dr n. med. Adrianna Wilczek
299Gdzie przyjmuje:
-
-
Specjalistyczny Gabinet Neurologii Dziecięcej
ul. Czeremchowa 7, Wrocław 603 785 509, 501 381 450 www.neurologdziecięcywilczek.pl
Pokaż na mapie 603 785... (zobacz)
-
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Do Pani Adrianny trafiłam kiedy moja córka miała 8 miesięcy i była w złym stanie ruchowym. Nie siedziała i nie potrafiła utrzymać główki jak inne dzieci w jej wieku, a o raczkowaniu nawet nie było mowy. Pamiętam że to był najgorszy czas w moim życiu i niechętnie wspominam tamte dni. Po wizycie i dokładnym zbadaniu mojej córeczki pani doktor zleciła rehabilitację metodą Bobath i szereg badań które miały pomóc w zdiagnozowaniu dziecka, a stan jej nie był zadowalający i spędzał mi sen z powiek. Po wyjściu z gabinetu poczułam ulgę,bo wiedziałam że spotkałam kompetentnego lekarza, który zrobił wszystko co w jej mocy aby pomóc mojej córce. Poprowadziła wszystko tak jakby dotyczyło to jej dziecka. Dziś Olivka ma 5 lat, jest szczęśliwą dziewczynką dobrze rokująca na przyszłości w pełni przypisuje to pani doktor Wilczek, bo gdyby nie ona to nie wiem jakby się potoczyła nasza przyszłość. Dla mnie i mojego męża pani Adrianna to anioł w ludzkiej skórze i dziękuję Bogu, że w tak trudnych dla nas chwilach los zetknął nas właśnie z nią. Polecam wszystkim rodzicom i gwarantuje że ona zrobi wszystko co w jej mocy aby pomóc dziecku. Z moja córeczką odwiedzamy gabinety lekarskie od pierwszych chwil jej życia i z pełną świadomością mogę powiedzieć, że nie spotkałam drugiej takiej osoby i takiego lekarza.
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Witam. Jestem mamą 3 letniej Wiktorii. W grudniu 2010 roku moja córeczka trafiła do szpitala we Wrocławiu z powodu drżeń głowy i zaburzenia chodu. Po kilku dniach badań lekarze neurolodzy nadal nie wiedzieli co jej jest, jednak gdy do objawów dołączyły chaotyczne ruchy gałek ocznych wydano diagnozę: encefalopatia miokloniczna Kinsbourne'a - neurologiczny zespół paranowotworowy, bardzo rzadka choroba. U dzieci w połowie przypadków zespół ten związany jest z nowotworem o nazwie neuroblastoma. I tak oto zaczęła się druga tura badań, która... nie potwierdziła ani nie wykluczyła diagnozy. Lekarze utrzymując, że jest to nowotwór, ale nie mogąc go znaleźć ... wypuścili nas do domu ze wskazaniem badań kontrolnych raz w tygodniu!!!!! Postanowiliśmy z mężem działać na własną rękę i poszukać innego neurologa, i tak oto trafiliśmy do dr Ady :) Kiedy przyjechaliśmy na umówioną wizytę pani Doktor wystarczyło zaledwie kilka minut żeby rozpoznać chorobę!!!! Zaleciła nam pogłębienie diagnostyki w kierunku neuroblastomy, podała kontakt do najlepszego chirurga-onkologa we Wrocławiu i zapowiedziała, że jeżeli to nic nie wykaże to skieruje nas do Dziecięcego Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i że zrobi wszystko co tylko możliwe, aby pomóc naszej Wikusi. Dzięki pomocy pani Doktor szybko znaleźliśmy się we właściwym szpitalu gdzie w 3 dni znaleźli i usunęli guza. Nie wiem co by się stało z naszym dzieckiem gdybyśmy nie trafili na dr Adę i nie chcę nawet o tym myśleć, ale wiem jedno: dzięki pani Doktor Adriannie Wilczek oraz wspaniałemu Chirurgowi nasza Wiktoria obdarza nas codziennie najpiękniejszym uśmiechem na świecie i za to jesteśmy dozgonnie wdzięczni pani Doktor :):)
-
Ocena: Bardzo słabyzgłoś nadużycie
Córka przyszła do tej pani jako wcześniak w 1 miesiącu swojego życia, a potem w 3 miesiącu. Wszystko wg. pani doktor było ok. poza tym, że córa słabo trzymała główkę. Dziś boleśnie się przekonujemy, że nie wszytko było ok. MOże w jakiejś dziedzinie Pani doktor jest dobra, ale nie w diagnozowaniu rozwoju psychomotorycznego niemowląt. W tym względzie odradzam!
