sugerowany specjalista: urolog

łac. infectio tractus urinarii, ang. urinary tract infections, UTI
Zakażenia Układu Moczowego
Obraz mikroskopowy bakteriomoczu i ropomoczu. (licencja, autorzy)
Infekcje wywoływane przez bakterie. Dotyczą różnych odcinków układu. Jedna z najczęstszych infekcji występujących u dzieci. Do najczęściej spotykanych bakterii wywołujących zakażenia należą: Escherichia coli, Proteus, Staphylococcus saphrophyticus, Chlamydia trachomatis. Zakażenia mogą prowadzić do powikłań powodujących upośledzenie pracy nerek.

Symptomy

Podział

Wyróżnia się:
  • znamiennybakteriomocz–nadmiernie zwiększona liczba kolonii bakteryjnych
  • bezobjawowy bakteriomocz
  • powikłane zakażenie układu moczowego
  • niepowikłane zakażenie układu moczowego
  • nawrót zakażenia układu moczowego - zakażenie tym samym czynnikiem w okresie pierwszych 3 tygodni od zakończenia leczenia
  • ponowne zakażenie układu moczowego (reinfekcja)

Przyczyny

Do czynników sprzyjających zakażeniom układu moczowego należą:
  • nadmierna kolonizacja bakteryjna ujścia cewki (np. złe nawyki higieniczne, stany zapalne okolicy krocza, stulejka z zapaleniem żołędzi)
  • zaleganie moczu w pęcherzu
  • zmniejszenie stężenia sekrecyjnego IgA
  • odpływy wsteczne
  • obecność receptorów dla fimbrii P na komórkach uroepitelium
  • zakażenie uropatogennymi bakteriami w czasie ciąży u matki
  • obecność receptorów dla uropatogenów na komórkach nabłonka jelit
  • zmiany flory bakteryjnej (spowodowane np. antybiotykoterapią)
  • cewnikowanie
  • wrodzone wady układu moczowego
  • stosowanie antybiotyków o szerokim spektrum
  • zaburzenia czynności pęcherza moczowego
  • nawracające zakażenia w dzieciństwie

Diagnoza

Wykonuje się badania bakteriologiczne, badanie ogólne moczu, badanie izotopowe nerek oraz biopsję ogniska zapalnego.

Leczenie

Stosuje się terapię farmakologiczną dostosowując leki oraz długość ich podawania do wieku, miejsca oraz nasilenia zakażenia. Podstawowymi lekami są antybiotyki (np. cefalosporyna, penicylina półsyntetyczna).

