sierpnia 2014

    Ocena: bardzo słaby

    Długo zastanawiałam się czy napisać i jaki wystawić komentarz. Do Pani Patrycji trafiłam gdy przez rok nie mogłam zajść w ciąże. Byłam zachwycona i pełna nadziei. Podpowiedziała jak obserwować cykle, zrobiłam badania hormonalne i udrożniła mi jajowody, 2 miesiące później byłam w ciąży. Zawsze będę za to wdzięczna. Pierwsze miesiące ciąży mijały spokojnie. Problemy zaczęły się pod koniec 3 trymestru. Gdy pojechałam do szpitala w Rudzie Śl nie czując ruchów dziecka, okazało się że córeczka ma arytmię. Lekarze pytali dlaczego nigdy nie miałam KTG, i jak to możliwe że mój lekarz na kontrolach nie sprawdzał na USG bicia serca dziecka, A ja byłam przerażona i dopiero co po wizycie u Pani Dr. Zadzwoniłam kazała nie przyjmować się do tamtego szpitala tylko przyjechać do Zabrza. Ona miała być we wtorek i się wszystkim zająć. W Zabrzu zostałam przyjęta z pretensjami bo już było późno i czy nie mogę zaczekać do rana. Potem się zaczęło, badało mnie 2 lekarzy wielce zdziwionych że nigdy nie miałam KTG i nie mam kompletu badań zszokowani że nadal mam założony pessar. Już na pierwszym USG, kiepskiej jakości widać było nieprawidłowe bicie serca. Ale lekarze nie wiedzieli co robić i kazali mi iść spać. w sali byłam z 3 pacjentkami Pani dr. Wszystkie czekaliśmy na Panią Dr jak na wybawienie, pełne zaufania. Mnie o niczym nie informowano, gdy KTG było coraz gorsze lekarze stwierdzili że dziecko w 37 tygodniu jest za małe i cesarki nie zrobią mam czekać na swojego lekarza. A Pani Dr nie przyjechała jak obiecywała telefonicznie, ktoś przywiózł jej L4. Tego dnia zadzwoniła moja koleżanka powiedzieć mi że Pani dr przyjmuje zdrowa i wesoła w swoim prywatnym gabinecie. Nie mogłam w to uwierzyć. Zostałam sama w nieprzyjaznym szpitalu a lekarze nic nie robili, nawet USG. Jak ja się wtedy bałam. W końcu położna załatwiła mi USG u jakiegoś lekarza który wynajmował gabinet w szpitalu i miał prywatne USG. Poiwiedział mi co się dzieje i zapytał jak wyszły badania a ja żadnych nie miałam. Więc zrobili i okazało się że CRP mam w normie ale mimo to ordynator przepisał mi lek zagrażający życiu dziecka. Przerażona nie wiedziałam już co robić. Pani dr telefonicznie powiedziała mi ze ona nie może nic zrobić bo to jej szef i nie jest w stanie mi pomóc. Zostałam więc sama, zresztą od początku byłam z tym sama. Zadzwoniłam do Łodzi do szpitala Matki Polki, błagając o pomoc. Tam powiedzieli żebym nie przyjmowała tego leku i wypisała się na własne żądanie. Na trzęsących się nogach pakowałam rzeczy, straszono mnie że moje dziecko umrze gdzie indziej. To był 37 tydzień. W Łodzi powiedziano mi że w tych czasach nawet gdyby cesarka była potrzebna dziecko by przeżyło. Dziwiono się że w Zabrzu centrum kardiochirurgi dziecięcej nie zrobiono dziecku echa serca, nie postawiono diagnozy.Tam to była inna bajka. Codziennie profesor przychodził sprawdzać swoich lekarzy, rozmawiał z matkami, tłumaczył nam co się dzieje, jak wygląda leczenie. Codziennie miałam po 2 USG, badanie przepływów, kilka razy dziennie KTG, położne przychodziły badać co godzinę czy serduszko dobrze bije. Nie traktowano nas matki jak idiotki i o wszystkim informowano. Wyciągnięto mi pessar i wyleczono zakażenie. Po tygodniu wypisano do domu. Przed porodem do Pani Dr. już nie wróciłam. Znalazłam innego ginekologa. Jakie było moje zaskoczenie gdy okazało się że 80 zł kosztuje wizyta z USG 3d, badaniem przepływów i dokładne przyjrzenie się serduszku, USG Pan dr ma takie jak na badaniach prenatalnych. Był w stanie sprawdzić to wszystko co w szpitalu w Łodzi. Przykro to mówić niebo a ziemia co do USG p. dr gdzie za płaci się 140 a na prenatalne trzeba jechać do Tych. Wszystko widać na dużym telewizorze który jest ustawiony tak by matka mogła dokładnie widzieć co i jak. Jeździłam na KTG. Urodziłam cesarskim cięciem w Katowicach. Tam nie zastanawiali się jak w Zabrzu gdy pojawiły się deceleracje, 10 minut później leżałam na stole a mój mąż mógł przy mnie siedzieć i trzymać za rękę. Po porodzie arytmia dzidziusia przeszła. Ale była 24 godziny w inkubatorze. Dużo mnie nauczyła ta historia. Gdy jest wszystko ok ufamy swojemu lekarzowi, może czasem za bardzo jak ja, gdy zaczęły być problemu dużo mnie kosztowało zebrać się w sobie i walczyć o swoje dziecko., nie dać już sobie zamydlić oczu. Choć bardzo trudno jest dyskutować z lekarzami, zwłaszcza gdy jak w Zabrzu przychodzą stadem na obchód, docinają pacjentce, głupio żartują a na pytania wzruszają ramionami, mówiąc nie ja jestem Pani lekarzem. Przykro mi Pani Patrycjo ale wystawiam negatywa za pozostawienie mnie w najtrudniejszym dla mnie okresie gdy pokładałam w Pani wielkie nadzieje i liczyłam na pomoc. Dziewczyny uważajcie na szpital w Zabrzu. Gdy byłam już w Łodzi, dziewczyny pisały mi smsa że jedno dziecko zmarło a drugie urodziło się z niedotlenieniem bo lekarze zwlekali z cesarką. Tym razem się przeliczyli. Pani Dr nie sądziłam że będzie Pani próbować usunąć prawdę którą napisałam. Była Pani moim lekarzem i jeżeli wiedziała Pani że takie rzeczy dzieją się w tym szpitalu to trzeba było uczciwie mi o tym powiedzieć. Ja przeżyłam tam koszmar będąc w 37 tygodniu ciąży bojąc się o własne dziecko.