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Jesteśmy rodzicami 3-letniej dziewczynki, która od 6 m-ca życia choruje na padaczkę, w dodatku lekooporną. Po kilku miesiącach od stwierdzenia padaczki trafiliśmy pod opiekę neurologiczną do Pani dr Wilczek. Od samego początku miała Ona wątpliwości co do tego, że jest to samoistna padaczka i podejrzewała u córki jakąś ciężką chorobę genetyczną lub metaboliczną. Zaczęła się więc bardzo żmudna droga po szpitalach, do których wysyłała nas Pani Doktor, gdzie po kolei wykluczano kolejne choroby. Mimo tego, że wszystko coraz bardziej wskazywało na to, że jednak padaczka może wcale nie mieć podłoża genetycznego czy metabolicznego, Pani Doktor nie dawało to spokoju i drążyła temat. Dzięki temu na początku zeszłego roku wylądowaliśmy w CZD w Katowicach. Tam zespół specjalistów złożony z neurologów i genetyka wytypował kilka niezwykle rzadkich chorób, których ewentualne wystąpienie u córki należy sprawdzić. I cóż się okazało? Po ponad dwóch latach szukania, jeżdżenia po szpitalach i wykonywania najróżniejszych badań dostaliśmy diagnozę – Zespół Dravet. Była to dla nas druzgocąca informacja, ale z drugiej strony kończąca wędrówkę w poszukiwaniu przyczyny napadów u córki. Poza tym dzięki prawidłowej diagnozie można wreszcie zacząć wdrażanie prawidłowego leczenia, które do tej pory – jak to zwykle przy padaczce bywa – było przeprowadzane metodą prób i błędów. Oczywiście nie wiemy, jakie rezultaty to leczenie przyniesie, ale przynajmniej uniknie się już podawania dziecku leków, które na pewno nie są skuteczne przy tym konkretnie Zespole, a nawet mogą szkodzić. To, co chcemy powiedzieć opisując po krótce naszą historię, to to, że nie można się poddawać w poszukiwaniu przyczyn choroby dziecka. Szczególnie jeśli Pani Doktor ma jakiekolwiek wątpliwości i sugeruje wykonywanie badań. Sami dobrze wiemy, jak uciążliwe jest ciągłe jeżdżenie po szpitalach, ale jak widać na naszym przykładzie cała ta przebyta droga miała jak największy sens, bo doprowadziła nas do najważniejszego – diagnozy. Dlatego nigdy nie zrozumiemy ludzi, którzy piszą, że Pani Doktor niepotrzebnie wysłała ich do szpitala czy kazała zrobić jakieś badania, bo i tak to nic nie dało. Dało – chociażby wykluczenie, a to też jest ważne. Jeśli po wszystkich badaniach okazuje się, że nic nie wykryto, to trzeba się tylko z tego cieszyć, ale na pewno nie podważać zasadność ich wykonania. My dzięki mądrości i uporowi Pani dr Wilczek mamy diagnozę, której z pewnością byśmy nie mieli lecząc córkę u innego lekarza. A to już naprawdę połowa sukcesu! Słowa nigdy nie oddadzą tego, jak jesteśmy wdzięczni Pani Doktor za wszystko to, co już zrobiła dla naszego dziecka...
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Mam wnuczkę, którą konsultowała i leczy Pani Dr Adrianna Wilczek. Polecił nam Ją lekarz neurolog z innej miejscowości, jako najlepszego specjalistę - neurologa dziecięcego (i się nie mylił). Jesteśmy bardzo zadowoleni, Pani Dr rozpoznała nietypowe schorzenie i po zaordynowaniu leczenia szybko ustapiły objawy i nastąpiła zdecydowana poprawa zdrowia wnuczki. Mamy pełne zaufanie do Pani Doktor, jest merytoryczna, kompetentna i pełna empatii do pacjentów. Tą drogą serdecznie dziękuję Pani Doktor za leczenie naszej wnuczki i z pełnym przekonaniem rekomenduję potrzebującym - jako najwyższej klasy specjalistę. J.Danuta Mróz
-
Ocena: Bardzo słabyzgłoś nadużycie
bylam u p. dr na wizycie z dzieckiem. przyjechalam 10 min. przed czasem - na dzien dobry p. dr stwierdzila, ze sie spoznilam i zaczela mnie poganiac. bylam u 2 innych neurolog na badaniu z dzieckiem wiec mam porownanie i niestety sposob badania przez p. dr byl moim zdaniem najmniej dokladny. miesce do badania dziecka - niska lawka-spotkalam sie po raz pierwszy z czyms takim. wizyta bardzo krotka, przeprowadzona szybko i nerwowo. bylam tam po raz pierwszy i ostatni a p. dr nikomu nie polece
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Po pierwsze skomętuję ostatnią bardzo negatywnej opinię skierowaną przeciwko Pani Dr. Uważam że ta opinia "Rodziców" (16.02.2012) jest fałszywa. Argumenty: 1. Jeżeli sprawa była błacha to co w tym dziwnego, że wystarczyło Jej 15 min. 2. Gabinet jest wyposażony normalnie, do tego bardzo estetyczny i tworzy korzystną aurę (niej jak w typowym biłościennym). U Pani Dr w poczekalni jest mnustwo zabawek (którymi dzieciaczki chętnie się bawią czekając na wizytę :-)) i miejsce do przewinięcia. 3. Certyfikaty jak się jeździ to się ma, a orderu uśmiechu nie widziałem w ofercie Empiku, za to wiem komu się przyznaje. 4. I na koniec co ma kolekcja japońskich laleczek do kompetencji lekarza...Oceniam Panią Dr Wilczek bardzo dobrze. Uzasadniam swoją ocenę następującymi argumentami: 1. Pani Dr w swojej dziedzinie jest światowym autorytetem, reprezentuje najwyższy poziom wykształcenia i kultury na międzynarodowych kongresach neurologicznych. 2. Jest lekażem praktykiem, wiem że potrafi diagnozować bardzo żadkie choroby i dzięki temu ratuje życie dzieci. 3. W jej pracy nie ma rutyny, każdy pacjent jest obiektem wnikliwych obserwacji i analizy dokumentacji. 4. Praca z dziećmi jest jej powołaniem i same dzieci to wyczówają w gabinecie Pani Dr są otwarte i pełne zaufania. Swoją opinię wystawiłem na podstawie własnych doświadczeń i tego, co słyszę od rodziców, których dzieci się u Niej leczą. Pozdrawiam Michał
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Długo zwlekałam z napisaniem opinii a tylko dlatego by móc coś więcej napisać niż lakoniczne "bardzo dobry" po jednej wizycie. Z Panią doktor nasze dzieci ( bliźniaki, wcześniaki) są pod stałą opieką ( na szczęście tylko kontrolną) już od 9 miesięcy. Wizyty są szybkie ale konkretne i rzeczowe. Owszem Pani doktor lubi opowiadać ( na pierwszej wizycie tylko) o swoich osiągnięciach naukowych i podróżach. Nie umniejsza to jej kompetencjom i podejściu do dziecka. Jako rodzic dla mnie najważniejsze jest podejście lekarza do dziecka a nie do mnie. Do naszych dzieci zawsze zwraca się z czułością, co sprawia, że wizyty odbywają się praktycznie bez płaczu. Konkretnie i rzeczowo odpowiada na wszystkie pytania. Co najważniejsze... jeżeli nagle pojawi się jakiś problem, to zawsze odpisze mailowo, nawet jeśli jest w danej chwili za granicą. Tak właśnie zasugerowała byśmy zrobili usg serca naszej córce, po którym wyszła wada serca. Taka rada nie wymagała konsultacji w gabinecie i wydania pieniędzy. Pani doktor niewątpliwie ma dużą wiedzę praktyczną jak i teoretyczną i z wielkim uczuciem traktuje pacjentów. Nie naciąga na wizyty, bo sama mi powiedziała kiedyś, że normalnie zaleciłaby następną wizytę za 6 tygodni ale wie, że dopilnuję sprawę i mogę przyjść za 3 miesiące. A jak wiadomo mając dwójkę dzieci, które wymagają okresowej kontroli, nie jest to tania wizyta. Z czystym sumieniem mogę polecić Panią doktor każdemu potrzebującemu dziecku :)
-
Ocena: Bardzo dobryzgłoś nadużycie
Dzięki Pani Adzie nasze dziecko ma już kompletną diagnostykę kliniczną,trzymamy się punktów, które Pani doktor zleciła,bez tego nadal jeździlibyśmy od lekarza do lekarza,tracąc cenny czas i pieniądze!Dziękujemy!
Dobrzy neurolodzy
-
neurolog, Wrocław
Pani dr.Renata Martynów-Medoń zrobiła mi bardzo dokładne badanie EMG -DZIĘKUJĘ!!! Miła...
-
neurolog, Wrocław
Polecam pana doktora! Jest spokojny, cierpliwy i stara się zrównoważyć...
-
neurolog, Wrocław
Po różnych perypetiach u innych lekarzy specjalistów (głównie w ramach...
Jesteśmy rodzicami małego Kubusia. Wizytę u Pani Doktor wspominamy jak najlepiej. Pełen profesjonalizm połączony ze świetnym podejściem do dzieci.