Edyta Wojciechowska, ginekolog Warszawa

Edyta Wojciechowska

Poproś o włączenie kalendarza
85

O mnie

  • Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie w 1999r.
    Pracę zawodową rozpoczęła w Szpitalu Śródmiejskim w Warszawie na Oddziale Ginekologii i Położnictwa. Dalsze doświadczenia zdobywała w Klinice Medycyny Matczyno – Płodowej i Ginekologii w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi , gdzie, w roku 2007 uzyskała tytuł doktora nauk medycznych, dzięki przeprowadzonym badaniom na temat „Oceny czynników ryzyka perinatalnego kobiet ciężarnych z nadwagą i otyłością“
  • 27 sierpnia 2013

    Ocena: Bardzo słaby

    Trafiłam to tej Pani na ostry dyżur w 9 tygodniu ciąży z bardzo silnym bólem. Zostałam potraktowana bardzo nieprzyjemnie i obcesowo. Diagnoza brzmiała "Macica się rozciąga, musi boleć". Nie dostałam żadnych lekarstw, zostałam w środku nocy wyrzucona na mróz. Lekarz, z którym skontaktowałam się kilka godzin później zdiagnozował poważny stan i potencjalne zagrożenie dla życia dziecka. Od tej pory minęły prawie cztery lata, ale kiedy przypominam sobie ten strach, upokorzenie i bezsilność, które wtedy przeżyłam, chce mi się płakać.

    zgłoś nadużycie
  • 28 czerwca 2014

    Ocena: Bardzo słaby

    Przestrzegam... Dr Wojciechowska prowadziła moją ciążę, która OBUMARŁA w 7 miesiącu :(((( Na każdej wizycie, której zgłaszałam jej dolegliwości typu ból brzucha, ból kręgosłupa odpowiadała, że jestem w ciąży i musi boleć, denerwowała się gdy sugerowałam jej, że może trzeba wykonać dodatkowe badania, zrobiła wykład na temat czytania internetu i stawiania samemu diagnoz... Niestety to moje obawy okazały się słuszne, a nie lata nauki, które odbyła ;((( Pomiędzy usg miałam 10 tygodniową (!!!!) przerwę mimo, że mówiłam pani, dr iż ruchy Maluszka jakby się zmniejszyły... stwierdziła, że to zapewne przyczyna upałów, posłuchała tętna i zakończyła wizytę. 2 tygodnie później moje Dziecko we mnie zmarło :(((( Dodam, że na usg już nie zdążyłam.... Może gdyby usg zostało wykonane wtedy gdy zgłaszałam dolegliwości nie doszło by do tej tragedii, może lekarz wykonujący usg zauważyłby niewydolność łożyska... może ;(((

    zgłoś nadużycie
  • 13 maja 2014

    Ocena: Słaby

    Byłam u pani doktor dzisiaj, więc na bieżąco mogę opisać swoje wrażenia. Poszłam na usg transwaginalne (narządu rodnego). Przywitała mnie oschła kobieta, w porządku, nie musi być uśmiechnięta do każdego pomimo, ze to była jej pierwsza wizyta tego dnia. Pytanie o dzień cyklu, kazała się przygotować do badania. Stwierdzony miałam polip - pani stwierdziła, że go nie ma. Zdziwiona zapytałam jak to możliwe i w ogóle czy na pewno, bo wciąż mam różne objawy, których kiedyś nie miałam. Zaleciła skontaktować się z ginekologiem mimo, że sama nim jest przecież. W ogóle badanie trwało max 3min. Do tej pory zazwyczaj badania tego typy trwały ok. 10minut. Ogólnie nie polecam.

    zgłoś nadużycie
  • 8 maja 2014

    Ocena: Bardzo słaby

    Nie polecam. Badanie usg w 23 t.c. - łożysko na ścianie tylnej. Przypadkowa wizyta w 25 t.c ze względu na ból brzucha poprzedniego dnia, ale bez dolegliwości w chwili wizyty - "musi Pani odpocząć, groźba przedwczesnego porodu". Moja odpowiedź:ale ja czuję się dobrze, mam siłę chodzić i pracować". Odpowiedź Pani doktor :OK. Za 2 tygodnie objawy powtarzają się, więc idę do innego lekarza - groźba przedwczesnego porodu z powodu skracającej się szyjki macicy, skierowanie do szpitala. Nie jestem idiotką, gdyby od razu mi wytłumaczyła, że nie muszę mieć żadnych objawów, a szyjka skraca się tak czy inaczej, poszłabym od razu na zwolnienie. USG w 34 t.c.- łożysko 3 st. dojrzałości, na ścinie przedniej!!!!!, AFI 8, czyli przez 6 kolejnych tyg. może zestarzeć się tak bardzo, że nie będzie odżywiać płodu. To się zdarza, jednak należałoby wykonać ocenę przepływów, której się nie doczekałam, w związku z tym czeka mnie kolejne USG.Wg opinii p. doktor wszystko jest jednak OK.

    zgłoś nadużycie
  • 6 marca 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    U Pani Doktor byłam kilka razy i jestem zadowolona z obsługi. Pani doktor nie owija w bawełnę, jest konkretna co budzi zaufanie. Jeśli ktoś potrzebuje matczynej opieki, pocieszania i trzymania za rączkę to powinien poprosić o wsparcie rodziny. Pani Doktor jest ginekologiem, a nie psychologiem.

    zgłoś nadużycie
  • 5 marca 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Leczę się u Pani doktor Wojciechowskiej już od kilku ładnych lat. Obecnie prowadzi moją pierwszą ciążę i jestem bardzo zadowolona. Nigdy się jeszcze na niej nie zawiodłam. Kompetentna, szczegółowa i zawsze chętna przyjąć pomimo braku umówionej wizyty. Zawsze udzieli fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania, a wiadomo, że podczas pierwszej ciąży jest ich mnóstwo. Osobiście polecam! :)

    zgłoś nadużycie
  • 27 lutego 2014

    Ocena: Słaby

    Trafiłam do Pani Doktor na pierwsze USG ciąży , 6 tydzień i była to pierwsza i ostatnia wizyta u tej Pani. Nie moge powiedzieć że była niesympatyczna czy nie miła, ona prawie nic nie mówiła . Ana moje pytanie czy wszystko dobrze odpowiedziała z wielką łaską zdawkowe TAK. Sprawiała wrażenie ogólnie znudzonej. Być może przy bliższym poznaniu jest inna, ale ja nie chciałam tego sprawdzać .

    zgłoś nadużycie
  • 29 października 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    Ja bardzo polecam Panią doktor! Rzeczywiście ma specyficzne poczucie humoru i na pierwszej wizycie także odniosłam wrażenie, że jest nieco wyniosła. Ale muszę zaznaczyć, że jej podejście może bardzo pomóc! Nie roztkliwia się nad pacjentkami, nie "stęka" nad nimi i nie straszy!! Mnie moja poprzednia pani doktor nastraszyła PCO i niepłodnością (mam 25 lat). Poszłam do dr Wojciechowskiej, która wykluczyła PCO i rozpisała mi dietę (mam nadwagę nie jakąś dramatyczną ale mam) i uspokoiła, ze nie ma powodu do paniki, że jestem młoda itd. Na koniec, kiedy dostałam już skierowanie z wskazówkami, co robić dalej..powiedziała proszę przyjść na jesieni najlepiej z pozytywnym testem ciążowym. Wizyta u dr Wojciechowskiej, tak mnie uspokoiła i pozwoliła uwierzyć, że wszystko jest ok, że 1,5 miesiąca później pojawiłam się u niej, dzień przed kalendarzowym początkiem jesieni...z pozytywnym testem :-). Wybrałam ją na prowadzącą moją ciążę, jest konkretna, bardzo oczytana i dokładnie wie co robić. Nieprawdą jest, że bagatelizuje badanie USG. Badanie rozszerzone USG robiła ponad 15 minut dokładnie wszystko sprawdziła, opisała, a przy tym śmiała się z maluszka, który w moim brzuszku wywijał niezłe koziołki. Dr Wojciechowska jest naprawdę godna polecenia :-) :-)

    zgłoś nadużycie
  • 19 września 2013

    Ocena: Bardzo słaby

    Pani Edyta wykonywała u mnie kilkukrotnie badanie USG ciąży. Niestety zawsze z krzywą miną jakby była zła, że przyszłam. Ale największym jej zaniedbaniem było nie zauważenie na skierowaniu od mojego lekarza prowadzącego zalecenia wykonania rozszerzonego usg z przepływami. Od wyniku tego badania miała zapaść decyzja o skierowaniu mnie do szpitala.

    zgłoś nadużycie
  • 28 sierpnia 2013

    Ocena: Bardzo słaby

    Najgorsza wizyta w moim życiu, najgorzej przeprowadzone USG płodu. Nie wiem, jak tak antypatyczna osoba może mieć kontakt z pacjentem! Nigdy nie czułam się tak upokorzona! Nieuprzejma, opryskliwa, z niezmiennie wykrzywioną miną, przeprowadzająca USG boleśnie i w totalnej ciszy, robiąc łaskę za każdym razem, gdy przyszła mama śmie zapytać, czy z jej dzieckiem wszystko w porządku, nie wspominając już o jakości zdjęć z USG...Jakby chciała zademonstrować, jak bardzo jej nie zależy... Osoba niezasługująca na miano lekarza. Radzę trzymać się od tej pani z daleka!

    zgłoś nadużycie

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online