lek.

Andrzej Skórka

Neurolog, Anestezjolog

Poproś o włączenie kalendarza

Rejestracja chorych na konsultacje odbywa się w środy od godziny 9.30 do 11.30 pod numerem telefonu Rejestracja przez Internet: corteza2@o2.pl ; skype: andrzej.skorka ; GG: 5190524 więcej

Adresy

  • Gabinet Chorób Kręgosłupa (Prywatny)

    Wojciechowska 7j
    Lublin, lubelskie

    Dane kontaktowe

    Ten lekarz nie umawia jeszcze wizyty przez internet

    Zostaw swojego maila a poinformujemy Cię kiedy będziesz mógł się umawiać online u tego lekarza.

    1757
    odwiedzin profilu przez ostatnie 30 dni

    31
    próśb o kalendarz online przez ostatnie 30 dni

    To Twój profil?
    Włącz kalendarz wizyt

Usługi

Choroby kręgosłupa

Informacje o lekarzu

O mnie

Rejestracja chorych na konsultacje odbywa się w środy od godziny 9.30 do 11.30 pod numerem telefonu Rejestracja przez Internet: corteza2@o2.pl ; skype: andrzej.skorka ; GG: 5190524

Lekarze polecają tego specjalistę

1

Opinie pacjentów

Dodaj opinię
  • neutralny

    Jestem po 4 latach rehabilitacji u doktora Skórki i jest zdecydowanie lepiej. Nie miałam znacznej wady kręgosłupa, nie dokuczał mi ból nie do zniesienia, ale odczuwałam znaczny dyskomfort, bywało, że czasem łapały mnie miejscami mocne bóle po przesileniu, choć największym problemem było drętwienie kończyn. Możliwe, że powodem był mój siedzący tryb życia i kiedy nagle musiałam wykonać czynności typowo fizyczne jak pomoc przy stawianiu domu to wady zaczęły się odzywać. Teraz nie powiem, żebym czuła się jak zdrowy człowiek ale na pewno zabiegi pomogły, a nie zaszkodziły. Zmieniłam tryb życia na tyle na ile mogłam. Mniej przebywam w pozycji siedzącej, zredukowałam wagę dzięki Gacy, chodzę na pływalnię, na aeroby, stosuję suplementy wzmacniające tkankę kostną. Wiele zmieniło się na plus. Nie mogę jednak wyrazić się o tej metodzie w samych superlatywach. Pan doktor bardzo niechętnie odpowiada na pytania, rozumiem oczywiście, że chce przyjąć jak największą liczbę pacjentów ale nawet na ostatniej wizycie szóstego dnia, odpowiada krótko tak jakby chciał udzielić jak najmniej informacji. Zresztą chyba tak jest, bo nigdy nie odpowiada precyzyjnie na temat czasu leczenia i tego co dzieje się dokładnie z naszymi plecami oraz czy istnieje jakiś bezpieczny sposób zrezygnowania z kuracji. Osłuchałam się na korytarzu wielu dyskusji gdzie panie i panowie zastanawiali się kiedy koniec i co On robi w danym momencie, sama często chcąc dowiedzieć się jak najwięcej dopytywałam innych którzy chodzą już dłużej. Pan Doktor mówi, że leczenie trwa 3,4,5 lat w zależności od stanu pacjenta. No tak teoretycznie nie kłamie przyjmując, że potem jest to tylko podtrzymanie stanu osiągniętego podczas tych lat. Czyli jesteśmy skazani na PRZYCHODZENIE do Pana Doktora raz w roku DO KOŃCA ŻYCIA. Nie zależnie od tego ile mamy lat, lekką czy poważną wadę i ile będzie kosztowało leczenie(kiedyś zabiegi kosztowały 200 i 400, na ten moment 250 i 500). Efekt zaraz po zabiegach jest super, im dalej od nich tym jest gorzej, jeśli zrezygnujemy całkowicie z tej formy rehabilitracji odczujemy na pewno wyraźne pogorszenie i prawdopodobnie o wiele większe dolegliwości niż te które mieliśmy przed rozpoczęciem leczenia, gdyż kręgosłup i mięśnie zaczną gwałtownie wracać do dawnego stanu tego sprzed kuracji. Jeśli przerwa w leczeniu będzie zbyt długa zaczynamy znów od 12 dniowej kuracji podczas której nie możemy siadać, schylać się i wszystkie te etapy przechodzimy całkowicie od początku. Znaczy, że nie jest to trwałe leczenie ale tymczasowe zaleczanie. Jesteśmy o wiele bardziej podatni na urazy. Dwa lata temu wszedł mi w plecy bardzo mocny ból kiedy wyciągałam zakupy z bagażnika, mimo, ze nie były to ciężkie siatki, poszłam na masaż smarowałam to miejsce dotrwałam jakoś przez dwa tygodnie do kolejnej serii zabiegów na Wojciechowskiej. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia takiego bólu nie możemy się schylać, nosić większych ciężarów, nawet zmywając garnki w zlewie musimy uginać nogi tak aby nie musieć zginać szyi. Wszystkie czynności mamy wykonywać tak jakbyśmy połknęli kij od szczotki. Nie zalecane jest siedzenie przy komputerze, dłuższa jazda na rowerze, w pochyleniu, większość ćwiczeń w fitness klubie, pływanie delfinkiem. Osobom które nie mają innego wyjścia polecam tego lekarza, ponieważ może pomóc im w cierpieniach i znacznie złagodzić ból, natomiast tym ludziom, którym nie dolega nic naprawdę poważnego radzę zastanowić się zanim zaczną bo potem już nie ma odwrotu

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Andrzej Skórka ( 24 lutego 2015)

    Gwoli ścisłości i uczciwości powinna Pani jednak dodać to, co powtarzam Państwu ostatniego dnia kuracji - "w razie zaostrzenia lub jakichś pytań proszę PISAĆ mejle lub SMS-y, zawsze odpisuję, jeżeli sytuacja jest nagła, nigdy Państwu spotkania i ewentualnej interwencji nie odmawiam". Widziała Pani, co się dzieje ostatniego dnia kuracji, proszę wybaczyć, ale nie Pani jedyna wtedy stoi w długiej kolejce i na teoretyczne wynurzenia po prostu nie ma czasu, choćby dlatego, że zamiejscowi chorzy chcą zdążyć na autobus do domu. Jeżeli chodzi o zakończenie leczenia - można to zrobić w każdej chwili, przecież nie są Państwo zmuszeni do przyjeżdżania do mnie, bo i jak miałbym to zrobić, gdybym nawet chciał? Lekarzy leczących kręgosłupy jest mnóstwo, ani nie jestem jedyny, ani najlepszy. W każdym momencie chory może przerwać kurację bez żadnych problemów z mojej strony i równie bezproblemowo może do niej powrócić. Podobnie chory może przerwać leczenie cukrzycy lub nowotworu - bo to jest decyzja wyłącznie chorego - i lekarz ją musi uszanować, ale także ma lekarz obowiązek poinformować go o ewentualnych konsekwencjach porzucenia terapii. Tak jak cukrzyca, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa jest schorzeniem przewlekle postępującym; i tak, jak w cukrzycy można zrezygnować z usług diabetologa (ze wszystkim tego konsekwencjami), tak można i zrezygnować z moich usług. Wystarczy po prostu nie przyjechać na planową terapię i już. Proszę nie wprowadzać czytelnika w błąd - "odwrót" jest możliwy w każdej chwili. Pisze Pani, że im dalej od leczenia, tym gorzej - z tym, nie zdarza się to nigdy chorym przestrzegającym zasad działania kręgosłupa, które nie ja wymyśliłem, ja je tylko przekładam na język polski. Jeżeli chory natomiast zalecenia notorycznie gwałci - to rzeczywiście, pogorszenie jest tylko kwestią czasu i raczej nikogo to nie dziwi. Chorzy piszą wtedy do mnie SMS i umawiamy się na szybką interwencję (bezpłatną, notabene). Co do cen leczenia - w czasach, gdy cena pojedynczej wizyty u specjalisty sięga 200 - 300 złotych, opłata 250 złotych za 6-dniowe leczenie, lub 500 złotych za kurację 12-dniową nie wydaje mi się jakoś wygórowana, tym bardziej, że od 3 lat te kwoty nie wzrosły (w przeciwieństwie do większości innych cen). Pozdrawiam. A. Skórka

