prof. dr hab. n. med. Jan Wilczyński, Pregmed NZOZ Gabinety Specjalistyczne i Laboratorium, ginekolog

prof. dr hab. n. med. Jan Wilczyński

Kategoria:
ginekologpołożna, położnik

Gdzie przyjmuje:

O mnie:

  • WILCZYŃSKI JAN Prof. zw. dr hab n.med.
    specjalista ginekolog-położnik

    Kierownik Kliniki Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii
    Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi oraz

    Kierownik Kliniki i III Katedry Ginekologii i Położnictwa
    Uniwersytetu Medycznego w Łodzi

    Dyrektor d.s. Nauki ICZMP w Łodzi.

Wykonywane badania:

  • badania prenatalne
  • ciąża - profilaktyka ciąży
  • ciąża - prowadzenie ciąży
  • ciąża - prowadzenie ciąży mnogiej
  • perinatologia
  • iagnostyka niepłodności
  • zobacz więcej

Wykonywane zabiegi:

  • antykoncepcja (założenie - usunięcie )
  • ciąża - założenie pesara
  • ciąża - zatrucie leczenie
  • ciąża - zagrożona leczenie
  • cukrzyca w ciąży
  • ginekologia położnicza
  • ginekologia dorosłych
  • szczepienia kobiet
  • szczepienia przeciwko hpv (rak szyjki macicy, brodawczak)
  • zobacz więcej

Leczone choroby:

  • poronienia nawykowe: utrata ciąż, porody przedwczesne, niewydolność szyjki macicy,
  • ciąża wysokiego ryzyka
  • padaczka (epilepsja) w ciąży
  • polipy
  • patologie ciężarnuch: nadciśnienie tętnicze, choroby nerek, padaczka, nowotwory w ciąży, ciąża wielopłodowa, preeklamsja, eklamsja, wady płodów, serca, ośrodkowego układu nerwowego, rozszczepy kręgosłupa, wodogłowie, wady genetyczne, astma ciężarn, i inne patologie płodów i ich matek
  • otyłość, nadwaga, programy dietetyczne dla kobiet w ciąży
  • zobacz więcej

Specjalizacje:

  • Położnictwo i ginekologia

Suma opinii (16):

  • 9
  • 1
  • 1
  • 3
  • 2
Dodaj opinię

Pokaż: opinie pozytywne | opinie negatywne | opinie neutralne


  • Justyna K.

    3 lutego 2013
    Ocena: Słaby
    zgłoś nadużycie

    Jako lekarz moze i jest dobry, ale podejscie do pacjentek wola o pomste do nieba. Lezalam dwukrotnie na jego oddziale, raz w ciazy raz w trakcie porodu. Traktuje pacjentki przedmiotowo, nie wyjasnia niczego, ani co sie dzieje ani jaka jest przyczyna i jakie moga byc konsekwencje. Po porodzie - cesarskim cieciu zrobil mi sie stan zapalny, od zmyslow odchodzilam czy cos mi sie stalo, zero wyjasnien. Masakra. Dopiero lekarze, ktorzy byli przy obchodzie wyjasnili mi dlaczego mam stan zapalny. Zero rozmowy z tym czlowiekiem, a pacjentki to chyba zbedny dodatek na oddziale...

  • Karolina

    13 listopada 2011
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Za miesiąc minie rok, jak znalazłam się w Łodzi na oddziale u prof. Parę dni przed Świętami razem z mężem będziemy świętować pierwsze urodzinki naszej cudownej córeczki Marcelinki. Dzięki doświadczeniu prof. Wilczyńskiemu możemy cieszyć się każdą chwilą nam daną z naszym skarbem. Do prof. trafiłam po stwierdzeniu ciężkiej wady płodu, dodatkowo miałam cukrzyce i cholestaze ciążową. Zostałam przewieziona z Torunia, gdzie nikt nie umiał nam pomóc a istniało bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziecko po przyjściu na świat będzie musiało być natychmiast operowane. Sama wybrałam Centrum Zdrowia Matki Polki i walczyłam jak lew żeby się tam znaleźć ( bo niestety lekarze z Torunia chcieli mnie umieścić w B-szczy). Wiedziałam że będę w dobrych rękach i instynkt matki mnie nie zawiódł!!! Cały czas byłam otoczona bardzo dobrą opieką, zawsze towarzyszył mi wspaniały personel. Chciałabym serdecznie podziękować profesorowi jak również jego cudownemu zespołowi prof. Nowakowskiej, dr Stankiewiczowi, który wykonywał cc, cały czas mnie podtrzymywał na duchu, że wszystko będzie dobrze, jak również dr Millerowi. Choć spędziłam z Wami parę dni (jak prof. zobaczył moje wyniki to natychmiast zarządził cc, bo dziecko mogło umrzeć w każdej chwili) to Wasze mądre decyzje pozostaną w mojej pamięci do końca życia. Zawsze będę pamiętać ile dobrego zrobiliście dla mnie i mojego dziecka. Jesteście wspaniali. DZIĘKUJE!!!!

  • Regina M.

    31 października 2011
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Wspaniały Człowiek. Chodzilam do profesora do Pregmedu w ciaży i urodziłam szczęśliwie w Klinice, którą prowadzi. Zajmuje się w trakcie wizyt pacjentką w taki sposób, że nic nie zostanie przeoczone. Wszystkie badania robiłam w przychodni. Badania USG także w Pregmedzie. Dodam, ze choruję od lat na cukrzycę i ciąża musiała być prowadzona przez specjalistę.

  • Marzena

    23 września 2010
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    POLECAM JAK NAJBARDZIEJ Do ICZMP trafiłam w 27 tygodniu ciąży z odpływającymi wodami dzięki Panu Wilczyńskiemu udało się podtrzymać ciąże jeszcze przez 15 dni niestety CRP wzrosło do 4. i ciąża została przerwana poprzez CC, ale i tak dzięki Profesorowi mój synek doszedł do wagi 1100g i samodzielnie oddychał. Był na tyle silny, że nadawał się do transportu do szpitala Madurowicza. PO CC leżałam jeszcze przez 6 dni i dzięki tym 21 dobom, które spędziłam w ICZMP utwierdziłam się w przekonaniu, że Pan Profesor Wilczyński jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim stanowisku. Przez te 3 tygodnie zaobserwowałam, że Profesor wszystkie decyzje jakie podejmował były trafne- co potwierdzają mamy narodzonych tam dzieci z którymi utrzymuję dotychczas kontakt. Wielki szacunek dla Pana Wilczyńskiego za profezjonalizm i fenomenalną pamięć jaką kilkakrotnie mnie zaskoczył- potrafił nie patrzeć w kartę choroby i doskonale się orientować. Faktem jest, że Profesor stwarza pozory człowieka niedostępnego i pozbawionego jakichkolwiek emocji, ale to NIE PRAWDA!!! Profesor widząc po mnie jak "siada" mi psychika gdy po CC nie widziałam synka w 3 dobie zezwolił na odwiedziny go w MAdurowiczu jednak ze względu na podwyższone CRP do synka nie pojechałam. Profesor w sobotę zadzwonił do szpitala żeby zapytać czy byłam u małego i nie uwierze, że Pan Wilczyński jest złym człowiekiem itp... lub, że czeka na tzw. łapówki. Gdy szłam po wypis zaczepiłam Profesora na korytarzu i podziękowałam mu ze wzruszeniem za opiekę i za to, że mój syn żyje i oddycha sam. Nie macie pojęcia jak zwykłe słowo Dziękuje zmieniło oczy i twarz Profesora- jak dla mnie wrażliwy człowiek. Odnoszę wrażenie, że dla Profesora najzwyklejsze słowo Dziękuje znaczy więcej niż pieniądze.

  • ~Gość

    23 lipca 2010
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Uratował mi życie po pobycie w trzech krakowskich "wspaniałych" szpitalach, z których wypisano mnie w stanie dobrym a okazało się, że ledwie przeżyłam dojazd do Łodzi. Nie potrzebuję lekarza do pogawędki i nie przeszkadza mi brak usmiechu itp. Fachowość przede wszystkim.

  • ~Gość

    22 maja 2010
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Znam profesora Wilczyńskiego i uważam że, jest to wspaniały miły i uprzejmy człowiek. Ma swój specyficzny charakter ale jest najlepszy w zawodzie który wykonuje. Moje następne dziecko także urodzę u Pana Wilczyńskiego. Naprawdę serdecznie polecam!

