lek.

Andrzej Skórka

Neurolog, Anestezjolog

Poproś o kalendarz

Rejestracja chorych na konsultacje odbywa się w środy od godziny 9.30 do 11.30 pod numerem telefonu Rejestracja przez Internet: corteza2@o2.pl ; skype: andrzej.skorka ; GG: 5190524 więcej

Adresy

  • Gabinet Chorób Kręgosłupa (Prywatny)

    Wojciechowska 7j
    Lublin, lubelskie

    Dane kontaktowe

    1149
    pacjentów odwiedziło ten profil przez ostanie 30 dni

    28
    pacjentów prosiło o włączenie Kalendarza Wizyt przez ostatnie 30 dni

    Jesteś tym lekarzem?
    Skontaktuj się z nami

    Ten lekarz nie umawia jeszcze wizyty przez Internet na ZnanyLekarz.pl

    Zostaw swojego maila a poinformujemy Cię kiedy będziesz mógł się umawiać online u tego lekarza.

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

  • dziś 28.7
  • jutro 29.7
  • czw. 30.7
  • pt. 31.7
  • sob. 1.8
  • niedz. 2.8
  • pon. 3.8
  • wt. 4.8
  • śr. 5.8
  • czw. 6.8
  • pt. 7.8
  • sob. 8.8
  • niedz. 9.8
  • pon. 10.8
  • wt. 11.8
  • śr. 12.8
  • czw. 13.8
  • pt. 14.8
  • sob. 15.8
  • niedz. 16.8
  • pon. 17.8
  • wt. 18.8
  • śr. 19.8
  • czw. 20.8
  • pt. 21.8
  • sob. 22.8
  • niedz. 23.8
  • pon. 24.8
  • wt. 25.8
  • Katarzyna Dziubińska-Sławek

    neurolog

    • Bobrowiecka 1, Warszawa

      PROFEMED Sport i Rehabilitacja

    Bardzo miły, kompetentny i dociekliwy lekarz. Pani dr przeprowadziła ze mną wywiad, szukała jakieś przyczyny bolów głowy. Godny polecenia.
      • 09:00
      • 09:20
      • 09:40

          najbliższy termin środa, 5.8

          • 08:40
          • 09:00
          • 09:20
          • 09:40
                      • 08:40
                      • 09:00
                      • 09:20
                      • 09:40

                    Usługi

                    Choroby kręgosłupa

                    Informacje o lekarzu

                    O mnie

                    Rejestracja chorych na konsultacje odbywa się w środy od godziny 9.30 do 11.30 pod numerem telefonu Rejestracja przez Internet: corteza2@o2.pl ; skype: andrzej.skorka ; GG: 5190524

                    Lekarze polecają tego specjalistę

                    1

                    Opinie pacjentów

                    Dodaj opinię
                    • dobry

                      U doktora Skórki, jestem po 4 turnusach rehabilitacyjnych. Mam 22 lata. Przyszłam z problemem odcinka lędźwiowego kręgosłupa- tak,że momentami nogi mi cierpły i w ogóle ich nie czułam. Pan doktor bardzo mi pomógł. Teraz mogę się cieszyć z powrotu do zdrowia. Ogólnie to podoba mi się jego podejście do pacjentów, ale mam jedno małe zastrzeżenie, że nie zawsze pan doktor znajduje czas by dokładnie odpowiedzieć pacjentowi na pytania. Rozumiem iż ma Pan ich dużo, ale człowiek chciałby wyjść z wszystkimi informacjami odnośnie swego stanu. Pozdrawiam i polecam lekarza innym ludziom :)