Opinie pacjentów

  • słaby

    Lekarz, który odmówił mi 2-krotnie przyjazdu karetki do 2-miesiecznego dziecka. Druga odmowa skończyła się tym, iż następnego dnia dziecko trafilo do szpitala (spędziło w nim 17dni) z rozpoznaniem zakażenia układu moczowego (E-coli), ostrego rotawirusowego zapalenia jelit oraz infekcją górnych drog oddechowych. Dziecko odrazu trafiło pod kroplówki by się nie odwodnić. Wg tego lekarza wszystko było dobrze (tnz. biegunki oraz płacz dziecka przez ponad 6 godzin oraz rozdrażnienie dziecka, które w płaczu nie mogło zasnąć) twierdząc, że dziecko w tym wieku (powtarzam 2-miesięczne) "tak ma". Ewentualnie mogłam o północy przyjechać sama z dzieckiem na pogotowie. Kończąc chciałabym podkreślić, że rocznie na rotawirusowe zapalenie jelit umiera ok 500 tys dzieci na świecie.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Zastoje moczu u syna były zdiagnozowane już w szpitalu położniczym, ale niestety nieznana była przyczyna. Przez 3 miesiącach badań zespół nefrologów nie był w stanie ustalić przyczyny, dopiero po wykonaniu cystoskopii Pan Profesor ustalił, że nie wykształciły się zastawki u ujścia moczowodów, co skutkowało wysokimi refluksami. Pan Profesor bardzo szczegółowo i w przystępny dla mnie sposób wyjaśnił na czym polega wada (łącznie z tym, że narysował mi układ moczowy na kartce) i podał kilka sposobów leczenia wady. Konieczne były 2 operacje przeszczepienia moczowodów. Pierwszą Pan Profesor wykonał w 10. miesiącu życia syna, a drugą w 18. Od samego początku Pan Profesor zastosował odpowiednie leczenie farmakologiczne adekwatne do stanu zdrowia dziecka, co skutkowało tym, że przy refluksach IV i V stopnia ani razu mój syn nie miał zakażenia. Początkowo chodziliśmy na wizyty co miesiąc, później co 3 miesiące - i uważam, że to jest słuszne, ponieważ pozwala lekarzowi dobrze poznać pacjenta. Gdy Stanisław skończył 2 lata zaczął wybudzać się w nocy z płaczem. Lekarz rodzinny chciał nas skierować do szpitala z podejrzeniem zakażenia układu moczowego, a nefrolog z podejrzeniem kamicy na płukanie nerek. Skontaktowałam się z Panem Profesorem i przez telefon powiedział mi, co mam robić – dolegliwości bólowe spowodowane były przepełnianiem pęcherza. Dwóch lekarzy badało moje dziecko i się pomylili, a Pan Profesor przez telefon postawił trafną diagnozę. Dziś Stanisław ma 3,5 roku i wszystko jest dobrze. Cieszę się, że w odpowiednim momencie trafiłam do specjalisty, który wziął odpowiedzialność za życie i zdrowie mojego dziecka. DZIĘKUJĘ.

  • bardzo dobry

    Świetny fachowiec, dostałam telefon do tego lekarza od koleżanki, która też w ciązy miała nawracające zakażenia układu moczowego i dzięki pomocy i fachowości doktora uchroniła się przed poważnymi powikłaniami. Niezwykle miły lekarz, posiada dużą wiedzę i intuicję. Dzięki niemu nie musiałam brać silnych antybiotyków, tylko szybko uporałam się z problemem. polecam wszystkim tego lekarza, sama na pewno do niego wrócę, jak przytrafi mi się problem z układem moczowym. Nie ma lepszego urologa w Poznaniu, który jest całym sercem oddany pracy.

  • bardzo dobry

    Doktor Śliwa był prowadzącym salę na którą trafiłam po stracie pierwszej ciąży. Opieka jaką zapewniał podczas pobytu w szpitalu była nieoceniona i niespotykana w tzw. "dzisiejszych czasach" - bardzo częste wizyty, dodatkowe badania, bardzo sensowne pytania o choroby w przeszłości czy przewlekłe schorzenia. Kolejna ciąża już od pierwszych tygodni była prowadzona przez dr J.Śliwę i pomimo naprawdę wielu kłopotów - zakażenia układu moczowego, choroba przewlekła, w przeszłości kłopoty ze stawami biodrowymi, dr J. Śliwa poprowadził tę ciążę lepiej niż wzorowo. Opieka medyczna to jedno a drugie to niesamowite podejście do pacjentki - nie każdy lekarz (niezależnie od płci) potrafi się wykazać takim poziomem empatii, wiedzy i zaangażowania w leczony przypadek. Dziś jestem szczęśliwą mamą syna, którego poród przez cesarskie cięcie odbierał dr J. Śliwa i nie wyobrażam sobie żeby kiedykolwiek inny ginekolog mnie leczył, czy prowadził ciążę. Mogę tylko polecić - po prostu. Ostatnie 18 miesięcy mojego życia to była strata ciąży, kolejna ciąża a od pół roku jestem przeszczęśliwą matką - i wiem, jak wiele zależy od ginekologa - jego fachowej opieki i podejścia, które w niektórych sytuacjach działa lepiej od leków przeciwbólowych.