  • dobry

    Bardzo wiele dobrego słyszałam i "dojrzałam" do wizyty u pana dr Skórki, ale niestety telefon w rejestracji czynny tylko przez 2 godziny we środę a potrzebuję wcześniej zorganizować sobie wszystko ( badania, zwolnienie, nocleg, ewentualnie transport i zasoby finansowe). Gdyby chociaż jakiś mail był podany pod który można byłoby skierować podobne pytania, byłoby to duża pomoc dla pacjentów. Powiem szczerze, że dla osoby pracującej i mającej obowiązki rodzinne do logistycznie duże przedsięwzięcie, a przyjdzie mi załatwiać to przez 2 tygodnie, bo w jedną środę czegoś się może dowiem, a dopiero w drugim tygodniu ewentualnie będę mogła się zapisać, jak uda mi się zorganizować wymienione okoliczności, od których zależę.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Andrzej Skórka ( 4 kwietnia 2014)

    corteza2@o2.pl , skype: andrzej.skorka , GG 5190524

  • bardzo dobry

    To bardzo dobry lekarz ale także człowiek, dla którego nie jest najważniejsza "kasa" lecz stan zdrowia pacjenta i jego samopoczucie..... Pomaga człowiekowi w bólu, cierpieniu, jak nakazuje etyka lekarska. Działa przemyślanie i profesjonalnie, każde słowo jest cenne i prawdziwe, nie ma słów zbędnych.... leczę się u Pana Doktora Skórki od 2006 roku, systematycznie a czasami dość intensywnie. Bardzo cierpiałam z bólu (jestem po złamaniu kręgosłupa) i aż boję się myśleć co do dziś byłoby ze mną gdybym nie trafiła do Pana Doktora. To wspaniały lekarz, zacny pełen uroku człowiek. Jestem wdzięczna, że jest Pan Doktorze właśnie w Lublinie. Pozdrawiam serdecznie, życząc Panu Najlepszego w 2014 roku. Pacjentka Krystyna S.

  • bardzo dobry

    Witam-jestem po 3 operacjach na kręgosłup lędźwiowy,pierwsza w 2008 r ,następne to lipiec 2013 i sierpień 2013r .Mam usunięte dwa dyski ,przepukliny,odbarczane korzenie nerwowe,oraz usuniętą stabilizację,wstawiono mi jakieś "rozpórki". Po tych operacjach konałam z bólu,trafiłam ponownie do szpitala bo nie dawałam rady,wykonano mi rezonans magnetyczny z którym pojechałam do swojego "operatora" i usłyszałam że jest wszystko w porządku,a ja nie mogłam wykonywać podstawowych czynności,każdy ruch mojego ciała to ból nie do wytrzymania.Usłyszałam że można wstawić mi stymulator bólu co wiązało się z następną operacją za którą serdecznie podziękowałam.Trafiłam w październiku na konsultacje do doktora Skórki i za tydzień byłam już na zabiegach.Jestem po pierwszej serii zabiegów i mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością że gdyby nie ręce doktora Skórki i jego metoda leczenia to nie wiem co by ze mną było.Do głowy przychodził mi najczarniejszy scenariusz.Stosuję się do zaleceń doktora a metoda jego leczenia przynosi efekty.Cieszę się że mamy w Lublinie takiego lekarza,polecam go wszystkim znajomym którzy mają problemy z kręgosłupem.Żałuję że przed lipcem 2013r. nie posłuchałam mojej przyjaciółki i zamiast dać się zoperować nie poszłam po pomoc właśnie do doktora Skórki.Czekam teraz na następną serię zabiegów .Dziękuję Panie Doktorze,dzięki Panu świat nabrał kolorów,chce mi się żyć i wiem że z dna na dzień będzie już tylko lepiej .