    zgłoś nadużycie

    Odpowiedź:

    I z tego powodu od 8 miesięcy pracuję już w innym szpitalu gdzie szanuje się moje decyzje i nie karze pacjentek za to tylko i wyłącznie, że są moimi pacjentkami. Nikt nie robi mi w Pyskowicach problemu kiedy kieruję pacjentki na KTG tak jak w Zabrzu. Nawet jeśli byłabym tego dnia na oddziale i zleciłabym Pani cesarskie cięcie to dokładnie odwrotnie zostałaby Pani potraktowana w stosunku do moich zaleceń i modelowo zmuszonoby Panią do rodzenia siłami natury. Ciszę się, ze udało się Pani zostać mamą zdrowego dziecka. Osobiście odradzam rodzenie w Zabrzu po koszmarze, który tam przeszłam wraz z moimi pacjentkami. Proszę mi uwierzyć nie da się łatwo opisać jak się czuje lekarz, który wie, że może tylko stać i biernie obserwować publiczne złośliwości kolegów lekarzy kompletnie nie mogąc chronić swoich pacjentek, na których mi zależy. Sama pewnie Pani Adrianno odczuła Pani na oddziale fakt bycia "pacjentką od Fiegler " czyli wg. szefostwa roszczeniową kobietą, która zadaje mnóstwo pytań więc jeśli się nic nie wytlumaczy to nie będzie się czepiała a najlepiej żeby sie wypisała na własne żądanie" No i to chyba na tyle w temacie. Pozdrawiam i życzę powodzenia w macierzynstwie!

  • 6 sierpnia 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Pani Doktor jest profesjonalistą, który poza ogromną wiedzą i delikatnością ma świetne podejście do pacjentek. Z przyjemnością polecam koleżankom, które też wracają zadowolone.

    zgłoś nadużycie

    Odpowiedź:

    Bardzo dziekuję za za miłe słowa i pozdrawiam cieplutko :)

  • 20 lipca 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Pani Doktor jest wspaniała, prowadziła moją ciążę bliźniaczą i była zawsze dla mnie dostępna, kiedy tego potrzebowałam.Nie znam innego lekarza, który mógłby z siebie dać więcej dla swoich pacjentek ... Dziękuję za wsparcie, dobre i ciepłe słowo, zaangażowanie...Dzięki Pani Doktor ja i moje dziewczynki mamy się dobrze :) ... DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO CO PANI DLA NAS ZROBIŁA :)

    zgłoś nadużycie

    Odpowiedź:

    Pozdrawiam i całuję moje kochane dziewczyny! Cisze się, że udało nam się urodzić prawie o czasie bo łatwo nie było!

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Znasz już opinie o tym lekarzu?