Andrzej Słabikowski, ginekolog Częstochowa

Andrzej Słabikowski

Edytuj dane

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

18

Adresy

  • Gabinet lekarski

    Częstochowa, K. Szymanowskiego 9/34

    3432458 ... (zobacz więcej)

  • 12 listopada 2013

    Ocena: bardzo słaby

    Jestem szczerze zdziwiona że owy lekarz jeszcze pracuje. Jest moim koszmarem z przed 10 lat. Na jego oddziale i pod jego opieką ( po tygodniu hospitalizacji) doszło do pęknięcia ciąży pozamacicznej. Przez siedem dni nie umiał okreslić co mi jest . W efekcie doszło do krwotoku i tylko dzięki dyżurującym wówczas lekarzą żyję... Pan doktor jedynie umiał powiedzieć wypisując mnie że będzie mi bardzo trudno udowodnić mu winę gdyż diagnostyka jest dziedzną kontrowersyjną. Nie ważne, że pozbawił młodą kobiete szansy na bycie matką. Apeluję jest tylu wspaniałych lekarzy, unikajcie jak ognia tego lekarza.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 19 marca 2014

    Ocena: bardzo słaby

    Z pewnością nie polecę tego lekarza. Trafiłam na jego oddział bo prowadzący mnie lekarz skierował mnie na cc. Tu zaś przygotowano mnie do cięcia łącznie z lewatywą i dezynfekcją brzucha. I wtedy pan dr stwierdził że nie ma żadnych wskazań lekarskich do tego sposobu rozwiązania porodu. Nie lekarz a wszechwiedzący znachor, który nie zbada, nie zrobi usg, nie zainteresuje się moją dokumentacją a już na oko wie, że nie ma zaleceń (a to 1 dziecko po 40-tce, 3x okręcone pępowiną + moje problemy z biodrami i spoiwem łonowym przez co 2 miesiące przed porodem musiałam leżeć) . Do tego cały czas podkreślał swój długoletni staż, doświadczenie i wiedzę. Jakoś nie widać było tego po jego zachowaniu, bo jak można mówić kobiecie już przygotowanej do cięcia że go nie będzie podkreślając zarazem, że przez cc mogę ja umrzeć albo dziecko i starszył mnie prokuraturą. Rozmowa z nim tak na mnie wpłynęła, że dostałam skurczy porodowych. Wtedy pofatygował się by mnie choć pobieżnie zbadać i podsunął napisane przez siebie pismo, że cc będzie wykonane na moje żądanie. Dzięki tej cesarce mój syn żyje i rozwija się prawidłowo. Obecny przy porodzie lekarz pediatra mówił, że miał szczęście że wykonano cc bo inaczej zdrowy by się nie urodził (już był siny)... tylko po co musieliśmy przechodzić przez ten koszmar tuż przed porodem?

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 9 czerwca 2011

    Ocena: bardzo słaby

    Uważam , a raczej mam pewność że jest dużo lekarzy, którzy zasługują na dobrą opinię i na pewno nie jest nim dr. Słabikowski. Chciał pozbyć się "problemu" i nie podjął się ratowania ciąży w 25 tygodniu !!!!!!!!

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 9 czerwca 2010

    Ocena: dobry

    Uratował mi życie, przeprowadził operacje ginekologiczną, której pewnie mało kto by się podjął. Dziękuję Panie Doktorze!

    zgłoś nadużycie
  • 20 października 2009

    Ocena: dobry

    Hmm przyznam ze ze zdumieniem czytam te wszystkie negatywne oceny. 3 tyg temu urodzilam na parkitce slicznego zdrowego synka. Pan doktor bardzo miły , znał się na rzeczy . zgadzam sie z tym ,że pilnuje na oddziale higieny , jezeli u chorej jest za duzo gosci daje zakazy odwiedzin . wkoncu to jest szpital , tutaj sie lezy i dochodzi do siebie. zgadzam sie tylko z tym ze jedzenie na oddziale masakra>:)

    zgłoś nadużycie
  • 25 września 2009

    Ocena: słaby

    jeden z kilku najbardziej niekompetentnych lekarzy z jakimi miałam do czynienia leżąc (na szczęście tylko tydzień) na parkitce.trafiłam tam z krwawieniem w 22 tygodniu i usłyszałam że mam tam leżeć dopóki krwawienie nie ustanie (może nawet do końca ciąży). po usg okazało się, że moje dziecko ma ogromne wady a ciąża jest b.zagrożona. pan ordynator stwierdził,że dzieci urodzone w tym okresie ciąży nie mają szans na przeżycie, że oni dopiero starają się ratować te po 25tyg. dodam że jego metody podtrzymywania ciąży polegają na podawaniu nospy i luteiny. o fenoterolu chyba nigdy nie słyszeli!postanowiłam szukać pomocy dla mojego dziecka matce polce ale ordynator nie chciał wypisać mi skierowania. wypisałam się na własne żądanie i pojechałam do łodzi. przyjęto mnie natychmiast bo sytuacja była już bardzo zła. na szczęście tam dzięki fachowej pomocy udało mi się donosić ciąże do 32 tyg.i mam teraz zdrową córcie.bardzo oschły, niemiły typ! kobiety ze szczerego serca was proszę nie chodźcie do lekarzy z parkitki!!!!!!!!!!!!

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 19 sierpnia 2009

    Ocena: bardzo słaby

    trafiłam do szpitala w 22 tygodniu ze skurczami porodowymi, w dniu przyjęcia, a było to rano, po obchodzie pan ordynator chciał mnie zbadać, no i zbadał:( delikatności zarówno w badaniu jak i w podejściu do pacjentki brak, stwierdził, że albo zatrzymaja te skurcze albo nastąpi przedwczesny poród bez szans na przeżycie maleństwa. Gdy mąż był gabinecie i zapytał czym może to być spowodowane odparł, ze nie wie musiał by być w środku. makabra

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 8 czerwca 2009

    Ocena: słaby

    Miałam okazję (niestety) poznać ordynatora. Bardzo nie miły ,wredny, krzyczał na mnie przy innych lekarzach,jest niedelikatny podczas badania.Odradzam.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 6 lutego 2009

    Ocena: bardzo dobry

    Najlepszy specjalista konkretny i konsekwentny prowadził moja ciąże od 2miesiaca miałam plamienia . Dzieki niemu urodzilam wspaniłego synka .Jest surowy potwierdzam ale ciąza to nie wakacje tym bardziej z komplikacjami tak jak moja .To ze w szpitalu jest surowy także dla odwiedząjacych to prawda ale ja to popieram mnie też denerwowalo jak do niektórych pacjentek zwalaly sie tabuny gości czy na patologi ciąży czy na polożnictwie trzeba pamiętać ze to jest szpital a rola ordynatora taka jest zeby pożądku pilnować.Z drugą ciążą tez bede do niego chodzić.POZDRAWIAM.

    zgłoś nadużycie
  • 21 stycznia 2009

    Ocena: bardzo słaby

    zmieniłam lekarza prowadzącego tylko i wyłącznie po to, żeby nie rodzić na oddziale, w którym ten pan jest ordynatorem. jego też kiedyś ktoś będzie leczył- mam nadzieję, że z takim samym miernym skutkiem jak ów pan leczy.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
  • Jacek Maćkowiak

    ginekolog,  położna, położnik

  • Umów się na wizytę!

    Wybierz lekarza, który udostępnia zapisy przez Internet

Lekarz do którego umówisz się na wizytę online