sugerowany specjalista: alergolog

gr. allos– inny + ergos– reakcja
Alergia
skórne objawy alergii (licencja, autorzy)
Nazywana również uczuleniem czy nadwrażliwością patologiczna reakcja tkanek na czynnik zewnętrzny zwany alergenem. Reakcja jest odpowiedzią układu immunologicznego polegającą na wytwarzaniu przeciwciał, które po związaniu z substancją alergenną tworzą stan zapalny (wydzielane są wtedy mediatory reakcji zapalnej takie jak histamina, leukotrieny czy cytokiny). Łagodną formą może być katar lub łzawienie, ale najgroźniejsza jest ostra reakcja objawiająca się wstrząsem anafilaktycznym, który w skrajnych przypadkach prowadzi do śmierci. Dawniej uważano, że za wszelką nadwrażliwość odpowiedzialne jest nieprawidłowe produkowanie przeciwciał klasy IgE. Obecnie wiadomo, iż istnieje pięć odmiennych typów nadwrażliwości, dlatego pojęcie nadwrażliwości jest znacznie szersze niż sama alergia. Kluczową rolę w alergiach odgrywają:
  • komórki tuczne znajdujące się w tkankach i błonach śluzowych
  • bazofile magazynujące histaminę
  • eozynofile współdziałające z komórkami tucznymi w zwalczaniu ataku alergenu, ale ich nadmiar we krwi może prowadzić do różnych uszkodzeń np. nabłonka oddechowego w przypadku astmy oskrzelowej
  • limfocyty Th2, które nadzorują i stymulują wydzielanie komórek tucznych, bazofili oraz eozynofili

Symptomy

Reakcja natychmiastowa

Gdy po zetknięciu z alergenem aktywują się komórki tuczne oraz bazofile, wydzielana jest głównie histamina. Zespół reakcji medycznie nazywany anafilaksją ma burzliwy przebieg i jest potocznie utożsamiany z alergią. Może on mieć niewielki zasięg i objawiać pokrzywką lub świądem, albo obejmować cały organizm wywołując groźny dla życia wstrząs anafilaktyczny.

Reakcja późna

Często nieuznawany za reakcje alergiczną, pojawia się u około 50% alergików. Może atakować błony śluzowe zarówno górnych, jak i dolnych dróg oddechowych (astma oskrzelowa, pyłkowica), skóry itd. Prawdopodobnie odpowiadają za nią cytokiny, które aktywują proporcjonalnie do reakcji pierwotnej, bazofile, eozynofile, neutrofile oraz leukocyty, przyciągając je ponownie do miejsca pierwotnego ataku antygenu.

Przyczyny

Nie są całkowicie sprecyzowane, wymienia się kilka czynników:
  • genetyczne – występowanie alergii u rodziców stwarza 60% zagrożenie dla potomstwa
  • środowiskowe, wśród których wyróżnia się:
    • wpływ karmienia piersią, gdzie wydłużanie czasu karmienia i opóźnienie wprowadzania innych pokarmów w połączeniu z odpowiednią dietą matki wspiera prawidłowy rozwój układu odpornościowego dziecka i zmniejsza ryzyko alergii
    • hipotezę higieniczną wskazującą na ochronny wpływ niektórych infekcji
    • zanieczyszczenie środowiska (spaliny, dym tytoniowy, środki chemiczne, konserwanty)
Najczęściej spotykane alergeny
  • pyłki roślin (leszczyna, brzoza, wierzba, czarny bez, trawy, pokrzywa itd.)
  • pleśń
  • leki (penicylina, antybiotyki β-laktamowe, sulfonamidy, salicylany, środki znieczulenia miejscowego)
  • produkty spożywcze (takie jak: orzechy, białko jaj, mleko, soja, kukurydza, czekolada)
  • jad owadów
  • zwierzęta i ich wydzieliny (głównie połączenie śliny, nabłonka i sierści, a także roztocza)

Diagnoza

Wykrycie alergenu nie jest łatwe. Kluczową rolę ogrywa wywiad, podczas którego podejmowane są próby skojarzenia występowania konkretnego czynnika z pojawieniem się reakcji. Na podstawie danych z wywiadu przeprowadzane są testy skórne, badania serologiczne i testy (próby) ekspozycyjne, których dodatni wynik potwierdza obecność alergii i wskazuje alergen ją wywołujący.

Leczenie

Najlepiej wyeliminować alergen, ale nie zawsze jest to możliwe. Najczęściej konieczne jest leczenie farmakologiczne, polegające na zmniejszaniu natężenia reakcji alergicznej. Leki powodują zahamowanie wydzielania substancji napędzających reakcję. Najczęściej stosowane grupy leków to:
  • leki przeciwhistaminowe – blokują końcowy etap reakcji lub działają przeciwzapalnie (klemastyna, prometazyna, cetyryzyna, loratadyna, desloratadyna, azelastyna, azatydyna)
  • leki przeciwleukotrienowe – działają w ścianach oskrzeli (zileuton, genleuton, montelukast, zafirlukast)
  • kromony – hamują wydzielanie histaminy
  • glikokortykosteroidy – sterydowe leki o działaniu przeciwzapalnym
Można również poddać się immunoterapii (tzw, odczulaniu) polegającemu na kontrolowanym wystawianiu na działanie alergenu w stopniowo zwiększanych dawkach, co prowadzi do zmniejszenia nasilenia reakcji lub całkowitego ustąpienia objawów.

Podsumowanie

Obecnie alergie występują u 30% społeczeństwa. Najczęściej spotykana jest pyłkowica (około 20% populacji), astma oskrzelowa (5-8% populacji). Najrzadziej występuje atopowe zapalenie skóry (dorośli poniżej 1% i kilka procent wśród dzieci). Dzieci urodzone w miesiącach bezpośrednio poprzedzających sezon pylenia są bardziej narażone na wystąpienie alergii (szczególnie na pyłki roślin).

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Kompetentny i sprawdzony specjalista. Nie owija w bawełnę ale bez przesady: mamusie powinny pamiętać,że nie idą do niego z dzieckiem po to,żeby im w oczy patrzył i malucha pod niebiosa wychwalał, tylko po pomoc, poradę czy leczenie. Nie można mówić o niekonsekwencji albo braku skuteczności jeżeli w 100% nie wykonujemy zaleceń albo zjawiamy się na Prusa jednorazowo i z brakiem zaufania.Jedni płaczą za antybiotykiem inni za jego brakiem.Leczę dzieciaki u Doktora 8 i 5 lat. Nigdy się nie zawiodłam; czasami może coś trzeba było zmienić w sposobie leczenia ale niektórych sytuacji się nie przewidzi.Może to też pomyłki ale byłabym ostrożna z takim określeniem. Lekarze tego nie lubią ale parokrotnie naprawił tez błędy swoich "kolegów po fachu"- z uwagi na różne okoliczności nie zawsze trafiamy od razu do niego. To jednak on "dolecza"i leczy nasze dzieci. Polecałam go innym znajomym i robi to nadal. Są zadowoleni, podobnie jak my. Alergie ani infekcje są z nim nam nie straszne. Kontakt możliwy różnymi kanałami; nie zostawia rodziców zaangażowanych w proces zdrowienia dziecka na pastwę losu; doraźne porady przez telefon- niech mi nikt nie mówi,że naciąga na dodatkowe wizyty!!! Śmiejemy się w domu,że dzieci zdrowieją jeszcze w gabinecie. Jeżeli można lubić lekarza, to one go uwielbiają.To chyba najlepsza recenzja!!!!!!!!!!!! A -ha:tak dla tych marudzących: no dobra może kiedyś się mniej uśmiechał:) DZIĘKUJEMY.

  • bardzo dobry

    Świetna lekarka, a naprawdę wcześniej zderzyliśmy się z siedmioma innymi! Moje dziecko miało atopowe zapalenie skóry, które inni pediatrzy mylili z... ciemieniuchą za uszami oraz rozdrapanym ugryzieniem komara (krew za uszami)! Dopiero pani dr Cichoń rozpoznała alergię i atopowe zapalenie skóry i wysłała nas do alergologa i dermatologa, którzy potwierdzili diagnozę. Pani doktor zawsze przepisuje trafne leczenie, nie naciąga na niepotrzebne leki, jest niezwykle kompetentna i używa argumentów merytorycznych (np. prosiłam o porady dotyczące szczepień - na co warto szczepić, a z czego ze względów finansowych mogę zrezygnować bez dużego ryzyka dla dziecka). Przy tym zawsze jest cierpliwa, miła, serdeczna, ma wspaniały kontakt z dziećmi. Najlepszy lekarz!

  • bardzo słaby

    Witam Piszę ten post ku przestrodze dla rodziców szukających alergologa dziecięcego ! Na początku grudnia trafiłam z dzieckiem do Pani doktor,wizyta trwała bardzo krótko lekarka zbadała moje dziecko bardzo powierzchownie powiedziała tylko zdawkowo że mój maluszek ma początki zapalenia oskrzeli,natomiast kolejnego dnia sama zauważyłam że dziecko ciężko oddycha pojechałam z nim na ostry dyżur do szpitala i tam lekarz po osłuchaniu dziecka przyjął mnie na oddział,gdyż wykrył zaawansowane zapalenie płuc.Powiedziałam mu że dzień wcześniej byłam na wizycie u alergologa i że nic takiego nie wykrył po czym doktor ze szpitala mocno się zdziwił bo było wg niego bardzo wyraźnie było to widać.To pierwsza kwestia,druga natomiast jest taka iż dzwoniąc do Pani doktor po receptę na mleko typowo dla alergików i grzecznie prosząc o wypisanie większej ilości sztuk by mi na dłużej wystarczyło ( dodam że taką receptę może wypisać tylko lekarz specjalista ) uprzejma Pani doktor powiedziała że jej nie wypiszę i że moja prośba jest jak to określiła " śmieszna " .Zakończyła ze mną rozmowę rzucając słuchawką.Czy tak postępuje lekarz który ma pomagać tym najmłodszym pacjentom??Drodzy rodzice jeśli zależy Wam na zdrowiu swoich pociech OMIJAJCIE szerokim łukiem " uprzejmą " Panią doktor w poradni na ul.Słowackiego 8.To kpiny a nie lekarz specjalista na NFZ !!! Ciekawe czy ta sama lekarka tak samo by postąpiła na wizycie prywatnej...Pozdrawiam


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    U Pani Anny moje dziecko pierwszy raz dostało naklejkę dzielnego pacjenta! Chodząc przez trzy lata do swojego pediatry z dzieckiem widziałam tylko rutynowe badania i miałam wrażenie, że pediatra w oczach ma napisane " następny proszę", a gdy przez ostatnie dwa miesiące mojemu dziecku zostały przepisane 3 antybiotyki i bodajże 9 syropów łącznie trafiłam do pani Anny. Po zrobieniu testów mojej małej i przepisaniu lekarstw od pierwszego dnia nastąpiła niesamowita poprawa, a co dla mnie najważniejsze-prawidłowa diagnoza. Pewnie,że jeśli ktoś nie chce zrobić testów to musi się zdać na oglądowe metody pani doktor, a to że moje dziecko ma duże oczy również skłoniło mnie do wizyty u pani Anny, która potwierdziła moje przypuszczenia że moje dziecko jest alergikiem.

  • bardzo dobry

    Leczyłam się kilka lat temu u drBorowicza z powodu chlamydii pneumonii. Przedtem, przez ponad rok wielu lekarzy nie dało rady lecząc mnie na powracające zapalenie oskrzeli i płuc. Byłam bezradna, zwłaszcza, że zaczęły boleć mnie stawy i rozregulował mi się "wewnętrzny termostat" - latem z zimna chodziłam w golfie, marznąć i pocąc się na przemian. Na szczęście trafiłam do Borowicza, który umiał zdagnozować mój stan i dobrać leczenie - trwało 7 miesięcy. Ja mam od tej pory spokój generalny - od 4 lat nie zachorowałam na nic! Nawet się nie przeziębiam (a kiedyś - non stop!). Ani nie mam wiosennych alergii. Niestety u męża aktualnie chyba jest nawrót, więc boję się, że i u mnie może to świństwo "odzyskać siły". Lekarz zwariowany, zaangażowany, doświadczony. Polecam, bo wie, co robi.

  • bardzo słaby

    Zgroza! Przyszłam z trwającym od sześciu tygodni suchym kaszlem. Pan doktor stwierdził, że "jesienią zwykle ludzie kaszlą, wiec nie ma się czym przejmować, samo przejdzie". Już nie mówię o tak zaawansowanej diagnostyce jak RTG płuc czy testy alergiczne ale on nawet nie zajrzał mi do gardła, nie osłuchał!!! Zmuszona byłam iść do innego lekarza (po kolejnych trzech tygodniach jakoś "samo" nie chciało przejść - wymaz z gardła ujawnił zakażenie atypową bakterią - sześć dni leczenia i jestem zdrowa.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Od dr. Tesli usłyszałam, że wymyśliłam sobie że moje dziecko ma duszność! Mój synek miał wtedy niewiele ponad rok, do dr. Tesli przyszliśmy po wyjściu ze szpitala, gdzie na karcie informacyjnej jak wół napisane jest, że dziecko przyjęte do szpitala w stanie średnim ogólnym z postępującą dusznością i saturacja przy przyjęciu 88. Pan doktor w ogóle nie słucha co się do niego mówi. Mój synek miał pół roku katar, a od lekarza usłyszałam, że przecież ma alergii tylko pokarmową. Jednym słowem masakra. Od kilku miesięcy na szczęście mamy nowego alergologa.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Do Limu trafiłam z Medicover'u - zmieniłam miejsce pracy tym samym usługi medyczne. Po pierwszych wizytach u internistów mialam jak najgorszą opinię o Lim-ie. Kolejna przypadkowa wizyta u internisty z nawracającym zapaleniem zatok wypadła akurat u doktora Baranowskiego, który jako pierwszy wpadł na trop alegrii i alergicznego podłoża mojego przewlekłego zapalenia zatok. Zamiast przy kolejnym zapaleniu zatok dać mi kolejny antybiotyk przepisał lek antyhistaminowy i przeszło jak ręką odjął:) Leczę się u niego już 8 lat. W międzyczasie urodziłam dziecko i wtedy - cudownie - okazało się, ze Pan Doktor jest też genialnym pediatrą. Moje dziecko UWIELBIA Pana Doktora:) Rozczulając jest widok, kiedy Pan Doktor, przed badaniem dziecka, ociepla w dłoniach stetoskop:) Na początku może trochę mnie raziła jego szorstkość ale ponieważ miałam podstawy aby mu zaufać (pozbyłam się nawracających problemów z zatokami na zawsze:)) to jakoś ten pierwszy okres przetrwałam. Teraz tęż potrafi mnie ochrzanić, że zapomniała o wizycie i zmarnowałam miejsce na które ktoś chętnie by wskoczył ale dziecko w ramach dodatkowej wizyty ZAWSZE przyjmie, po wcześniejszym uzgodnienia takiej formy współpracy wystarczy wysłać na służbowy telefon sms-a. POLECAM< POLECAM<POLECAM!

  • bardzo słaby

    Trafilam przez przypadek na tego pana. Syn mial ostre napady kaszlu, prawie sie dusil. Diagnoza -alegria. Akurat! Pierwszy przypadek alergii na ktora pomogl antybiotyk przepisany przez prawdziwego lekarza. Najwazniejsze dla pana Platka bylo zbadanie czy dziecku prawidlowo udaje sie odprowadzic napletek (przypominam dziecko caly czas dusi sie suchym kaszlem). Oczywiscie badane zakonczyl naderwaniem skory. Efekt - dziecko poza kaszlem na ktory nic nie pomogl (recepta wystawiona okazala sie nieprawidlowo, wielki smiech w aptece oraz informacja, ze to u tego pana normalka) dziecko wylo z bolu przy oddawaniu moczu i myciu. Konieczna byla wizyta u urologa. Po "badaniu" pana Platka dziecko ma zrosty, ktore teraz faktycznie skutkują problem z odprowadzaniem napletka. Konieczne jest teraz opieka urologa, ktory wrecz nie mogl uwierzyc, ze sa tacy niedoinformowani pediatrzy - tak robic na sile nie wolno!! Ja rozwazam podanie lekarza do sadu. Goraco odradzam wizyty. Panu Platkowi polecam ksztalcenie w zawodzie. Osobiscie wolalabym pojsc do weterynarza, przynakmniej w Staszowie mamy milego lekarza od zwierzat czego o Platku powiedziec nie moge.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Byłem u Pana profesora rok temu. Wcześniej leczyło mnie dwóch innych alergologów. Jeden prywatnie za bardzo dużą kasę, drugi państwowo za trochę mniejsza( leki też kosztują). Żaden z nich mi nie pomógł. Dopiero od Profesora dowiedziałem się że … nie mam żadnej alergii. Dziś jestem zdrowy, nie kaszle i pisząc ta opinie już na 100% wiem, że profesor miał racje. Oczywiście można mówić, że testy w jego klinice są drogie. Potwierdzam, do tanich nie należą. Jednak dobre testy musza kosztować, na tym nie warto oszczędzać. Chyba lepiej jest wydać 2000, 3000 czy nawet pięć tysięcy na diagnostykę niż leczyć się bez sensu przez kilka lat? Mnie leczyli na alergie której nie miałem przez ponad 5 lat. Gdyby dodać koszty prywatnych wizyt + dość drogie leki wyjdzie równowartość dobrego samochodu. W klinice o ile dobrze pamiętam zostawiłem chyba coś trochę ponad 1000zł. Profesor zrobił kilka testów, uświadomił mnie, że nie mam żadnej alergii i zaprowadził do naprawdę dobrego pulmonologa. Był miły, konkretny i jestem przekonany, że zlecał tylko te testy które były mu potrzebne do postawienia właściwej diagnozy.