sugerowany specjalista: internista

łac. toxoplasmosis, ang. toxoplasmosis
Toksoplazmoza
Trofozoity T. gonidii (licencja, autorzy)
Pasożytnicza choroba ludzi i zwierząt wywoływana przez pierwotniaka Toxoplasma gondii. Żywicielem ostatecznym jest kot domowy (oraz niektóre kotowate) a żywicielami pośrednimi mogą być ptaki oraz wszystkie z ssaki, w tym także człowiek. Choroba jest jednym z najczęstszych zakażeń pasożytniczych, ale większość z zakażonych jest tylko nosicielami. Choruje niewielu. Toksoplazmoza w przebiegu ciąży jest ogromnym zagrożeniem dla płodu.

Symptomy

Drogi zakażenia

Do zakażenia może dojść:
  • drogą pokarmową
    • mięso (surowe lub niedogotowane) zawierające cysty
    • pokarm zanieczyszczony kałem, moczem lub śliną zainfekowanego zwierzęcia
  • drogą kropelkową (kontakt ze zwierzęciem i jego wydzielinami)
  • wewnątrzmacicznie (transplantacja od matki do płodu)
Należy pamiętać, że cysty mają zdolność zakażania dopiero po wyspo rulowaniu, a to ma miejsce 24 h po wydaleniu kału.

Powikłania

Toksoplazmoza jest groźna dla płodu, pasożyty przekazane przez łożysko mogą doprowadzić do powstania tzw. triady Sabina-Pinkertona (ok. 30% przypadków), do której należąmałogłowiei (lub)wodogłowie, zapaleniesiatkówkioraznaczyniówki, a także zwapnienia śródmózgowe. Może też spowodować znaczny stopień opóźnienia rozwoju umysłowego, jak również wywołać hipotrofię, hepatomegalię, splenomegalię, małopłytkowość, powiększenie węzłów chłonnych, zapalenie mięśnia sercowego, małoocze, agenezjęgałki ocznej.

Diagnoza

Istnieje kilka metod diagnozowania, ale najskuteczniejsze okazuje się badanie krwi na określenie przeciwciał klasy IgM i IgG w surowicy krwi. Na podstawie wyniku określa się czy doszło do zakażenia oraz czy ma ono miejsce obecnie, czy osoba zakaziła się w przeszłości. Jest to ważna informacja dla kobiet w ciąży oraz planujących dzieci.

Leczenie

Wady u noworodków są z reguły nieuleczalne. Kobietom w ciąży podaje się spiromycynę. Pozostałym pacjentom podaje się antybiotyki (pirymetaminęi sulfadiazynę). Niekiedy konieczne jest kilkakrotne powtarzanie kuracji.

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Nie bardzo rozumiem zarzuty w stosunku do p.Grodzickiej-Banaszewskiej. Powadzi moją ciążę od początku (jestem w 22 tyg), jestem już po 4 badaniach usg, badanie na grupę krwi miałam robioną, na toksoplazmozę również, co miesiąc dostaję skierowania na krew i mocz. Powiem tak-mam 31 lat, jest to moja pierwsza ciąża, pani doktor trzęsie się nad nią bardziej ode mnie. W mojej poradni (Batory na Widzewie) pani doktor przyjmuje dwa razy w tygodniu , od godz.15:45, a o godzinie 15 już jest dziesięcioosobowa kolejka. Ja przedwczoraj byłam o godzinie 15:20, a do gabinetu weszłam o godzinie 17:10. I zauważyłam, że jestem jedną z niewielu zaciążonych kobiet, przekrój wieku jest od 16 do 60. Dla przykładu-w środy przyjmuje inny pan doktor, jak przyszłam w sytuacji awaryjnej o godz.9 (przyjmuje od 8:30) to nie było ani jednej pacjentki. To chyba o czymś świadczy, że do doktor Grodzickiej-Banaszewskiej są zawsze kolejki.

  • dobry

    Polecam Panią Doktor, jest miła, szczera i rzetelnie wykonuje swoją pracę. Zawsze pyta o samopoczycie i stara się bezstresowo, delikatnie przeprowadzać badanie. Prowadziła mnie podczas drugiej ciąży, pilnowała, abym robiła wszystkie potrzebne badania i nie tylko te podstawowe. Dzięki niej szybko odkryto u mnie toksoplazmozę. Pod koniec ciąży dzwoniłam do niej o każdej porze. Zawsze odbierała, odpowiadała na każde nurtujące pytanie, doradzała i uspakajała... Moja córeczka jest silna i zdrowa Przed ciąża miałam często zapalenia, a żadne wcześniejsze przepisywane przez innych lekarzy leki nie działały długo, jedynie Pani Doktor przepisała mi robiony w aptece lek, który spowodował, że objawy znikły na zawsze. Pani Doktor można napewno zaufać.


    Ocena zmieniona przez moderatora na "dobry".

  • słaby

    Nie polecam zdecydowanie.Maksymalnie zmanierowana, nieuprzejma, najmądrzejsza w całej wsi. Po wejściu do gabinetu miała bezpodstawne pretensje o to że: nie przestrzegam jej zaleceń, za wcześnie w ciąży zrobiłam USG TV (mimo,że sama na skierowaniu napisała taki termin),gdy poprosiłam o badanie w kierunku toksoplazmozy, bo mam kota w domu wybuchła ze nie będę jej pouczać, ona wie jakie dać mi badania. Jestem specjalistą, mam prace w warunkach szkodliwych (m.in. ciągła praca w polu magnetycznym )pani doktor powiedziała, że nie da mi zwolnienia lekarskiego w ciąży, ale mogę sobie poszukać innego lekarza, który da mi takie zwolnienie, ponieważ ona uważa, że mogę się przekwalifikować i pracować jako recepcjonistka!!! Ciekawe, czy pani doktor chciałaby, np sprzątać w klinice?!


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Witam, dr Koza prowadził moje dwie ciąże i za każdym razem byłam w 100% zadowolona, jeżeli chodzi o konkrety to: na każdej wizycie byłam ważona, miałam mierzone ciśnienie, było usg i konkretne pytania na temat mojego samopoczucia; badania miałam zlecane chyba na wszystko co się da: cukrzyca, toksoplazmoza, wymaz pochwy, regularne badania krwi i moczu. Poza tym pan dr to bardzo sympatyczny, serdeczny i ludzki lekarz, można go o wszystko zapytać a i porozmawiać na luzie też.W szpitalu przychodził do mnie nie tylko w czasie obchodu, ale wpadał również na chwilę zapytać, jak się czuję. BARDZO POLECAM! :) Dorota S.

  • bardzo słaby

    W czasie rozmowy ze mną rozmawiał przez telefon . W ogóle nie skomentował Moich wyników badań, sama pytając się o wyniki badań dostałam odpowiedz ze są dobre i tylko to . poza tym nie zauważył braku 2 wyników badań na hiv i toksoplazmoze . dopiero ja musiałam zadziałać bo bym nie poznała wyników . Powiedział że znajdą się za pare tygodni . . . . Takiego powinni wywalić !! Po co nam taki lekarz co pewnie tylko prywatnie opiekuje się osobami. Gdy powiedziałam o moim bólu głowy i zęba . Był komentarz od lekarza abym sobie wyrwała zęba wtedy nie będzie bolał . Nie dostałam żadnych leków przeciwbólowych ani witamin . . . .


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Ja byłam zadowolona z Pana doktora do czasu...Chodziłam w ciąży do innego lekarza,oddalonego od mojego miejsca zamieszkania.Nie chciałam iść na zwolnienie ponieważ dobrze się czułam.Pewnego dnia zemdlałam w pracy.Teściowa zapisała mnie na wizytę \"na kasę chorych\" do Pana doktora.Pan doktor powiedział że mój lekarz jest bardzo słaby a poza tym muszę natychmiast iść na zwolnienie.Powiedział też że muszę mu za to zwolnienie zapłacić 80zł ponieważ nie jest refundowane.Ja głupia zapłaciłam..Kiedy poprosiłam o skierowanie na badania to powiedział że gdybym miała np toksoplazmozę albo żółtaczkę to bym już poroniła<ok 16tydzień> więc nie ma sensu ich robić.Gdybym tego nie przeżyłą,nigdy bym w to nie uwierzyła...


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Moja opinia będzie zupełnie inna. Trafiłam do doktora, bo dwie moje koleżanki bardzo go chwaliły. Rodziły u niego dzieci i nie słyszałam złego słowa na jego temat. Ja niestety nie jestem łatwym przypadkiem. Mam endometriozę z czekoladową torbielą na jajniku. Do tego niedawno się dowiedziałam, że mam również guza na tarczycy. Poszłam do tego lekarza zanim dowiedziałam się o torbieli i guzie, ponieważ staram się o dziecko i nie mogę zajść. Doktor Kozerski wykrył u mnie małą plamkę endometriozy, ale miałam się tym nie przejmować. Dał mi pigułki anty, żeby powstrzymać objawy endometriozy. Nie skierował mnie na żadne, absolutnie żadne jakiekolwiek badania , które się robi, kiedy chce się zajść w ciąże, gdyż uznał, że to nie jest potrzebne. Chciałam badania na różyczkę, toksoplazmozę i badania hormonów. Cyt.:\"po co to robić, dopóki jest dobrze, to dobrze, jak się zacznie coś dziać, to wtedy zrobimy badania\". Dodam, że mam 36 lat. Mówiłam o jeszcze innych dolegliwościach, uznał, że taka moja uroda. Być może. Pan doktor lubi dużo gadać, a po pół godzinie ciągłego gadania, nie chce się już słuchać. Po dwóch, trzech miesiącach poszłam do innego lekarza i znalazł u mnie torbiel na 4cm. Poziom markera był powyżej normy. Być może urosła, nie wiem, nie znam się. Myślę, że doktor Kozerski jest dobry w tych łatwiejszych przypadkach. Nie chcę go oceniać dobrze, czy źle. Być może jest najlepszy, ale nie dla mnie. Pozdrawiam


    Ocena zmieniona przez moderatora na "słaby".

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Zdecydowanie nie polecam. Moja wizyta umówiona była na godzinę 8, czekałam pod gabinetem i nie wiedziałam, czy Pani doktor jest już w gabinecie.. kilka minut po 8 Pani doktor przyszła do pracy.. weszła do gabinetu... i po dłuższym czasie otworzyła drzwi i po cichu poprosiła do środka. Pierwsze słowa które spotkały mnie po wejściu do gabinetu to wielka pretensja, że weszłam ubrana w płaszcz, że nie zostawiłam go na zewnątrz. .. do rzeczy.. poszłam do pierwszej lepszej ginekolog, by dowiedzieć się, czy jestem w ciązy.. dowiedziałam się.. że "być może"... nie po to szłam do lekarza, by wiedzieć to, co wiedziałam przed wejściem do gabinetu. Pani doktor nie wiedziała również czy badania dot. toksoplazmozy są na skierowanie czy bez.. dlatego nasuwa mi się pytanie: JAKIM CUDEM ONA JESZCZE PRACUJE W MEDICOVERZE?! wydawało mi się, że pracują tam kompetentki lekarze.. jednak się myliłam.. dodam jeszcze, że przy badaniu zdecydowanie nie była delikatna :/ NIE POLECAM!!


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    To bardzo dobry lekarz. Przeniosłam się do niego od innego lekarza, który nie chciał mi wystawić karty ciąży w dwunastym tygodniu, twierdząc, ze nie wiadomo co z tym będzie i proszę przyjść za miesiąc. Dr Paduszyński od razu wystawił kartę i dał skierowanie na badania. Okazało się ze mam toksoplazmozę - prawdopodobnie uratował moje dziecko. Dużo mi pomógł i doradził. Przy kolejnej ciąży chodziłam do niego prywatnie i nigdy nie zapłaciłam 100 zł ( 4 lata temu), wiec nie wiem skąd te bzdury. Dostawałam szczegółowe informacje na wszystkie zadawane pytania. Leczył tez moje problemy zdrowotne i jestem z leczenia zadowolona.Nigdy tez nie zachował się wobec mnie niekulturalnie. Polecam tego lekarza.

  • bardzo słaby

    Byłam 2 dni temu na wizycie u doktora Rzymskiego, którego gorąco mi poleciła moja lekarka. Po prostu masakra. Lekarz zbadał mnie jakby od niechcenia, powiedział, że na dzisiejszej wizycie niewiele zrobi (była to moja pierwsza wizyta u niego, a nawet nie założył mi karty ciąży). Z wizyty nie wyniosłam nic poza niechęcią do jego gabinetu i podejścia do pacjenta. Poza tym byłam u niego z moim mężem, który po raz pierwszy zobaczył swoje dziecko i też był zbulwersowany zachowaniem lekarza. Na koniec dr Rzymski zaczął mnie straszyć, że choruję (od prawie 5 lat) i że źle mi podają leki moi lekarze, którzy uratowali mi kilka lat temu życie, i że teraz to już po wszystkim, a poza tym zachoruję z pewnością na toksoplazmozę i tarczycę. Wziął ode mnie 150 zł, mimo że telefonicznie informował, że wizyta z USG kosztuje 140, a podarował nam gratis 2 zdjęcia USG naszego maluszka, na których niestety nie było nic widać poza biało-czarnymi plamami, a dzidzia już duża, bo to koniec IV miesiąca!Porównałam te zdjęcia z 1, które dostałam od lekarki na NFZ i różnica była tylko taka, że za darmo dostałam śliczną fotkę mojego maleństwa, a dr Rzymski podarował mi jakiś abstrakcyjny biało-czarny obrazek, na którym nie widać absolutnie nic!!!Zdecydowanie nie polecam!!!