  • mama1521

    25 stycznia 2010
    Ocena: Bardzo słaby
    zgłoś nadużycie

    Pan profesor chciał mnie wypisać ze szpitala, bo jak twierdził nie ma podstaw do trzymania mnie w nim. (Zbliżał się weekend i chodziło zapewne o oszczędności finansowe, bo cały oddział został dokładnie "oczyszczony" z pacjentek.) Podświadomie czułam, że nie powinnam iść do domu, choć nie powiem, że nie była to kusząca perspektywa, zwłaszcza, że w domu czekał na mnie starszy synek, z którym nie widziałam się ponad tydzień. Za poradą teściowej poszłam jednak zapytać wielkiego pana profesora o przyczyny tej decyzji. Odpowiedział, że "nigdzie na świecie nie trzyma się w szpitalu tego typu pacjentek (byłam kilka dni po terminie porodu), a szpital to nie przechowalnia". Odpowiedziałam, że nie czuję się dostatecznie bezpiecznie i mam obawy, ponieważ ruchy dziecka odczuwam z mniejszą częstotliwością. Pan profesor łaskawie zezwolił mi na pozostanie na oddziale (nie zlecając oczywiście żadnych badań!)i na drugi dzień w nocy zaczął mi się poród. Niestety dziecko zdrowe się nie urodziło, wylądowało na intensywnej terapii, gdzie lekarze stwierdzili, że całe szczęście, że byłam na miejscu, bo gdyby dotarcie do szpitala zajęło mi trochę dłużej, to dziecko prawdopodobnie by nie przeżyło... Być może kiedyś był dobrym lekarzem (w końcu tytuł skądś się wziął), ale na pewno nie jest nim teraz. Jego przeświadczenie o swojej wyższości w stosunku do reszty ludzi przesłania mu oczy... i rozum chyba też. Z CAŁEGO SERCA ODRADZAM JAKICHKOLWIEK KONTAKTÓW Z TYM CZŁOWIEKIEM!!!

  • SZCZĘŚLIWA MAMA

    27 października 2009
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Dzięki niemu żyję ja i moja córeczka; ma już 8 lat i nigdy nie zapomnę tego że to właśnie dzięki dwóm lekarzom w tym dr. WILCZYŃSKIEMU udało mi się ją urodzić pomimo, że nie mam płuca... Mieszkam w kujawsko-pomorskim i nie wiem jak teraz ale kiedyś to tu się "cuda" w złym sensie cudu działy np. ja miałam rodzić bez parcia a dziecko chciano ze mnie wyssać próżniociągiem pomysł jak z horroru a dr.Wilczyński wyciągnął do mnie pomocna dłoń nigdy mnie nie próbował zbyć to ja trochę później przyjechałam niż przyjechać miałam ale z tego powodu nie poniosłam żadnych konsekwencji, nigdy nie chciał ode mnie kasy nigdy nie miałam nawet wrażenia, że liczy na odwdzięczenie i nigdy ode mnie nic oprócz mojej dozgonnej wdzięczności nie dostał... Jak wychodziłam ze szpitala powiedział do mnie : ZAPRASZAM PONOWNIE!!!! więc wiem, że jeśli zdecyduję się na kolejne dziecko mam gdzie je urodzić... Bardzo dziękuję panu doktorowi WILCZYŃSKIEMU, że nie spisał na straty mnie i mojego dziecka tak jak inni ginekolodzy z mojej okolicy...

  • p.M

    23 lipca 2009
    Ocena: Bardzo słaby
    zgłoś nadużycie

    potwierdzam negatywne opinie. też leżałam na jego oddziale i jego decyzje przyczyniły się do śmierci mojego dziecka. wypisał mnie do szpitala w sytuacji podejrzenia niewydolności krążeniowej płodu nie zlecając żadnego ktg. kiedy wróciłam po tygodniu ze skierowaniem okazało się, że ciążę trzeba szybko kończyć, ale żaden z lekarzy nie był w stanie podjąć takiej decyzji samodzielnie. wszyscy czekali aż wróci pan profesor i łaskawie pozwoli na cesarkę. bo bardzo długo się zastanawiał wcześniej,czy kobieta, która nosi dziecko z przepukliną brzuszną wielkości główki może rodzić naturalnie! moje dziecko urodziło się wpół martwe 4 apg.w dodatku z przeciętym workiem przepuklinowym. w tej sytuacji nie miało szans. komentarz pana profesora- ja wiedziałem, że tak będzie. dodam jeszcze, że skierowała mnie do niego inna pani profesor z innego szpitala. chwaliła że taki fachowiec. nawet sama do niego dzwo niła w mojej sprawie. nie mogę się oprzeć wrażeniu, że czekał na ruch z mojej kieszeni

  • ~Ania

    25 lutego 2009
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Jestem zdziwiona negatywnymi opiniami na temat tego wspaniałego fachowca.No,ale może dla niektórych uśmiech od ucha do ucha i chęć do pogawędek są głównym kryterium oceny. Pan Wilczyński powściągliwy, z klasą,konkretny,znający się na rzeczy.

Wybierz ocenę dla tego lekarza i postaraj się ją uzasadnić

Dobrzy ginekolodzy

  • Marek Kozarzewski

    ginekolog, Rzgów

    Bardzo rzeczowy lekarz.Usg robi bardzo dokładnie.Pan doktor na kazde pytanie...

  • Małgorzata Perenc

    ginekolog, Łódź

    Pani Doktor jest jednym z najlepszych lekarzy jakich można spotkać...

  • Andrzej Bieńkiewicz

    ginekolog, Łódź

    Leczę się u Pana Profesora już od trzech lat. W...