Anna Niwald, okulista Łódź

Anna Niwald

Edytuj dane

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

2
  • 7 lutego 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Mojej 3 miesięcznej córce bardzo pomogła, konieczna była operacja, pani doktor szybko znalazła miejsce w szpitalu i dalsze leczenie odbywało się w ramach nfz. A to, że dziecko płącze przy badaniu jest raczej nieuniknione w przypadku niemowlaków. Wszystko się dobrze skończyło, mieliśmy częste wizyty kontrolne co wydaje mi się też ważne.

    zgłoś nadużycie
  • 2 kwietnia 2013

    Ocena: Bardzo słaby

    Poszliśmy z 14-miesięcznym synkiem na pierwsze badanie wzroku i ocenę, czy lekkie zezowanie ma jeszcze charakter fizjologiczny, czy może jest to już wada wzroku... Była to nasza pierwsza i raczej ostatnia wizyta u Pani Dr... Po pierwsze - umówieni byliśmy na 16.00, weszliśmy do gabinetu ponad pół godziny po czasie.. Na pierwszy rzut oka, Pani Dr bardzo miła, zbadała synka i żeby powiedzieć coś więcej, zakropliła oczy i wyprosiła nas z gabinetu. W tym czasie zdążyła zakroplić oczy kolejnym dwóm, czy nawet trzem pacjentom i nadeszła nasza kolej na "pogłębioną diagnozę".. gdy weszliśmy do gabinetu, Pani Dr tuż przed rozpoczęciem badania syna odebrała telefon - prywatny, bez słowa "Przepraszam" w naszym kierunku, czy "Oddzwonię, bo mam Pacjentów" w kierunku Dzwoniącego.. Ale najgorsze miało dopiero nadejść - badanie.. Wiadomo, działanie kropli rozszerzających źrenice nie jest przyjemne, tym bardziej, gdy ktoś świeci ostrym światłem w oczy, a na dodatek jesteś 14-miesięcznym dzieckiem i nie masz pojęcia, co się dzieje.. Więc trzymałam synka na kolanach i pierwsze oko dał sobie sprawdzić, ale z kolejnym zaczął się płacz.. Pani Dr najbardziej skoncentrowana była na tym, by dziecko moje wierzgając nogami nie podarło Jej rajstop, zamiast więc odczekać chwilę, aby dziecko się uspokoiło, Ona wezwała na pomoc mojego męża i panią recepcjonistkę/pielęgniarkę, aby jeszcze bardziej skrępowali dziecko.. a ponieważ i to nie dało rezultatu, dziecko zostało położone na przewijaku, przyciśnięte ciałem recepcjonistki/pielęgniarki i "zbadane"... Po czym Pani Dr stwierdziła, że lekkie zezowanie i lekka nadwzroczność mają charakter fizjologiczny raczej i zaprasza nas na wizytę za pół roku.. Nie wyjaśniła, co znaczy "lekka nadwzroczność" ani "lekki zez"... Ponieważ nie jestem okulistą, ciężko mi ocenić trafność diagnozy Pani Dr, mogę jedynie odnieść się do sposobu traktowania Pacjenta.. Nie podoba mi się, nie pozwolę traktować siebie ani tym bardziej mojego dziecka w taki sposób, niedopuszczalny nawet w państwowych placówkach, a już tym bardziej w miejscu, gdzie wizyta kosztuje 150 PLN... Moim zdaniem Pani Dr w ogóle nie ma podejścia do dzieci, mój syn po wizycie u Pani Dr przez dwa kolejne dni nie pozwolił położyć się na przewijaku, strasznie płakał i wił się, by Go jak najszybciej z przewijaka zdjąć...

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online