sugerowany specjalista: okulista

łac. nystagmus
Mimowolne, rytmiczne ruchy gałek ocznych (poziome lub elipsoidalne), występujące na skutek fizjologicznego lub patologicznego pobudzenia komórek receptorowych narządu przedsionkowego. Oczopląs może mieć postać wrodzoną lub pojawiać się w wyniku chorób czy przyjmowania niektórych leków. Jest związany z uszkodzeniem sensorycznym (np. achromatopsja) lub motorycznym (zez). Drgania bywają stałe lub zmienne w zależności od kierunku spojrzenia.

Symptomy

Przyczyny

  • oczopląs wahadłowy – wychylenia są rytmiczne, w obie strony w jednakowym czasie
  • oczopląs skaczący – ruchy w jedną stronę są szybsze niż w drugą (kierunek określa faza szybka)
  • oczopląs ośrodkowy
  • oczopląs obwodowy
  • oczopląs samoistny– pochodzenia błędnikowego, ośrodkowego i ocznego (fiksacyjnego)
  • Oczopląs wywołany (indukowany) – patologiczny lub fizjologiczny (bodźce cieplne, kinetyczne, lub stymulacja galwaniczna czy optokinetyczna)
  • oczopląs błędnikowyz wyraźnie zaznaczoną fazą szybką i wolną – wywoływany za pomocą pobudzeń cieplnych lub obrotowych, w którym faza wolna zależy od pobudzeń receptorów błędnikowych, a faza szybka jest wyrazem kompensacji ośrodkowej
  • oczopląs podczasobrotowy – wywoływany przez zmienne przyspieszenie kątowe w czasie obrotu ciała wskazuje stronę działającego przyspieszenia.
  • oczopląs poobrotowy – pojawia się po zatrzymaniu obracania i wskazuje kierunek odwrotny do kierunku dokonywanych obrotów.
  • oczopląs cieplny– pojawia się na skutek wprowadzenia do przewodu słuchowego zewnętrznego wody o temperaturze innej niż temperatura ciała badanego (woda zimna ok.30˚C – oczopląs skierowany w stronę przeciwną do oziębianego ucha, woda ciepła ok.44˚C – oczopląs skierowany w stronę badanego ucha).
  • oczopląs optokinetyczny– występuje podczas patrzenia na obrazy szybko przesuwające się przed oczami obserwatora. Wynika z chęci zatrzymania ruchomego obrazu na siatkówce oka (np.podczas jazdy środkami komunikacyjnymi).
  • ruchy nystagmoidalne gałek ocznych– wychylenia oczu z mniejszym lub większym zaznaczeniem fazy szybkiej i wolnej powodują wrażenie pływania lub niepokoju gałek ocznych (są charakterystyczne dla pobudzeń płynących zośrodkowego układu nerwowego, towarzyszą wielu chorobom tego układu)
  • oczopląs symulowany – zdolność do wywoływania oczopląsu ma około 8% młodych dorosłych. Przypomina on kształtem fali oczopląs wahadłowy, a częstotliwością – niektóre formy wahadłowego drgania gałek ocznych i może być utrzymywany do 25 s.

Diagnoza

W badaniu okulistycznym ruch gałek ocznych opisywany jest następująco:
  • postać – poziomy, pionowy, obrotowy, skośny;
  • kierunek – oznaczany wg fazy szybkiej ruchu;
  • szybkość – wolny, średni, szybki;
  • natężenie – określane w trójstopniowej skali;
  • typ – rytmiczny lub wahadłowy.

Leczenie

Polega na chirurgicznym ustawieniu oczu, czasem pomaga korekcja za pomocą szkieł pryzmatycznych. Zabiegi możliwe są w przypadkach, gdy w określonym położeniu gałek ocznych występuje tzw. strefa ciszy (blokada).

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Od roku zmagamy się z naczyniakiem prawego oczodołu, który na szczęście jest już w fazie zaniku i oczopląsem. Córka była badana przez 4 okulistów - 3 z Akademii Medycznej w Gdańsku, 2 lekarzy z tytułem doktorskim. Wszyscy zgodnie twierdzili, że wady w oczkach żadnej nie ma, a skąd oczopląs nie potrafili wyjaśnić. Mieliśmy czekać, aż Mała zacznie mówić i dopiero wówczas okaże się co dokładnie jest z jej wzrokiem. Wizyta u Pana Profesora i baaaardzo dokładne badanie profesjonalnym sprzętem, nawet płaczącego dziecka, wyjaśniła nam wszystko. Dzięki Panu Profesorowi dowiedzieliśmy się, że Malutka ma wadę w prawym oczku, ma astygmatyzm i to skutkuje oczopląsem. Oczopląs jest jednak minimalny i zalecenia Pana Profesora - odpowiednie okularki i zaklejanie oczka, spowodują jego zmniejszenie i będziemy pracować nad poprawą widzenia naszej Córki, które jest priorytetem. Pan Profesor wszystko dokładnie nam wytłumaczył i tylko szkoda, że nie trafiliśmy do Pana Profesora szybciej. Jeszcze raz z całego serca dziękuję i za pół roku jesteśmy na wizycie kontrolnej.

  • bardzo dobry

    Ta doktor czyni cuda,zrobiła dziecku zastrzyk botox i dziecko nie ma oczopląsu.Głowy też nie przekrzywia na bok.No to jest coś ekstra,a nikt nie dawał żadnej nadziei....tylko czekać


    Ocena zmieniona przez moderatora na "bardzo dobry".

  • bardzo słaby

    Również jestem niezadowolona! Dodam, że korzystałam z państwowej wizyty- pozytywne opinie o tej lekarce może są od tych, co zapłacili. Moje dziecko źle było leczone- potwierdził to jeden z najlepszych lekarzy w Wawie. Nie miało badania wady wzroku, lekarka nie zauważyła oczopląsu. Leczyła tak, że wzrok się pogarszał i nowy lekarz powiedział, że może nigdy nie widzieć dobrze... W ostatniej chwili zmieniliśmy lekarza, bo proces zanikania wzroku się dopiero zaczął... Koszmar i horror!!!!!!!!!!!!!! Potwierdzam poprzednie opinie, że nie ma podejścia do dzieci, na rodziców KRZYCZY i traktuje PROTEKCJONALNIE. Sama się pytała, które oko bardziej zezuje- choć okulista to chyba powinien sam widzieć????? Nowy lekarz jakoś nie miał z tym problemu. Korzystałam z poradni na Niekłańskiej.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Pan Doktor Gubała JEST CUDOTWÓRCĄ!!! To wspaniały lekarz! On uratował życie mojemu 11-letniemu owczarkowi niemieckiemu, kiedy ten został częściowo sparaliżowany w wyniku udaru mózgu. Przywiozłam do gabinetu Pana Doktora mojego ukochanego psa, bezwładnego, z oczopląsem, z bólem w sercu, że to już koniec... Pan Doktor jednak dokonał prawdziwego CUDU!!!! Mój kochany Pirat wyszedł z tego strasznego stanu po kilku tygodniach (jedynie nieznacznie powłóczył lewą, tylną łapą). Mój Kochany Pirat dożył do 15 lat, chodząc codziennie, po kilka razy na spacery. Był wesoły, miał apetyt, żywo reagował na wszystko, co się działo w jego otoczeniu i... żył! Bardzo jestem wdzięczna Panu Doktorowi. Przyprowadzam do pana Doktora juz kolejnego mojego Pupila (również owczarek niemiecki), z pełnym zaufaniem i wiara, że kiedy przyjdzie taki moment, że będziemy z Lordem potrzebowali pomocy - Pan Doktor nam jej udzieli. Absolutnie polecam Pana Doktora Gubałę... to dobry i mądry Człowiek i widać, że kocha zwierzęta...

  • bardzo dobry

    Ja również dołączam się do podziękowań dla Pana Dr Krzysztofa Tybora.Najlepszy specjalista w neurochirurgii i życzliwy człowiek.Pan doktor operował mnie 04/04/2013 ,mój przypadek jest trochę inny jak opisywane poniżej, a mianowicie miałam konflikt naczyniowo-nerwowy nerwu VIII (ślimakowo-przedsionkowy), odpowiedzialnego za słuch i równowagę. Z dolegliwością tą zmagałam się ponad rok! Nikt nie umiał mi pomóc,wszyscy twierdzili że to migrena.Dopadały mnie ataki średnio dwa razy na miesiąc, gdzie miałam silne wymioty,niesamowite kręcenie w głowie , oczopląs i co najgorsze traciłam równowagę i przewracałam się.Nigdy nie wiedziałam kiedy mnie to spotka.Dopiero Pan Doktor Tybor zdecydował mi się pomóc.Mój zabieg polegał na przecięciu nerwu ślimakowo-przedsionkowego.Dziś dochodzę do siebie i czuję się coraz lepiej dzięki WIELKIEMU DOKTOROWI.To co robi dla innych,robi z wielką pasją ! Panu Doktorowi życzę zdrowia i odpoczynku, bo mam wrażenie ,że nie schodzi z bloku operacyjnego. Wdzięczna pacjentka Magdalena A.

  • bardzo słaby

    Moje wrażenia z wizyt u Pana Doktora niestety nie są najlepsze. Byłam u Pana Dokora dwa razy, znalazłam go w internecie jako specjalistę od zespołu suchego oka. Na pierwszej wizycie dr Różycki wykonał testy na suchość oka i stwierdził że moje oczy są w całkiem dobrym stanie, że to jak opisuję swoje dolegliwości jest nieproporcjonalne do tego co wychodzi w testach na suchość oka. Pan Doktor stwierdził że to jak odczuwamy dolegliwości zależy od naszej psychiki, że trzeba zacząć myśleć pozytywnie itp. Powiedziałabym że to typowo "amerykańsie" podejśce do sprawy, ale na tamten moment zaufałam Panu Doktorowi. Na wizycie Dr Różycki założył mi też zatyczki silikonowe do oczu oraz wypisał receptę na wykonanie sztucznych łez z osocza krwi własnej. To był kosztowny dla mnie dzień, ale zdrowie przecież warte jest każdych pieniędzy. Ku mojemu zdziwieniu na pierwszej wizycie Pana Doktora nie interesowały inne schorzenia moich oczu oprócz zespołu suchego oka ( jak np. ilość dioptrii, astygmatyzm, oczopląs, obraz oka po rozszerzeniu spojówek). Ledwie "pofatygował się" aby zerknąć na moje oczy bez rozszerzania spojówek. Zmartwiło mnie to, ale pomyślałam że pewnie Doktor ma rację, że muszę zastosować się do jego zaleceń, zrobić sobie krople i zacząć myśleć pozytywnie. Minęły dwa miesiące, a ja nie poczułam żadnej ulgi. Stosowałam się do zaleceń Doktora, ale z moimi oczyma nie było ani trochę lepiej. Zdecydowałam się wtedy umówić na kolejną wizytę. Strasznie się na niej rozczarowałam. Powiedziałam na niej Doktorowi że dotychczasowe metody nie przyniosły mi ulgi, że nadal strasznie bolą i pieką mnie oczy, zwłaszcza prawe. Dr Różycki nie wykonał kompletnie żadnego badania moich oczu, nie "pofatygował się" nawet aby wykonać ponownie testów na suchośc oczu, aby sprawdzić czy jest jakakolwiek poprawa. Uwierzył mi "na słowo", nie podjął najmniejszej nawet próby znalezienia przyczyny moich dolegliwości. Z miejsca, bez oglądania moich oczu zasugerował inną kosztowną amerykańską metodę leczenia - krople Restasis. Lek ten dostępny jest na import docelowy z USA i może być refundowany, pod warunkiem wypełnienia przez lekarza stosownych dokumentów. I tutaj Doktor polecił mi zdobycie z internetu dokumentów na import docelowy. Następnie musiałabym te dokumenty przywieźć Doktorowi z drugiego końca Polski do wypełnienia na kolejnej wizycie...Czas leczenia się wydłuża...i przychodzi na myśl czy przypadkiem nie chodzi o zaliczenie kolejnej wizyty... W każdym bądź razie Doktor i jego metody kompletnie nie pomogły mi w wyleczeniu moich dolegliwości. Doktor nie zdiagnozował u mnie dysfunkcji gruczołów Meiboma. Jedynie potwierdził zespół suchego oka, zdiagnozowany wcześniej przez mojego lokalnego okulistę. Zalecił stosowanie wyszukanych amerykańskich metod, podczas gdy nie zalecił podstawowych metod leczenia mojego schorzenia takich jak: regularne ciepłe okłady, higiena oka specjalnymi płynami, zażywanie kwasów omega. I przede wszystkim, podczas swojego pobieżnego badania nie zauważył w moim oku głównej przyczyny mojego dyskomfortu - złogu cholesterolowego, który powodował ucisk w moim prawym oku. Ten złóg zauważyła Pani okulistka na rejonie, zdjęła go i główne źródło mojego bólu i dyskomfortu zniknęło. Szkoda że podczas wizyty, która bądź co bądź jest dość kosztowna, Pan Doktor nie znajduje czasu na dokładne zbadanie pacjenta. Jego podejście jest pobieżne, brak mu kompleksowości. Ucieka się do kosztownych amerykańskich metod, które pewnie i niektórym pomagają, ale w moim przypadku nie pomogły ani trochę. Pan Doktor nie potrafił trafnie zdiagnozować mojej choroby ani przyczyn moich dolegliwości. Dlatego kosztowne metody leczenia, które zaproponował okazały się nieskuteczne.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    dr n. med. Radosław Różycki ( 21 maja 2013)

    Witam Panią! Szkoda, że nie wystarczyło odwagi na podpisanie się z imienia nazwiska, wtedy łatwiej odpowiadać na zarzuty korzystając z dokumentacji medycznej. Na wizycie lekarskiej skupiam się przede wszystkim na rozwiązaniu konkretnego problemu. Trudno w 30 minut wykonać " kompleksowe" badania okulistyczne. W chwili obecnej gdyby spróbować wykonać wszystkie badania diagnostyczne dostępne w okulistyce trwałoby to pewnie cały dzień, albo i dłużej. Zastosowanie odpowiednich testów wynika z wywiadu, czyli dolegliwości jakie zgłasza pacjent, historii dotychczasowego leczenia itp. Z reguły nie ma potrzeby ich powtarzania na każdej wizycie. Choroby przewlekłe, a zespół suchego oka (ZSO) do nich należy, nie są łatwe w diagnostyce i leczeniu. Lekarz, nie tylko na podstawie objawów, ale również na podstawie reakcji na leczenie, podejmuje odpowiednie postępowanie terapeutyczne. Pamiętam (o ile dobrze przypominam sobie pacjentkę), że poinformowałem Panią o różnych możliwościach terapii w zależności od reakcji na zastosowane leczenie. Nie twierdzę, że nie popełniam błędów, ale sugestie dotyczące mojego nieetycznego zachowania uważam za bardzo krzywdzące. Wszystkim Pacjentom udzielam informacji, że jest możliwość zastosowania leku, który w Stanach Zjednoczonych jest lekiem "pierwszego rzutu" w leczeniu ZSO. Jest skuteczny i mam z nim dobre doświadczenia. Jest on niestety dostępny jedynie na import docelowy. Z reguły odpowiednie dokumenty wypełnia lekarz okulista prowadzący leczenie w miejscu zamieszkania (potrzebna jest zgoda wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie okulistyki). W przypadku braku takiej możliwości ( i o tym Panią poinformowałem!!!) wypełniam takie dokumenty NIEODPŁATNIE !!!! Jestem lekarzem z 18-letnim doświadczeniem klinicznym i wykonałem ponad 7 tysięcy różnego rodzaju operacji okulistycznych. Nie życzę Pani, aby mając podobne doświadczenie w swoim zawodzie, ktoś kiedyś na podstawie kilkudziesięciu minut kontaktu, ocenił Pani kompetencje tak niesprawiedliwie. Pozdrawiam Dr n. med. Radosław Różycki.