                    • bardzo dobry

                      Do dr A. Skórki trafiłem (z niemałymi problemami z dostaniem się) po nieskutecznym leczeniu dyskopatii u znanego lubelskiego rehabilitanta, który rozłożył nad moim przypadkiem ręce i skierował mnie do neurochirurga na konsultację. Neurochirurg zalecił operację z racji 13 tygodni nieudanego leczenia zachowawczego. Rwa kulszowa kompletnie mnie unieruchomiła i żadne serie zastrzyków, leki (bardzo silne swoją drogą) nie przynosiły absolutnie żadnej ulgi. Jako ostatnią deskę ratunku potraktowałem kurację u dr. Skórki. Nie ukrywam, że początkowo opierając się na obiegowej opinie sceptycznie podchodziłem do tej metody ale postanowiłem nie wnikać w mechanizm jej działania i z otwartą głową podjąć się leczenia stosując w 100% wszystkie zalecenia. Okazuje się, że to była moja najlepsza decyzja w 2014r. Efekty po pierwszym turnusie były zaskakująco dobre jeśli nie spektakularne- z osoby leżącej byłem w stanie przejść bez bólu około 1km i po długiej nieobecności wróciłem do pracy. Drugi turnus „doszlifował” efekty i obecnie jest bardzo, ale to bardzo dobrze (pamiętam, że mam problem i czasem przypomina o sobie ale jest to raczej w formie sygnału ostrzegawczego). Co prawda kuracja wymaga trochę poświęceń, bardzo się pilnuję i zmieniłem wiele rzeczy (zmiana ergonomii miejsca pracy, wykluczenie ryzykownych ruchów, ograniczenie siedzenia, ruch). W maju zaczynam 3 turnus. Liczę się z tym, że kuracja będzie trwała latami, że z problemem muszę się pogodzić i całkowicie nigdy tego nie wyleczę. Nie słodząc i nie lukrując polecam skorzystanie z usług dr Skórki, co opieram wyłącznie na obiektywnych faktach.

                    • dobry

                      Witam, leczę się u Pana Andrzeja od początku 2014 roku. Jestem po 4 sesjach. Problemy z łopatką na którą był ucisk znacznie zelżały, ogólnie jest poprawa ale pod warunkiem,że faktycznie nie przesila się kręgosłupa nie schyla, nie wykonuje ćwiczeń których lekarz zabronił. Już ze dwa razy pofolgowałem sobie co nieco w tych sprawach i skończyło się wizytą u Pana Skórki w trybie natychmiastowym i znów musiał mnie "naprawiać" bo ból się nasilił. Bardzo podoba mi się, że w razie takich przypadków Pan doktor służy pomocą i cierpliwie leczy do skutku, za co nie bierze ani grosza. Lubię ćwiczenia na siłowni i na pewno nie jest mi na rękę, że na niektóre mam szlaban, tak samo nie jest wygodne kucanie przy każdej okazji zamiast schylania się ale sam zepsułem sobie kręgosłup i takie są reguły gry, że trzeba przestrzegać zaleceń, a wtedy nie boli. minusem jest, ze nie ma kiedy porozmawiać i pacjent tak naprawdę nie wie co się dzieje z jego kręgosłupem, jakie zmiany tam zachodzą, czy są one fizycznie widoczne po pewnym czasie leczenia,dlaczego od czasu do czasu są te napady bólu których ja na przykład wcześniej nie miałem ile tak naprawdę trwa leczenie, czy ma ono kiedyś koniec etc. Wg mnie ważne jest aby pacjent był świadom tego co mu dolega jak go się leczy dlaczego niektórych rzeczy mu nie można. Pozdrawiam i polecam

                      ODPOWIEDŹ LEKARZA:

                      lek. Andrzej Skórka ( 1 kwietnia 2015)

                      Zgadzam się, nawał pracy i mnóstwo chorych oczekujących na leczenie nie daje czasu na pogłębianie tematu w indywidualnej rozmowie, biję się w piersi. Zawsze jednak zostaje kontakt mejlowy - o którym moim pacjentom zawsze przypominam ostatniego dnia terapii. Proszę pisać - obiecuję, że odpowiem. Adres ma Pan na karteczce z datą kolejnej kuracji, jest także w nagłówku tej strony. :)

                    • neutralny

                      Jestem po 4 latach rehabilitacji u doktora Skórki i jest zdecydowanie lepiej. Nie miałam znacznej wady kręgosłupa, nie dokuczał mi ból nie do zniesienia, ale odczuwałam znaczny dyskomfort, bywało, że czasem łapały mnie miejscami mocne bóle po przesileniu, choć największym problemem było drętwienie kończyn. Możliwe, że powodem był mój siedzący tryb życia i kiedy nagle musiałam wykonać czynności typowo fizyczne jak pomoc przy stawianiu domu to wady zaczęły się odzywać. Teraz nie powiem, żebym czuła się jak zdrowy człowiek ale na pewno zabiegi pomogły, a nie zaszkodziły. Zmieniłam tryb życia na tyle na ile mogłam. Mniej przebywam w pozycji siedzącej, zredukowałam wagę dzięki Gacy, chodzę na pływalnię, na aeroby, stosuję suplementy wzmacniające tkankę kostną. Wiele zmieniło się na plus. Nie mogę jednak wyrazić się o tej metodzie w samych superlatywach. Pan doktor bardzo niechętnie odpowiada na pytania, rozumiem oczywiście, że chce przyjąć jak największą liczbę pacjentów ale nawet na ostatniej wizycie szóstego dnia, odpowiada krótko tak jakby chciał udzielić jak najmniej informacji. Zresztą chyba tak jest, bo nigdy nie odpowiada precyzyjnie na temat czasu leczenia i tego co dzieje się dokładnie z naszymi plecami oraz czy istnieje jakiś bezpieczny sposób zrezygnowania z kuracji. Osłuchałam się na korytarzu wielu dyskusji gdzie panie i panowie zastanawiali się kiedy koniec i co On robi w danym momencie, sama często chcąc dowiedzieć się jak najwięcej dopytywałam innych którzy chodzą już dłużej. Pan Doktor mówi, że leczenie trwa 3,4,5 lat w zależności od stanu pacjenta. No tak teoretycznie nie kłamie przyjmując, że potem jest to tylko podtrzymanie stanu osiągniętego podczas tych lat. Czyli jesteśmy skazani na PRZYCHODZENIE do Pana Doktora raz w roku DO KOŃCA ŻYCIA. Nie zależnie od tego ile mamy lat, lekką czy poważną wadę i ile będzie kosztowało leczenie(kiedyś zabiegi kosztowały 200 i 400, na ten moment 250 i 500). Efekt zaraz po zabiegach jest super, im dalej od nich tym jest gorzej, jeśli zrezygnujemy całkowicie z tej formy rehabilitracji odczujemy na pewno wyraźne pogorszenie i prawdopodobnie o wiele większe dolegliwości niż te które mieliśmy przed rozpoczęciem leczenia, gdyż kręgosłup i mięśnie zaczną gwałtownie wracać do dawnego stanu tego sprzed kuracji. Jeśli przerwa w leczeniu będzie zbyt długa zaczynamy znów od 12 dniowej kuracji podczas której nie możemy siadać, schylać się i wszystkie te etapy przechodzimy całkowicie od początku. Znaczy, że nie jest to trwałe leczenie ale tymczasowe zaleczanie. Jesteśmy o wiele bardziej podatni na urazy. Dwa lata temu wszedł mi w plecy bardzo mocny ból kiedy wyciągałam zakupy z bagażnika, mimo, ze nie były to ciężkie siatki, poszłam na masaż smarowałam to miejsce dotrwałam jakoś przez dwa tygodnie do kolejnej serii zabiegów na Wojciechowskiej. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia takiego bólu nie możemy się schylać, nosić większych ciężarów, nawet zmywając garnki w zlewie musimy uginać nogi tak aby nie musieć zginać szyi. Wszystkie czynności mamy wykonywać tak jakbyśmy połknęli kij od szczotki. Nie zalecane jest siedzenie przy komputerze, dłuższa jazda na rowerze, w pochyleniu, większość ćwiczeń w fitness klubie, pływanie delfinkiem. Osobom które nie mają innego wyjścia polecam tego lekarza, ponieważ może pomóc im w cierpieniach i znacznie złagodzić ból, natomiast tym ludziom, którym nie dolega nic naprawdę poważnego radzę zastanowić się zanim zaczną bo potem już nie ma odwrotu

                      ODPOWIEDŹ LEKARZA:

                      lek. Andrzej Skórka ( 24 lutego 2015)

                      Gwoli ścisłości i uczciwości powinna Pani jednak dodać to, co powtarzam Państwu ostatniego dnia kuracji - "w razie zaostrzenia lub jakichś pytań proszę PISAĆ mejle lub SMS-y, zawsze odpisuję, jeżeli sytuacja jest nagła, nigdy Państwu spotkania i ewentualnej interwencji nie odmawiam". Widziała Pani, co się dzieje ostatniego dnia kuracji, proszę wybaczyć, ale nie Pani jedyna wtedy stoi w długiej kolejce i na teoretyczne wynurzenia po prostu nie ma czasu, choćby dlatego, że zamiejscowi chorzy chcą zdążyć na autobus do domu. Jeżeli chodzi o zakończenie leczenia - można to zrobić w każdej chwili, przecież nie są Państwo zmuszeni do przyjeżdżania do mnie, bo i jak miałbym to zrobić, gdybym nawet chciał? Lekarzy leczących kręgosłupy jest mnóstwo, ani nie jestem jedyny, ani najlepszy. W każdym momencie chory może przerwać kurację bez żadnych problemów z mojej strony i równie bezproblemowo może do niej powrócić. Podobnie chory może przerwać leczenie cukrzycy lub nowotworu - bo to jest decyzja wyłącznie chorego - i lekarz ją musi uszanować, ale także ma lekarz obowiązek poinformować go o ewentualnych konsekwencjach porzucenia terapii. Tak jak cukrzyca, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa jest schorzeniem przewlekle postępującym; i tak, jak w cukrzycy można zrezygnować z usług diabetologa (ze wszystkim tego konsekwencjami), tak można i zrezygnować z moich usług. Wystarczy po prostu nie przyjechać na planową terapię i już. Proszę nie wprowadzać czytelnika w błąd - "odwrót" jest możliwy w każdej chwili. Pisze Pani, że im dalej od leczenia, tym gorzej - z tym, nie zdarza się to nigdy chorym przestrzegającym zasad działania kręgosłupa, które nie ja wymyśliłem, ja je tylko przekładam na język polski. Jeżeli chory natomiast zalecenia notorycznie gwałci - to rzeczywiście, pogorszenie jest tylko kwestią czasu i raczej nikogo to nie dziwi. Chorzy piszą wtedy do mnie SMS i umawiamy się na szybką interwencję (bezpłatną, notabene). Co do cen leczenia - w czasach, gdy cena pojedynczej wizyty u specjalisty sięga 200 - 300 złotych, opłata 250 złotych za 6-dniowe leczenie, lub 500 złotych za kurację 12-dniową nie wydaje mi się jakoś wygórowana, tym bardziej, że od 3 lat te kwoty nie wzrosły (w przeciwieństwie do większości innych cen). Pozdrawiam. A. Skórka

                    • dobry

                      Bardzo wiele dobrego słyszałam i "dojrzałam" do wizyty u pana dr Skórki, ale niestety telefon w rejestracji czynny tylko przez 2 godziny we środę a potrzebuję wcześniej zorganizować sobie wszystko ( badania, zwolnienie, nocleg, ewentualnie transport i zasoby finansowe). Gdyby chociaż jakiś mail był podany pod który można byłoby skierować podobne pytania, byłoby to duża pomoc dla pacjentów. Powiem szczerze, że dla osoby pracującej i mającej obowiązki rodzinne do logistycznie duże przedsięwzięcie, a przyjdzie mi załatwiać to przez 2 tygodnie, bo w jedną środę czegoś się może dowiem, a dopiero w drugim tygodniu ewentualnie będę mogła się zapisać, jak uda mi się zorganizować wymienione okoliczności, od których zależę.

                      ODPOWIEDŹ LEKARZA:

                      lek. Andrzej Skórka ( 4 kwietnia 2014)

                      corteza2@o2.pl , skype: andrzej.skorka , GG 5190524

                    • bardzo dobry

                      To bardzo dobry lekarz ale także człowiek, dla którego nie jest najważniejsza "kasa" lecz stan zdrowia pacjenta i jego samopoczucie..... Pomaga człowiekowi w bólu, cierpieniu, jak nakazuje etyka lekarska. Działa przemyślanie i profesjonalnie, każde słowo jest cenne i prawdziwe, nie ma słów zbędnych.... leczę się u Pana Doktora Skórki od 2006 roku, systematycznie a czasami dość intensywnie. Bardzo cierpiałam z bólu (jestem po złamaniu kręgosłupa) i aż boję się myśleć co do dziś byłoby ze mną gdybym nie trafiła do Pana Doktora. To wspaniały lekarz, zacny pełen uroku człowiek. Jestem wdzięczna, że jest Pan Doktorze właśnie w Lublinie. Pozdrawiam serdecznie, życząc Panu Najlepszego w 2014 roku. Pacjentka Krystyna S.

                    • bardzo dobry

                      Witam-jestem po 3 operacjach na kręgosłup lędźwiowy,pierwsza w 2008 r ,następne to lipiec 2013 i sierpień 2013r .Mam usunięte dwa dyski ,przepukliny,odbarczane korzenie nerwowe,oraz usuniętą stabilizację,wstawiono mi jakieś "rozpórki". Po tych operacjach konałam z bólu,trafiłam ponownie do szpitala bo nie dawałam rady,wykonano mi rezonans magnetyczny z którym pojechałam do swojego "operatora" i usłyszałam że jest wszystko w porządku,a ja nie mogłam wykonywać podstawowych czynności,każdy ruch mojego ciała to ból nie do wytrzymania.Usłyszałam że można wstawić mi stymulator bólu co wiązało się z następną operacją za którą serdecznie podziękowałam.Trafiłam w październiku na konsultacje do doktora Skórki i za tydzień byłam już na zabiegach.Jestem po pierwszej serii zabiegów i mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością że gdyby nie ręce doktora Skórki i jego metoda leczenia to nie wiem co by ze mną było.Do głowy przychodził mi najczarniejszy scenariusz.Stosuję się do zaleceń doktora a metoda jego leczenia przynosi efekty.Cieszę się że mamy w Lublinie takiego lekarza,polecam go wszystkim znajomym którzy mają problemy z kręgosłupem.Żałuję że przed lipcem 2013r. nie posłuchałam mojej przyjaciółki i zamiast dać się zoperować nie poszłam po pomoc właśnie do doktora Skórki.Czekam teraz na następną serię zabiegów .Dziękuję Panie Doktorze,dzięki Panu świat nabrał kolorów,chce mi się żyć i wiem że z dna na dzień będzie już tylko lepiej .

                    • bardzo dobry

                      Ludzie cieszmy sie ze taki dr. Skórka jest - cała moja rodzina leczy sie u niego i kazdemu pomógł . Tata moj chgodzi juz ponad 15 lat io nie co to ból krzyza od tego czasu , a dysk mu wypadał . Ja rowniez chodze ok 7 lat i jestem wdzieczny ze dr. mnie wyleczył - dziekuje mu za to bo to bardzo dobry lekarz. A ze ludzi mowia ze ostry , bo ma racje jak ktos olewa co on zaleca a pozniej ma pretensje ze boli. Ocena moja jest wzorowa

                    • bardzo słaby

                      Leczyłem się u doktora Skórki przez cztery lata, miałem uszkodzone dyski szyjne, jest to część kręgosłupa która się nie regeneruje, jedynie poprzez operację co w końcu mnie spotkało. Byłem u doktora Skórki pacjentem przez cztery lata, początkowo ból ustąpił, było wszystko wpożądku, ale gdzieś po około 2,5 roku od pierwszej wizyty kręgosłup zaczął mi dokuczać coraz mocniej, występowały większe nerwobóle, a doktor mówił standardowo 'tak ma być'. Niedość że miałem zmiażdżone dyski w szyi, to jeszcze teraz mam uszkodzony kręgosłup piersiowy, co jest efektem uciskania , tzw. metody Palucha. Na szyję miałem operację, a na tułów czeka mnie rechabilitacja. Jeśli ktoś ma uszkodzone dyski to niech pamięta że one się nie regenerują. Pan doktor nie informuje dokładnie czy jest w stanie pomóc czy zaszkodzić.Pozdrawiam.

                      ODPOWIEDŹ LEKARZA:

                      lek. Andrzej Skórka ( 3 stycznia 2013)

                      Mówi się w leczeniu chorób przewlekłych, że lekarz sam "to może co najwyżej światło w gabinecie zgasić". Bez współpracy chorego wyniku nie będzie. Jak to jest, że przez 2,5 roku było lepiej, a potem gorzej? Bo chory uznał, że jak już nie boli, to jest zdrowy - i był to koniec wykonywania zaleceń, a o Pana pracy, rujnującej kręgosłup rozmawialiśmy. Nacisk 3,5 - 5 kG w metodzie dr Palucha nie jest w stanie uszkodzić żadnego odcinka kręgosłupa, zwłaszcza piersiowego. Na koniec - każdy lekarz może zaszkodzić choremu, nie ma metod na świecie w 100% bezpiecznych - i jednocześnie skutecznych; chodzi o to, żeby negatywne skutki minimalizować. I jeszcze polecam sztukę polskiej ortografii - z szacunku dla czytających, jeżeli nie dla samego siebie. Mimo wszystko też pozdrawiam.

                    • bardzo dobry

                      Leczę się u Pana doktora już od 2007 roku i muszę to stwierdzić z całą stanowczością iż nie wiem co to ból kręgosłupa lędźwiowego (czasami rypnie) ale tak ma być - lekarz bardzo dobry godny zaufania i wszystkim "kręgosłupiarzom" jak tylko spotkam to polecam.

                    Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

                    Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę