prof. dr hab. n. med. Jan Wilczyński
- Kategoria:
- ginekolog, położna, położnik
-
Gdzie przyjmuje:
-
-
Pregmed Specjalistyczne Gabinety Lekarskie i Laboratorium
Al. 1 Maja 24/26, Łódź 42 663 96 73 606 355 606 pregmed@pregmed.pl www.pregmed.pl 51.772701, 19.444319
Dane kontaktowe 42 663 ... (zobacz więcej)
-
Klinika Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
ul. Rzgowska 281/289, Łódź 42 271 12 66 jan.wilczynski@umed.lodz.pl http://www.janwilczynski.pl/ 51.705971, 19.483482
Dane kontaktowe 42 271 ... (zobacz więcej)
-
-
O mnie:
-
-
WILCZYŃSKI JAN Prof. zw. dr hab n.med.
specjalista ginekolog-położnik
Kierownik Kliniki Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii
Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi oraz
Kierownik Kliniki i III Katedry Ginekologii i Położnictwa
Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
Dyrektor d.s. Nauki ICZMP w Łodzi.
-
-
Wykonywane badania:
-
- badania prenatalne
- ciąża - profilaktyka ciąży
- ciąża - prowadzenie ciąży
- zobacz więcej
-
Wykonywane zabiegi:
-
- antykoncepcja (założenie - usunięcie )
- ciąża - założenie pesara
- ciąża - zatrucie leczenie
- zobacz więcej
-
Leczone choroby:
-
- poronienia nawykowe: utrata ciąż, porody przedwczesne, niewydolność szyjki macicy,
- ciąża wysokiego ryzyka
- padaczka (epilepsja) w ciąży
- zobacz więcej
-
Specjalizacje:
-
- Położnictwo i ginekologia
-
Ocena: Słabyzgłoś nadużycie
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Za miesiąc minie rok, jak znalazłam się w Łodzi na oddziale u prof. Parę dni przed Świętami razem z mężem będziemy świętować pierwsze urodzinki naszej cudownej córeczki Marcelinki. Dzięki doświadczeniu prof. Wilczyńskiemu możemy cieszyć się każdą chwilą nam daną z naszym skarbem. Do prof. trafiłam po stwierdzeniu ciężkiej wady płodu, dodatkowo miałam cukrzyce i cholestaze ciążową. Zostałam przewieziona z Torunia, gdzie nikt nie umiał nam pomóc a istniało bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziecko po przyjściu na świat będzie musiało być natychmiast operowane. Sama wybrałam Centrum Zdrowia Matki Polki i walczyłam jak lew żeby się tam znaleźć ( bo niestety lekarze z Torunia chcieli mnie umieścić w B-szczy). Wiedziałam że będę w dobrych rękach i instynkt matki mnie nie zawiódł!!! Cały czas byłam otoczona bardzo dobrą opieką, zawsze towarzyszył mi wspaniały personel. Chciałabym serdecznie podziękować profesorowi jak również jego cudownemu zespołowi prof. Nowakowskiej, dr Stankiewiczowi, który wykonywał cc, cały czas mnie podtrzymywał na duchu, że wszystko będzie dobrze, jak również dr Millerowi. Choć spędziłam z Wami parę dni (jak prof. zobaczył moje wyniki to natychmiast zarządził cc, bo dziecko mogło umrzeć w każdej chwili) to Wasze mądre decyzje pozostaną w mojej pamięci do końca życia. Zawsze będę pamiętać ile dobrego zrobiliście dla mnie i mojego dziecka. Jesteście wspaniali. DZIĘKUJE!!!!
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Wspaniały Człowiek. Chodzilam do profesora do Pregmedu w ciaży i urodziłam szczęśliwie w Klinice, którą prowadzi. Zajmuje się w trakcie wizyt pacjentką w taki sposób, że nic nie zostanie przeoczone. Wszystkie badania robiłam w przychodni. Badania USG także w Pregmedzie. Dodam, ze choruję od lat na cukrzycę i ciąża musiała być prowadzona przez specjalistę.
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
POLECAM JAK NAJBARDZIEJ Do ICZMP trafiłam w 27 tygodniu ciąży z odpływającymi wodami dzięki Panu Wilczyńskiemu udało się podtrzymać ciąże jeszcze przez 15 dni niestety CRP wzrosło do 4. i ciąża została przerwana poprzez CC, ale i tak dzięki Profesorowi mój synek doszedł do wagi 1100g i samodzielnie oddychał. Był na tyle silny, że nadawał się do transportu do szpitala Madurowicza. PO CC leżałam jeszcze przez 6 dni i dzięki tym 21 dobom, które spędziłam w ICZMP utwierdziłam się w przekonaniu, że Pan Profesor Wilczyński jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim stanowisku. Przez te 3 tygodnie zaobserwowałam, że Profesor wszystkie decyzje jakie podejmował były trafne- co potwierdzają mamy narodzonych tam dzieci z którymi utrzymuję dotychczas kontakt. Wielki szacunek dla Pana Wilczyńskiego za profezjonalizm i fenomenalną pamięć jaką kilkakrotnie mnie zaskoczył- potrafił nie patrzeć w kartę choroby i doskonale się orientować. Faktem jest, że Profesor stwarza pozory człowieka niedostępnego i pozbawionego jakichkolwiek emocji, ale to NIE PRAWDA!!! Profesor widząc po mnie jak "siada" mi psychika gdy po CC nie widziałam synka w 3 dobie zezwolił na odwiedziny go w MAdurowiczu jednak ze względu na podwyższone CRP do synka nie pojechałam. Profesor w sobotę zadzwonił do szpitala żeby zapytać czy byłam u małego i nie uwierze, że Pan Wilczyński jest złym człowiekiem itp... lub, że czeka na tzw. łapówki. Gdy szłam po wypis zaczepiłam Profesora na korytarzu i podziękowałam mu ze wzruszeniem za opiekę i za to, że mój syn żyje i oddycha sam. Nie macie pojęcia jak zwykłe słowo Dziękuje zmieniło oczy i twarz Profesora- jak dla mnie wrażliwy człowiek. Odnoszę wrażenie, że dla Profesora najzwyklejsze słowo Dziękuje znaczy więcej niż pieniądze.
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Uratował mi życie po pobycie w trzech krakowskich "wspaniałych" szpitalach, z których wypisano mnie w stanie dobrym a okazało się, że ledwie przeżyłam dojazd do Łodzi. Nie potrzebuję lekarza do pogawędki i nie przeszkadza mi brak usmiechu itp. Fachowość przede wszystkim.
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Znam profesora Wilczyńskiego i uważam że, jest to wspaniały miły i uprzejmy człowiek. Ma swój specyficzny charakter ale jest najlepszy w zawodzie który wykonuje. Moje następne dziecko także urodzę u Pana Wilczyńskiego. Naprawdę serdecznie polecam!
-
Ocena: Bardzo słabyzgłoś nadużycie
Pan profesor chciał mnie wypisać ze szpitala, bo jak twierdził nie ma podstaw do trzymania mnie w nim. (Zbliżał się weekend i chodziło zapewne o oszczędności finansowe, bo cały oddział został dokładnie "oczyszczony" z pacjentek.) Podświadomie czułam, że nie powinnam iść do domu, choć nie powiem, że nie była to kusząca perspektywa, zwłaszcza, że w domu czekał na mnie starszy synek, z którym nie widziałam się ponad tydzień. Za poradą teściowej poszłam jednak zapytać wielkiego pana profesora o przyczyny tej decyzji. Odpowiedział, że "nigdzie na świecie nie trzyma się w szpitalu tego typu pacjentek (byłam kilka dni po terminie porodu), a szpital to nie przechowalnia". Odpowiedziałam, że nie czuję się dostatecznie bezpiecznie i mam obawy, ponieważ ruchy dziecka odczuwam z mniejszą częstotliwością. Pan profesor łaskawie zezwolił mi na pozostanie na oddziale (nie zlecając oczywiście żadnych badań!)i na drugi dzień w nocy zaczął mi się poród. Niestety dziecko zdrowe się nie urodziło, wylądowało na intensywnej terapii, gdzie lekarze stwierdzili, że całe szczęście, że byłam na miejscu, bo gdyby dotarcie do szpitala zajęło mi trochę dłużej, to dziecko prawdopodobnie by nie przeżyło... Być może kiedyś był dobrym lekarzem (w końcu tytuł skądś się wziął), ale na pewno nie jest nim teraz. Jego przeświadczenie o swojej wyższości w stosunku do reszty ludzi przesłania mu oczy... i rozum chyba też. Z CAŁEGO SERCA ODRADZAM JAKICHKOLWIEK KONTAKTÓW Z TYM CZŁOWIEKIEM!!!
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Dzięki niemu żyję ja i moja córeczka; ma już 8 lat i nigdy nie zapomnę tego że to właśnie dzięki dwóm lekarzom w tym dr. WILCZYŃSKIEMU udało mi się ją urodzić pomimo, że nie mam płuca... Mieszkam w kujawsko-pomorskim i nie wiem jak teraz ale kiedyś to tu się "cuda" w złym sensie cudu działy np. ja miałam rodzić bez parcia a dziecko chciano ze mnie wyssać próżniociągiem pomysł jak z horroru a dr.Wilczyński wyciągnął do mnie pomocna dłoń nigdy mnie nie próbował zbyć to ja trochę później przyjechałam niż przyjechać miałam ale z tego powodu nie poniosłam żadnych konsekwencji, nigdy nie chciał ode mnie kasy nigdy nie miałam nawet wrażenia, że liczy na odwdzięczenie i nigdy ode mnie nic oprócz mojej dozgonnej wdzięczności nie dostał... Jak wychodziłam ze szpitala powiedział do mnie : ZAPRASZAM PONOWNIE!!!! więc wiem, że jeśli zdecyduję się na kolejne dziecko mam gdzie je urodzić... Bardzo dziękuję panu doktorowi WILCZYŃSKIEMU, że nie spisał na straty mnie i mojego dziecka tak jak inni ginekolodzy z mojej okolicy...
-
Ocena: Bardzo słabyzgłoś nadużycie
potwierdzam negatywne opinie. też leżałam na jego oddziale i jego decyzje przyczyniły się do śmierci mojego dziecka. wypisał mnie do szpitala w sytuacji podejrzenia niewydolności krążeniowej płodu nie zlecając żadnego ktg. kiedy wróciłam po tygodniu ze skierowaniem okazało się, że ciążę trzeba szybko kończyć, ale żaden z lekarzy nie był w stanie podjąć takiej decyzji samodzielnie. wszyscy czekali aż wróci pan profesor i łaskawie pozwoli na cesarkę. bo bardzo długo się zastanawiał wcześniej,czy kobieta, która nosi dziecko z przepukliną brzuszną wielkości główki może rodzić naturalnie! moje dziecko urodziło się wpół martwe 4 apg.w dodatku z przeciętym workiem przepuklinowym. w tej sytuacji nie miało szans. komentarz pana profesora- ja wiedziałem, że tak będzie. dodam jeszcze, że skierowała mnie do niego inna pani profesor z innego szpitala. chwaliła że taki fachowiec. nawet sama do niego dzwo niła w mojej sprawie. nie mogę się oprzeć wrażeniu, że czekał na ruch z mojej kieszeni
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Jestem zdziwiona negatywnymi opiniami na temat tego wspaniałego fachowca.No,ale może dla niektórych uśmiech od ucha do ucha i chęć do pogawędek są głównym kryterium oceny. Pan Wilczyński powściągliwy, z klasą,konkretny,znający się na rzeczy.
Dobrzy ginekolodzy
-
ginekolog, Rzgów
Bardzo rzeczowy lekarz.Usg robi bardzo dokładnie.Pan doktor na kazde pytanie...
-
ginekolog, Łódź
Pani Doktor jest jednym z najlepszych lekarzy jakich można spotkać...
-
ginekolog, Łódź
Leczę się u Pana Profesora już od trzech lat. W...

Jako lekarz moze i jest dobry, ale podejscie do pacjentek wola o pomste do nieba. Lezalam dwukrotnie na jego oddziale, raz w ciazy raz w trakcie porodu. Traktuje pacjentki przedmiotowo, nie wyjasnia niczego, ani co sie dzieje ani jaka jest przyczyna i jakie moga byc konsekwencje. Po porodzie - cesarskim cieciu zrobil mi sie stan zapalny, od zmyslow odchodzilam czy cos mi sie stalo, zero wyjasnien. Masakra. Dopiero lekarze, ktorzy byli przy obchodzie wyjasnili mi dlaczego mam stan zapalny. Zero rozmowy z tym czlowiekiem, a pacjentki to chyba zbedny dodatek na oddziale...