  • bardzo dobry

    doskonały lekarz, super podejście do zwierząt. Dzięki jego wiedzy i umiejętności mój psiak prawie ślepy (stwierdzona zaćma, zez i oczopląs) po operacji widzi na oba oczy. Jesteśmy wszyscy szczęśliwi a Panu doktorowi bardzo dziękujemy! Z głębi serca polecamy Pana dr, Stefanowicza - właścicielka Scrappy -Doo

  • bardzo dobry

    witam :) ponad rok temu zdecydowałam się na zabieg korekcji zeza u kochanej pani doktor Jochan. Muszę jednak podkreślić, że przed pierwszą wizytą i diagnostyką mojego problemu przez panią Krystynę lekarze nie dawali mi żadnych nadziei na to że kiedykolwiek będę mieć ładne, proste oczy, bez żadnych defektów. wszędzie słyszałam, że zez powróci po paru miesiącach. mój problem polega na tym, że nie widzę na prawe oko, co powodowało zeza rozbieżnego i do góry oraz niewielki oczopląs. myślałam że mój przypadek jest tragiczny, że będę potrzebowała co najmniej 4 operacji... jeśli w ogóle pani doktor zgodzi się na jakikolwiek zabieg... tymczasem pierwsza moja wizyta odbyła się 13 czerwca 2012r., pani Jochan obejrzała moje oczy i bez problemowo powiedziała że mi pomoże, że da się, że będę mieć ładne oczka. to był dla mnie szok. zatkało mnie dosłownie, tym bardziej że operacja odbyła się już za tydzień po mojej wizycie tj. 22 czerwca. po operacji byłam jeszcze bardziej oszołomiona. myślałam że ta operacja zmniejszy mojego zeza, tymczasem w lustrze ujrzałam dwa równiutko patrzące oczka. jestem bardzo zadowolona, minął już ponad rok a oczka jak patrzyły ładnie, tak patrzą dalej. polecam w 100% tego lekarza. pani doktor zmieniła całe moje życie. jestem jej dozgonnie wdzięczna!!!

  • bardzo dobry

    Patrząc ogólnie po lekarzach, to z częściej odwiedzanych zdecydowanie najbardziej kompetentna osoba. Trafiliśmy z synem do niej, kiedy lokalna okulistka poddała się, nie mogąc osiągnąć satysfakcjonującej poprawy ostrości widzenia. Bardzo wcześnie postawiła przypuszczalną diagnozę i skierowała nas na dalsze badania - zarówno diagnostyczne siatkówki, jak też genetyczne. Minęło blisko 10 lat i mimo wszelkich starań specjalistów, ciągle nie zostaje sprecyzowany rodzaj wady widzenia u syna. Z drugiej strony, może to i dobrze, bo wiele chorób z tej grupy ma złe rokowania. Wracając do dr. Mańczak, to jest ona specjalistką od rogówki. W kwestii doboru szkieł, jak też ćwiczeń jest bardzo drobiazgowa. Syn tak naprawdę ma wiele różnych wad wzroku i dzięki ćwiczeniom, udało się część z nich skorygować. Po przeczytaniu wcześniejszych opinii chciałbym poruszyć kilka spraw: 1. Dostanie się "z ulicy" jest już chyba nie możliwe. Pani doktor prowadzi "starych" pacjentów i nawet dla nich terminy bywają odległe. Być może w zakresie jej najważniejszej specjalizacji są większe szanse. 2. Ceny. Jeżeli porównuje się do zwykłych specjalistów, to owszem - są wysokie. Jeżeli weźmie się pod uwagę, co za nimi stoi - to wcale nie są wysokie. Wielokrotnie wchodziłem na różne tematy i wiem co nieco na jakie konferencje pani doktor jeździ, jakie kontakty utrzymuje, jakie badania prowadzi. W życiu nie ma nic za darmo - utrzymanie najwyższego poziomu kosztuje. Tak na marginesie prawnik obsługujący naszą firmę bierze 3 razy tyle, a nie inwestuje tyle w swój rozwój. 3. Podejście do pacjenta. Każdy chce być mądry, piękny, zdrowy i bogaty. Kto z nas jest? Przy pierwszej wizycie odczuwałem chłód od pani doktor. Po kolejnych - zwłaszcza kiedy zapuściłem google i wgryzłem się w potencjalnie najważniejszy problem - okazało się, że pani doktor ma "ludzką twarz". Jeżeli widzi, że pacjent/rodzic się orientuje, dopytuje i rozumie co się do niego mówi, to chętnie wyjaśnia. Ba - zdarzało nam się nawet zejść na tematy ogólne. Tak jak już pisała pani Danuta powyżej - wielogodzinna praca, wymagająca koncentracji może powodować, takie a nie inne podejście. Ba - być może bez takiego skupienia się na analizie, nie byłaby w stanie stawiać trafnej diagnozy. Patrząc na to jacy zwykle są naukowcy, to już kompletnie nie ma się czego czepiać. Co do dzieci, a zwłaszcza małych i niepełnosprawnych - mogę sobie wyobrazić, że dr Mańczak może nie mieć wymaganej cierpliwości czy ciepłego podejścia, ale tak jak napisałem na początku - nikt nie jest idealny. Naszemu, kiedy był mały, wytłumaczyliśmy jak się ma zachowywać i nie było problemów. Początkowo ja musiałem mu zakrapiać oczy do badania (siła spokoju ;) ), a później już pani dr mogła wszystko robić. Moja reguła na udaną wizytę - pełna relacja z ostatniego okresu (u nas potwierdzenie ćwiczeń, wnioski z obserwacji zachowań syna przed telewizorem, przy książce, itp.), potem badanie, gdzie nie przeszkadzamy, na końcu rozmowa o wynikach badania, dodatkowe pytania, czasem jakieś tematy luźne. Nie radzę próbować przełożyć terminu pierwszej wizyty lub się na nią spóźnić ;) Po kilku wizytach, a zwłaszcza kiedy pani doktor przekonała się, że rozumiem co się do mnie mówi i jestem w stanie dotrzeć do źródeł wiedzy (także opracowań naukowych, nowych badań w UK czy USA), sytuacja się zmieniła i niedawno udało mi się przełożyć wizytę, co przy takim obłożeniu jakie ma jest sztuką. Na koniec porównanie. Byliśmy dla pewności u dwóch znanych osób. Jedna z Warszawy, a druga z Wrocławia. Pierwsza miała ładny gabinet, asystentkę (ale sama kasowała). Poziom cenowy jeszcze wyższy, może ciut bardziej przyjazna, ale o wiele mniej skupienia i chciała od razu robić korektę operacyjną (nastrzykiwania) ukrytego zeza i oczopląsu. Nie skupiła się na tym, żeby zdiagnozować całość, a dopiero potem leczyć. Druga już emerytka - cenowo w dolnej strefie cen specjalistów. Metody dość archaiczne. Bardzo miła osoba. Szczegółów już nie pamiętam, ale uznałem, że wizyty u niej niewiele wniosą. Myślę, że mogłaby być alternatywą dla małych dzieci, lub też u niej rozpocząć leczenie, a z wiekiem przejść do dr Mańczak.

  • bardzo słaby

    Za pierwszym razem byłam z tego pana z mężem na usg ciąży. Generalnie nie miałam za co się przyczepić ani za co pochwalić-było neutralnie, zarówno zachowanie, jak i też byłam w stanie zrozumieć że lekarz musi patrzeć na monitor a nie pokazywać matce dziecka która dostaje oczopląsu i zgięcia szyi od małego chociażby zerknięcia na monitor.. ale pozostawilam to bez komentarza. W momencie kiedy poszłam do tego samego lekarza(tylko on przyjmował tego dnia i miał wolne wizyty) z powodu zagrożenia poronieniem, kazał mi przygotować do badania, po czym wychodząc z toalety i siedząc skrępowana i zdenerwowana na samolocie czekałam na niego około 5 minut bo czytał artykuł na onecie... widziałam to bo siedziałam za jego plecami.. żeby nie to że potrzebowałam pilnie diagnozy, wyszłabym i jeszcze prosiłabym koordynatora opieki aby złożyć skargę... W tym momencie bardzo żałuje, bo nie życze nikomu żeby pozostał tak potraktowany jak ja... z daleka od tego lekarza...


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz