dr n. med.

Łukasz Dancewicz

Ginekolog

Umów wizytę 16 umówionych wizyt w ciągu 30 dni

Specjalista ginekolog położnik, doktor nauk medycznych, absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie pracuje w Oddziale Klinicznym Kliniki Ginekologii i Onkologii Szpitala Uniwers... więcej

Umów wizytę

Kliknij w dogodny termin i umów wizytę. Dostaniesz potwierdzenie na e-mail.
  • Dancewicz Ginekologia. Specjalistyczny Gabinet Lekarski. www.dancewicz-ginekologia.pl

    Friedleina 8
    30-009, Kraków, małopolskie

    Dane kontaktowe

    Sposoby płatności: Gotówka

Usługi

Informacje o lekarzu

O mnie

Specjalista ginekolog położnik, doktor nauk medycznych, absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie pracuje w Oddziale Klinicznym Kliniki Ginekologii i Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jest autorem i współautorem wielu prac naukowych publikowanych w czasopismach polskich i zagranicznych (również czasopisma umieszczone na liście filadelfijskiej). Obszar zainteresowań to głównie ginekologia operacyjna oraz chirurgia ginekologiczna małoinwazyjna jak laparoskopia i histeroskopia. Zajmuje się leczeniem niepłodności małżeńskiej, zaburzeń endokrynologicznych kobiet. Zainteresowania dotyczą też prowadzenia ciąży, szczególnie zagrożonej oraz badań ultrasonograficznych. Pracę doktorską na wydziale lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego obronił z wyróżnieniem w 2011r.

Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia

Opinie pacjentów

Dodaj opinię
  • bardzo słaby

    Doktor totalnie niekompetentny. Żona urodziła dziecko z zespołem downa pomimo tego że byliśmy przez niego zapewniani, że dzidzia jest w 100% zdrowa. Wizyty odbywały się w gabinecie Bell Opławski, i gabinecie Kriomed na Friedleina. Łącznie było ich kilkanaście. Na każdej z nich robiliśmy badania USG, dodatkowo daliśmy się namówić dwa razy na badania genetyczne (oczywiście płatne dwa razy więcej niż standardowa wizyta). Podczas jednej z wizyt bez zapowiedzi pojawił się inny lekarz (zastępstwo z powodu nagłej operacji w szpitalu) Dr Dancewicz pracował w trzech miejscach, a jego zmęczenie i przepracowanie jest ogólnie widoczne. Ponadprzeciętna ilość wizyt (żona miała wypisywane zastrzyki na 7 dni żebyśmy pojawiali się jak najczęściej) która nie przyczyniła się do rozpoznania choroby dziecka. O jego wadzie genetycznej dowiedzieliśmy się kilka minut po porodzie. Lekarze twierdzili, że ma wszystkie cechy dysmorficzne pojawiające się w zespole downa (co oczywiście powinno skutkować rozpoznaniem wady przez sprawnego lekarza zajmującego się ultrasonografią w ciąży). Zacząłem więc drążyć temat i skonsultowałem badania ultrasonograficzne wykonane przez niego z innymi lekarzami (wydruki z badań otrzymywaliśmy po każdej wizycie). Okazało się, że są zrobione nieprawidłowo, niedokładnie niezgodnie ze sztuką lekarską i kalendarzem ciąży. Są raczej próbą pokazania czegoś, niż pełnowartościową diagnozą za którą płaciliśmy. Poprosiliśmy więc o spotkanie na którym chcieliśmy wyjaśnić kwestie badań i nie wykrycie choroby synka. Lekarz próbował udowodnić nam, że wszystko było przeprowadzone zgodnie ze sztuką lekarską, obiecał pomoc w kwestiach medycznych związanych z leczeniem dziecka oraz zwrócił nam pieniądze za wizyty które odbyliśmy u niego podczas ciąży (łącznie 2 tys. zł.). Wykorzystując jednak nasz zły stan psychiczny (było to trzy tygodnie po porodzie), dał do podpisania dokument, którego treści dokładnie nie pamiętamy - był w jednej kopii i w treści zawierał coś o tym, że nie będziemy podważać badań które robił oraz dokumentacji medycznej z prowadzenia ciąży. W normalnych okolicznościach oczywiście takiego dokumentu byśmy nie podpisali, ale jako że było to trzy tygodnie po porodzie nasz stan psychiczny nie pozwolił na podjęcie właściwej decyzji. Poprosiliśmy doktora, a dokładnie jego pełnomocnika, o anulowanie pisma, przesłanie jego kopii, wydanie dokumentacji medycznej z leczenia a także opis prowadzenia ciąży wraz z podaniem jej standardów, a także kwalifikacje lekarza do prowadzenia badań USG ze szczególnym uwzględnieniem badań genetycznych. Doktor po otrzymaniu pisma zadzwonił z pretensjami i zażądał zwrotu pieniędzy które nam przekazał – twierdził że 2 tys. zł. zarabia w ciągu półtorej miesiąca (przyjmuje prywatnie 4 x w tygodniu w godzinę „obrabiając” cztery pacjentki – każda wizyta to minimum 120 zł. - 250), powiedział też, że przez nas ma zepsute zdrowie psychiczne (to zostawię bez komentarza). W jednym z pism „straszył” nas nawet sądem żądając zwrotu tych pieniędzy. Na dokumentację medyczną (która była „kserowana” w bólach) czekaliśmy ok. dwa miesiące, bo po miesiącu otrzymaliśmy informację, że pismo zostało przez nas źle zaadresowane, bo doktor tylko wynajmuje gabinety w bell opławski i powinno być na jego adres domowy. Jakież było nasze zdziwienie kiedy przeczytaliśmy w dokumentacji wpis, że podczas pierwszej wizyty doktor nas poinformował, że nie jest konieczne wykonanie badań genetycznych (pomimo tego, że sam nas do tych badań namawiał). W dokumentacji medycznej nie było oczywiście opisów badań USG (bo doktor nimi nie dysponował). Były tylko pojedyncze pomiary, ale niektóre miały pomylone daty w stosunku do wydruków które posiadamy. Okazało się również, że podczas ciąży żona miała skurcze łydek i inne dolegliwości o których się dowiedzieliśmy z dokumentacji medycznej. Pełnomocnik lekarza, odmówiła anulowania dokumentu który podpisaliśmy, nie przesłała nam jego kopii pomimo naszych wielokrotnych próśb, nie dostaliśmy także informacji o kwalifikacjach lekarza do wykonywania badań USG w ciąży (głównie genetycznych NT), a także o standardach w prowadzeniu badań. Doktor na spotkaniu sugerował, że kierował się zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, na piśmie już tego nie chciał potwierdzić. Sprawdziłem to i nie figuruje na liście lekarzy posiadających kwalifikacje do prowadzenia badań USG wydanych przez PTG i PTU. Przechodząc do samych badań USG – badanie genetyczne (pomiar przezierności karkowej mający wykluczyć wady genetyczne w tym zespół downa) wykonane niedokładnie, niedbale z niezachowaniem jakichkolwiek standardów obowiązujących w ultrasonografii ginekologicznej. Krótko mówiąc nie wnoszące nic do diagnozy. Płód w trakcie pomiaru NT (przezierności karkowej) zobrazowany w nieprawidłowy sposób w bocznej zamiast tzw. projekcji strzałkowej, z niewidoczną podczas pomiaru kością nosową. Na dodatek zmierzony niedokładnie – powiedziałem o tym lekarzowi na spotkaniu to dodał sobie 0,2 mm i powiedział mi ile rzeczywiście wynosił ten pomiar. Całe badanie NT trwało niewiele ponad 10 min. (na tą samą godzinę były umówione trzy pacjentki), podczas gdy w gabinetach robiących tylko badania genetyczne, gdzie pracują profesjonaliści czas badania to minimum 30 min. Zapłaciliśmy za te 10 min. Podczas których powinna zostać stwierdzona wada genetyczna naszego dziecka 220 zł. Nie zostaliśmy też poinformowani o możliwości wykonania testów przesiewowych z krwi na zespoły genetyczne (głównie zespół downa) które powinno się wykonywać w momencie pomiarów NT. Najważniejszym zarzutem jest to, że badanie zostało wykonane w 16 tygodniu ciąży, pomimo tego, że według zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego powinno być wykonane maksymalnie w 14 tygodniu (co doktor zeznał sam w produkaturze). Kolejne badania genetyczne w 22 tygodniu to totalna niekompetencja – nieprawidłowo uwidocznione 4 jamy serca, na zdjęciu widoczne pewne cechy mogące wskazywać na hyperechogeniczne jelito, które jest jednym z markerów zespołu downa (projekcja wykonana niezgodnie z zaleceniami badań ultrasonograficznych) – ale lekarz oczywiście nic nie widział. Ponadto pomiary podczas poszczególnych wizyt wykazywały, że kość udowa jest młodsza od wymiaru dwuciemieniowego główki o nawet 4 tygodnie – jest to marker świadczący o dużych nieprawidłowościach w rozwoju płodu, występuje prawie zawsze u płodu z zespołem downa – oczywiście lekarz to przeoczył, pisząc w dokumentacji, pomiary biometryczne prawidłowe. Kolejny fakt to widoczne także pewne cechy kraniostenozy przy pomiarach i kształcie główki (czyli nieprawidłowości w budowie twarzoczaszki) z którą urodził się synek (obecnie już po operacji) – oczywiście doktor tego też nie zauważył. Na jednej z ostatnich wizyt zwracaliśmy uwagę doktora na maleńki, pyrkaty nosek naszego syna który zauważyliśmy na monitorze. Doktor to zignorował, powiedział, że wszystko jest w porządku. Nasze obawy się potwierdziły, bo dziecko ma nierozwiniętą kość nosową (przez co jest podatny na infekcje dróg oddechowych). Zażądajcie podczas wizyty u doktora żeby pochwalił się swoimi kompetencjami w przeprowadzaniu badań USG podczas ciąży (ze szczególnym uwzględnieniem badań genetycznych). My takich kwalifikacji nie widzieliśmy pomimo sytuacji która nas spotkała. Z tego co się dowiedziałem dr Dancewicz jest świetnym specjalistą ale nie w dziedzinie badań ultrasonograficznych w ciąży. Sugeruję wybrać do tychże badań wykwalifikowanych lekarzy, którzy zajmują się tylko tym i wiele lat szkolą się w tej dziedzinie.

  • dobry

    Kompetentny lekarz, bardzo miły, spokojny a wizyta niekrępująca i rzeczowa. Widziałam pana doktora w akcji w szpitalu i muszę potwierdzić że bardzo interesuje się pacjentami, zagląda, pyta o samopoczucie. Mimo że byłam na wizycie tylko raz to nie wykluczam ponownych wizyt i szczerze polecam.

  • bardzo dobry

    Jak dla mnie naprawdę ok- odpowiada wyczerpująco na zadawane pytania, a to dla mnie najważniesze :) cena za wizytę- porównywalna do innych miejsc w Krk.

  • bardzo dobry

    Myślę, że lekarz bardzo dobry, profesjonalny i rzetelny, jednak cena 250zł za wizytę to stanowczo za drogo...

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    dr n. med. Łukasz Dancewicz ( 12 listopada 2014)

    Szanowna Pani. Dziękuję za opinie, jednak będąc precyzyjnym, 250 zł to cena wizyty, badania USG oraz cytologii.

  • bardzo dobry

    Mam pozytywne wraźenie z wizyty. Świetny lekarz! Bardzo miły, delikatny, fantastyczne podejście do pacjentki. Polecam

  • bardzo dobry

    Mam pozytywne wrażenia z wizyty u Pana Doktora. Kompetentny, dokładny, spokojny, profesjonalny w podejściu do pacjentki. Polecam.

  • bardzo dobry

    Bardzo dobry lekarz, jedna z najlepszych wizyt jaką miałam w życiu, jest pomocny, doradzi w każdej kwestii z całą pewnością nie lekceważy pacjentki.

  • bardzo dobry

    Bardzo dobry lekarz, dokładny, spokojny, wysłuchuje pacjentki, nie przerywa jej, doradza. Podchodzi do swojej pracy poważnie.

  • bardzo dobry

    w mojej opinii niezwykle miły i kompetentny lekarz. Wielka szkoda, że koszt wizyty z perspektywy studentki jest wysoki.

  • bardzo dobry

    Polecam, bardzo dobry lekarz. Wizyta miła, badanie kompleksowe. Też będę polecać innym kobietom wizytę u tego lekarza

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Najbliższe terminy:

kolejne dni
Znasz już opinie o tym lekarzu?

Umów wizytę