Monika Jabłońska, onkolog Pułtusk

Monika Jabłońska

Edytuj dane

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

1

Adresy

  • 26 kwietnia 2013

    Ocena: bardzo słaby

    Do Pani Doktor udałam się tylko po wypisanie zaświadczenie. Pomimo że miałam grypę i byłam na antybiotyku, Pani doktor kazała mi czekać prawie 3 godziny w poczekalni pełnej ludzi w trakcie chemioterapii, którzy nie mają odporności (słyszała, jak kaszlę pod jej gabinetem). Przyjęła mnie jako ostatniego pacjenta, przy czym podczas wizyty wręczyła mi wypisaną receptę, o którą wcale jej nie prosiłam, a na moje pytanie, czy mogę dostać zaświadczenie, po które przyszłam, powiedziała, że po zaświadczenie mam sobie przyjść kiedy indziej. Pani Doktor nie dość, że naraziła innych pacjentów z obniżona odpornością na zarażenie (w CO nie ma numerków ani godziny, żeby nie siedzieć w poczekalni; trzeba siedzieć i czekać, aż Pani Doktor wywoła) to jeszcze tworzy w CO sztuczne kolejki zmuszając pacjenta, by przychodził kilkakrotnie po to samo (wypisanie tego zaświadczenia trwało pół minuty). Może na wizycie prywatnej jest inna, ale w mojej opinii lekarz, który nie ma cały czas na względzie dobra pacjenta, to zły lekarz. Ponadto Pani Doktor nie tworzy w gabinecie atmosfery sprzyjającej rozmowie, nie zadaje pytań, nie interesuje się stanem zdrowia. Byłam u niej kilkakrotnie kontrolnie po mastektomii, ani razu nie zbadała mi piersi, węzłów chłonnych, nawet nie zapytała, czy i kiedy miałam robione badania kontrolne.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami