Jerzy Nawrocki, okulista Łódź

Jerzy Nawrocki

Edytuj dane

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

39

Adresy

  • 28 czerwca 2014

    Ocena: bardzo dobry

    Jeżdżę już dwa lata na kontrole do Profesora po nieudanej operacji siatkówki przez innego lekarza. Nigdy nie spotkałam sie z arogancją, dwuminutową wizytą, czy wyczekiwaniem na pieniądze. Profesor to , powiedziałabym, człowiek, który zna starą kindersztubę, o której niewielu już wie, co to znaczy.Pełna kultura, rzeczowość, profesjonalizm i czas poświęcony w stopniu odpowiednim do problemu pacjenta. Sądzę, że wielu wśród piszących, to po prostu malkontenci, takie "pępki świata", a Profesor nie musi poświęcać swojego czasu na dopieszczanie pacjentów, zbyt wielu ma potrzebujących, którym chce pomóc.Polecam każdemu gabinet Profesora i nie wierzcie, że jest słabym specjalistą. Jest najbardziej kompetentnym okulistą w Polsce. Dzięki niemu jeszcze widzę.

    zgłoś nadużycie
  • 3 czerwca 2014

    Ocena: bardzo słaby

    Udałam sie do profesora z odwarstwieniem siatkowki uslyszawszy jaka renomą cieszy sie profesor Nawrocki. Okazalo sie, jak bardzo przereklamowany jest to "czlowiek" - bo z prawdziwym ludzkim podejsciem nie ma nic wspolnego. Byc moze 20at temu byl do dobry operator i lekarz, ale dzis uzywa najstarszych metod leczenia! Ponadto jest opryskliwy, ubliza pacjentom, dokucza na naprawde niskim poziomie chorym ludziom, poniza i wysmiewa i nie ma nic wspolnego z "prawdziwym lekarzem"! Sadzilam, ze byc moze ma problemy z podejsciem do czlowieka, ale mialam nadzieje, ze lekarzem i operatorem okaze sie swietnym. Nic bardziej rozczarowujacego...Profesor Nawrocki wykonal operacje na moim oku, ktora kompletnie spartaczyl, zle opasal galke, siatkowka wcale sie nie przylozyla, nie widze na oko, na ktore przed operacja widzialam wspaniale! po operacji nie chcial w ogole ze mna rozmawiac! wszyscy lekarze poza "jego"ludzmi widza jego blad, do ktorego on sam sie nie przyznaje, twierdzi, ze jest ok i ze nie bedzie ze mna rozmawial panstwowo! Bezczelny i zachlanny czlowiek, ktory czeka na wizyty prywatne, na ktorych jest cale 2minuty! Oko jest bardzo obolale, zle wyglada pomimo miesiecy od operacji! Okazalo sie, ze wszystko poszlo zle i bedzie potrzebna druga operacja! udalam sie do profesora do szpitala z bolem oka, a on odparl, ze nie bedzie mnie ogladal w szpitalu bo zyczy sobie abym przyszla prywatnie i zaplacila za wizyte jesli chce, aby po operacji w ogole mnie zbadal! Powiedzial to zarowno do mnie jak i do meza! Inna doktor przeprosila mnie za zachowanie profesora! jestem od 3 mcy na zwolnieniu, nie jestem w stanie wracac do pracy i czeka mnie kolejna operacja, ale juz nigdy u tego pana...bede omijala go z daleka.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 18 listopada 2013

    Ocena: bardzo słaby

    parę lat temu robił mi operację bo miałam odwarstwienie siatkówki oka były dwie operacje ale nie udane i do tej pory nie widzę na oko

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 19 września 2013

    Ocena: bardzo słaby

    Zdiagnozowano u mnie otwór warstwowy w plamce żółtej. Diagnozę potwierdziło trzech uznanych specjalistów w Trójmieście. W zastraszającym tempie pogarszało mi się widzenie w oku lewym (oko prawe mam od dłuższego czasu niewidzące na skutek wylewu). W tym czasie w Polsce tylko prof. Nawrocki leczył to operacyjnie. Udało mi się do niego dostać. W ciągu dwóch minut w jego prywatnym gabinecie zdążył skrytykować leczenie oka prawego i stwierdzić, że nie widzi powodu do operacji oka lewego. Następnie otworzył szufladę w swoim biurku, która służyła za kasę. Był to znak, że powinnam uiścić 200 zł. i opuścić gabinet. Próbowałam dowiedzieć się czegoś więcej i zaczęłam zadawać pytania: co powinnam robić, czy tylko teraz nie ma powodu do operacji, czy w przyszłości powinnam się tej operacji poddać i co mnie w ostateczności czeka, biorąc pod uwagę, że widzę coraz gorzej. Nie odpowiedział mi na żadne z pytań tylko stwierdził, że w ostateczności - tak jak wszystkich - czeka mnie śmierć. Może miało to być zabawne, ale dla mnie nie było. Nie po to pojechałam do łodzi by wysłuchiwać egzystencjalnych przemyśleń tego pana. Wizytę wspominam jako koszmar. Otwór warstwowy w plamce żółtej zoperowałam za granicą i widzę bardzo dobrze. Wiem, że tego typu operacje przeprowadza się już w Polsce. Wtedy niestety trafiłam do prof. Nawrockiego.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 15 listopada 2012

    Ocena: bardzo dobry

    Jestem bardzo zadowolona z wizyty u profesora.Pojechałam tam z mamą.Dostała skierowanie z Torunia na witrektomię (dziura w plamie lewego oka).Po badaniach okazało się, że potrzebna jest też operacja na drugie oko.Prywatnie nas nie stać(12 tys.) więc zapisałam mamę w kolejkę NFZ (około roku).Profesor kazał jednak przyjechać na badania w marcu.Może operację trzeba będzie zrobić jako PILNĄ.Największym szokiem był dla mnie paragon fiskalny.Pierwszy raz taki dostałam u lekarza,a trochę mam z nimi doczynienia po swojej chorobie(zapalenie mózgu).

    zgłoś nadużycie
  • 26 sierpnia 2012

    Ocena: bardzo dobry

    W wieku 20 lat zdiagnozowano u mnie skomplikowane wysiękowe odwarstwienie siatkówki wraz z patologią naczyń krwionośnych, nie poprzedzone żadnym urazem czy innym wydarzeniem. Odwarstwienie postępowało, a kolejni lekarze rozkładali ręce, stawiając co nowe diagnozy(naczyniak siatkówki, choroba Coatsa etc.) i nie podejmując prób leczenia. Odsyłano mnie do Wiednia, do Kolonii, do Londynu na Moorfields, ale nie dając wielkich szans na uratowanie oka. Ja sama szukałam przez 3 miesiące kolejnych lekarzy z nadzieją na ocalenie wzroku i przypadkiem dostałam namiary na Profesora. On gdy tylko zobaczył moje oko złapał się za głowę i stwierdził, że powinnam być już dawno zoperowana(w tym czasie odwarstwienie dosięgnęło już plamki zółtej). Pochodze z Warszawy i zdziwił się, że nie chcę być tam operowana, ale na wyjaśnienia, że w Warszawie nikt nie chcial się podjąc leczenia operacyjnego zgodził się mnie operować osobiście. Ponieważ w szpitalu prywatnym miał zajęte terminy na najbliższy rok przyjął mnie miesiąc później na Milionowej. Za operację nic nie zapłaciłam, jedynie za wizyty w prywatnym gabinecie. Zostałam uprzedzona przez niego o ryzyku(50% szans, że operacja się powiedzie, 50% że dojdzie do wylewu, który spustoszy oko całkowicie). Profesor uratował moje oko, dziś po 4 latach od zabiegu widzę na nie nie do końca normalnie(zniekształcenia), ale ostrość mam lepszą niż w oku zdrowym. Dziś zyje normalnie, uprawiam sport, ucze sie, pracuje, jezdze samochodem. Może rzeczywiście nie poświęca pacjentom tyle czasu ile oni sami by chcieli, ale zawsze odpowiadał na moje pytania, które mu zadałam. Ale, i to moim zdaniem jest najwazniejsze, jest swietnym operatorem, wybitnym specjalista, wiec warto mu zaufac i powierzyc swoj wzrok. Nie rozumiem opinii o rzekomym materializmie Profesora - ode mnie mogl wziac kase za operacje, a zdecydował się przyjąc mnie przez NFZ w najblizszym mozliwym terminie. Naprawdę polecam.

    zgłoś nadużycie
  • 10 maja 2012

    Ocena: bardzo słaby

    Oj....mam bardzo zle doswiadczenie z panem prof.....Jest on ordynatorem na Milionowej gdzie zostala skierowana moja Mama 79 -letnia kobieta z jaskrä.Lekarz okulista przepisal jej krople ale nie poinformowal jak dlugo ma je uzywac...i kazala jej sie zjawic po 3 miesiäcach.Lecz niestety nie przedluzono dalej okulistce umowy o prace i mama poszla do drugiego okulisty pokazujäc jakie bierze krople.Ten bez namyslu nie badajäc jej przepisal dalej te same krople....Byly to krople ktörych nie mozna uzywac przy jaskrze...dostala wysokiego cisnienia w oczach ,bialka czerwone i pogorszenie widzenia....Wyslano ja na milionowa gdzie lekarz przyjmujäcy wrecz krzyczal:co za cymbal kazal brac te krople?!?!Przeciez oko jest calkowicie zniszczone....!Nie mieszkam z mama i bardzo sie zaniepokoilam.....poprosilam o rozmowe z Panem Nawrockim i od razu mialam zle przeczucie.....Oczywiscie zaczerpnelam info w inter.o tych kroplach i poplakalam sie ze zlosci i bezsilnosci.....Prof.przyjäl mnie w drzwiach ..poprosilam o napisanie w karcie zdrowia ,ze mama brala te krople przez prawie 4 m-ce a gdzie nie powinna...! Nie zgodzil sie Bo on nie wie czy te krople to zrobily.....i tylko dal mi do zrozumienia,ze biegly moze to ocenic......Zatkalo mnie opowiedzialam co czytalam na ten temat i jak zareagowal lekarz przyjmujäcy mame do szpitala..Pan prof.glupio sie usmiechnäl i powiedzial,ze za duzo czytam.....i zamknäl mi drzwi przed nosem!!! Czy tak postepuje czlowiek wyksztalcony????Przeciez od razu mozna bylo sie kapnac,ze kryje swoich kolegöw a pacjentöw traktuje jak durni.....Pieniädze w tym przypadku nic by nie daly.....a byc moze tak....bo wysylajäca mame okulistka powiedziala,ze muszä oko zoperowac no i lekarz przyjmujäcy mame w szpitalu to potwierdzil.....tylko,ze moja mama byla na ubezpieczalnie .....i stwierdzono,ze jezeli inne krople obnizyly cisnienie to nie trzeba operowac.....Po calej rozmowie z p.Prof..na drugi dzien ,dano mamie ...zmieniono lekarza prowadzäcego a lekarz przyjmujäcy nie mial czasu ze mnä rozmawiac.Mame prowadzila poczätkujäca na stazu lekarka,Nie umiala konkretnie mi powiedziec co z mama jest.Tlumaczono mi na "wszystkie mozliwe strony",ze te krople uzywaja po operacjach i nic sie nie dzieje....ale moja mama nie miala operacji....i gdybym pojechala wczesniej i nie zostala z nia napewno by stracila wzrok zupelnie .Lekarz powiedzial tak:"i tak na starosc pani oslepnie....."W karcie zdrowia nie ma napisane nic o kroplach pan prof. nie podpisal sie tylko zastepca ordynatora.Natomiast mloda lekarka oznajmila mi ,ze mama moja dostawala za malo leköw przeciwjaskrowych...Bzdura!Brala 3 rodzaje w tym te niedozwolone tzn 2 dobre leki a szpital zastäpil jeden z tych dwuch tzn. dal o innej nazwie.Gdy poszlysmy po 7 dniach na kontrole do okulistki i opowiedzialam o calym zajsciu....kiwala tylko glowä .... zbadala mame i powiedziala,ze niestety ale nerw jest calkowicie uszkodzony.....i ....nie wziela zadnych pieniedz za wizyte......i co wy panstwo powiecie na to.....?????Moja mama caly czas polaca zus caly czas pracowala uczciwie i teraz gdy na starosc potrzebuje pomocy ... zrobiono z niej i ze mnie totalnego glupka.... wiedzä,ze mama nie umie sie bronic....a i po co 79 letniej kobiecie zdrowe oczy???? Spytalam p.profesora co by zrobil jak on bylby na moim miejscu i dotyczyloby to jego matke..?No to "pocalowalam klamke...." Prosze wybaczyc za slowa ...ale zygac mi sie chce gdy idä na studia lekarskie ludzie,ktörzy nie potrafiä byc samokrytyczni i nie potrafiä ponosic konsekwencji ....oczywiscie,ze to zagraza ich egzystencji....ale podejrzewam,ze gdyby lekarzami byli ludzie ,ktorzy wzieli pod uwage za i przeciw i nie kierowali sie dobrym zarobkami mielibysmy w kraju mniej pomylek ,wiecej poczucia dobrze spelnionego obowiäzku wobec drugiego czlowieka....A tak???

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 29 kwietnia 2012

    Ocena: bardzo dobry

    Po odwarstwieniu się siatkówki 1/3 pola widzenia moja pani okulistka poleciła mi Pana profesora jako najlepszego specjaliste w tej dziedzinie .Na drugi dzień dostałam się na wizytę w gabinecie na Radwańskiej ,gdzie Pan profesor stwierdził konieczność natychmiastowej operacji.Na drugi dzień zostałam przyjęta do szpitala na Milionowej a Pan profesor na trzeci dzien osobiscie mnie operował.Jest to bardzo miły i uprzejmy człowiek i nie wierzę w te niepochlebne komentarze w stosunku do jego sposobu kontaktu z pacjentami.Jestem mu bardzo wdzięczna za uratowanie mi wzroku .

    zgłoś nadużycie
  • 17 kwietnia 2012

    Ocena: bardzo dobry

    Po 23 latach od wypadku(uraz z procy)Pan prof.Nawrocki wykonał zabieg witrektomi z wszczepem soczewki fiksowanej do twardówki.Już nie jestem jednooczny!Nie wiem co napisać-po prostu Dziękuję!!!! :)

    zgłoś nadużycie
  • 19 marca 2012

    Ocena: bardzo słaby

    Może i dobry specjalista, ale ja niestety tego nie mogę stwierdzić bo doktor moze 3 slowa mi powiedział, reszta jak mruk przemruczał jakbym był zły na mnie że pozwoliłem skorzystać z jego usługi za 250zł. Tak naprawdę to były chyba najgorzej wydane pieniądze na lekarza z którego usług skorzystałem.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online