  • bardzo dobry

    Ludzie cieszmy sie ze taki dr. Skórka jest - cała moja rodzina leczy sie u niego i kazdemu pomógł . Tata moj chgodzi juz ponad 15 lat io nie co to ból krzyza od tego czasu , a dysk mu wypadał . Ja rowniez chodze ok 7 lat i jestem wdzieczny ze dr. mnie wyleczył - dziekuje mu za to bo to bardzo dobry lekarz. A ze ludzi mowia ze ostry , bo ma racje jak ktos olewa co on zaleca a pozniej ma pretensje ze boli. Ocena moja jest wzorowa

  • bardzo słaby

    Leczyłem się u doktora Skórki przez cztery lata, miałem uszkodzone dyski szyjne, jest to część kręgosłupa która się nie regeneruje, jedynie poprzez operację co w końcu mnie spotkało. Byłem u doktora Skórki pacjentem przez cztery lata, początkowo ból ustąpił, było wszystko wpożądku, ale gdzieś po około 2,5 roku od pierwszej wizyty kręgosłup zaczął mi dokuczać coraz mocniej, występowały większe nerwobóle, a doktor mówił standardowo 'tak ma być'. Niedość że miałem zmiażdżone dyski w szyi, to jeszcze teraz mam uszkodzony kręgosłup piersiowy, co jest efektem uciskania , tzw. metody Palucha. Na szyję miałem operację, a na tułów czeka mnie rechabilitacja. Jeśli ktoś ma uszkodzone dyski to niech pamięta że one się nie regenerują. Pan doktor nie informuje dokładnie czy jest w stanie pomóc czy zaszkodzić.Pozdrawiam.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Andrzej Skórka ( 3 stycznia 2013)

    Mówi się w leczeniu chorób przewlekłych, że lekarz sam "to może co najwyżej światło w gabinecie zgasić". Bez współpracy chorego wyniku nie będzie. Jak to jest, że przez 2,5 roku było lepiej, a potem gorzej? Bo chory uznał, że jak już nie boli, to jest zdrowy - i był to koniec wykonywania zaleceń, a o Pana pracy, rujnującej kręgosłup rozmawialiśmy. Nacisk 3,5 - 5 kG w metodzie dr Palucha nie jest w stanie uszkodzić żadnego odcinka kręgosłupa, zwłaszcza piersiowego. Na koniec - każdy lekarz może zaszkodzić choremu, nie ma metod na świecie w 100% bezpiecznych - i jednocześnie skutecznych; chodzi o to, żeby negatywne skutki minimalizować. I jeszcze polecam sztukę polskiej ortografii - z szacunku dla czytających, jeżeli nie dla samego siebie. Mimo wszystko też pozdrawiam.

  • bardzo dobry

    Leczę się u Pana doktora już od 2007 roku i muszę to stwierdzić z całą stanowczością iż nie wiem co to ból kręgosłupa lędźwiowego (czasami rypnie) ale tak ma być - lekarz bardzo dobry godny zaufania i wszystkim "kręgosłupiarzom" jak tylko spotkam to polecam.

  • bardzo dobry

    Otrzymałam najlepszą poradę, pomoc i super efekt w leczeniu od Doktora Skórki. Jestem po dwóch turach zabiegów i wiem, że dobrze trafiłam. Wiem też, że mogę zaufać Doktorowi. Warunkiem jest bezwzględne przestrzeganie Jego zaleceń, a wówczas osiągnie się sukces w leczeniu. Nic nie dzieje się natychmiast, trzeba czasu, cierpliwości i wewnętrznej dyscypliny. Bardzo jestem wdzięczna Doktorowi Skórce, że jest:)

  • dobry

    Polecam! Sprawnie, fachowo, pełen profesjonalizm. Wie, co robi. Pewna ręka. Bez ściemniania. przeszłam chyba wszystko zanim trafiłam do dr Skórki: blokady, zastrzyki, fizykoterapeutów, masaże, bioprądy, borowiny, cuda i jeszcze raz cuda. Trzeba było od razu iść do niego. Stanęłam na nogi!


    Ocena zmieniona przez moderatora na "dobry".

  • bardzo dobry

    Dzięki dr Skórce mogę spać, spacerować, pracować i wykonywać prawie wszystkie czynności domowe bez bólu. Oczywiście przestrzegając odpowiednich, dostosowanych indywidualnie do pacjenta zasad. Można wykonywać te same czynności ale trochę w inny, zdrowszy sposób. Dzięki temu nie tylko ustrzegamy się bólu ale i chronimy swój kręgosłup przed dalszymi wadami.

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją