dr.Maciej Koselak to wspaniały fachowiec,wie co robi.Po za swoją ogromną wiedzą jest wspaniałym człowiekiem,porozmawia,pocieszy.Miałem ostatnio operacje,którą przeprowadził doktor Maciej.Trochę się obawiałem,bo częściowo jestem niepełnosprawny,lecz całe moje leczenie odbyło się tak sprawnie i tak profesjonalnie,że szybko o wszystkim zapomniałem.Najważniejsze że wszystko ładnie szybko się zgoiło a ja mogę normalnie funkcjonować i cieszyć się dalszym życiem.Dziękuję.
Fachowy i rzetelny chirurg, do tego bardzo sympatyczny. Usuwał mi fragmenty wrastającego paznokcia, palec się ładnie i szybko zagoił, nic mi na nowo nie wrasta. Polecam!
Dr.M.Koselak to stu procentowy specjalista i wspaniały człowiek.On jako jedyny poznał się na mojej chorobie,wspierał mnie podczas pobytu w szpitalu,rozmawiał,i tłumaczył.Dzięki niemu miałam siłę na walke z chorobą.Teraz już zakonczyłam ostatni etap leczenia,wyniki potwierdzają że jestem zdrowa.Pewnie po takiej chorobie nie wykluczone ze mogą być przerzuty,ale teraz mam siłę do życia,jestem szczęśliwa że dostałam szansę od losu i spotkałam tak wspaniałego lekarza.DZIĘKUJE.
Dziwię się, że mój komentarz został usunięty, podczas gdy kolejne komentarze Agaty widnieją i do tego za każdym razem opiniuje negatywnie lekarza. To nie fair.
Jeszcze raz powtórzę, dr Koselak to specjalista i świetny chirurg. Do tego wytłumaczy, podpowie, odpowie na wątpliwości. Nie zbywa pacjentów, troszczy się, pomaga w przejściu prze operację, ba.. trzyma za rękę tuż po niej.
Może się trafić przypadek, że o kogoś mniej się zatroszczy z powodu innych, ważnych obowiązków, albo no. problemów osobistych, ludzie to człowiek a nie bóstwo.
Ja jestem pełna podziwu dla tego człowieka, dla jego zaangażowania i jego dobrej ręki. To, że specjalizuje się tez w kosmetologii jest jedynie plusem przy operacjach, szczególnie dla kobiet. Najpierw proponuję zapoznać się z działalnością dr Koselaka, a później go oceniać.
Do życzliwej.Z takimi opiniami to nie na tą stronę.Nie zwracam uwagi na takie opinie.Dziwie się tylko tej osobie,która tak bardzo chce zaszkodzić doktorowi i podaje się za inne osoby,a nie ma odwagi podpisać się swoim nazwiskiem[tak zachowuje się tchórz a nie człowiek]Dziwie się ze moderator zatwierdza opinie nie dotyczące lekarza.A ty życzliwa licz się ze słowami bo na to są paragrafy.Zapisałam tą opinie,a ip można sprawdzić.ZERO KULTURY.Zapamietaj sobie życzliwy człowieku,takimi opiniami nie popsujesz opinii innym
O matko i córko!!! Kobieto naucz się pisać po polsku, zęby bolą jak się to czyta: "pacjętka"-to miała być nazwa "packi na jętki"? "wachania"-kobito idź na operację mózgu
Czytając ostatnie opinie na temat dr.M.Koselaka,nie mieści mi się w głowie to co wypisujecie,pomimo że nie wiemy kto te opinie pisze.Stracic kogoś bliskiego to napewno przykro,lecz nie wiemy do końca czy to była wina lekarza.Każdy może napisać na tym forum,a pewności nie mamy czy to pacjęt,czy rodzina pacjęta,czy np.kolega,który czuje się gorszy i w taki sposób chce popsuć opinie wspaniałemu lekarzowi.To że lekarz stoi na końcu w czasie obchodu to nie znaczy że nie jest fachowcem,czasem ci którzy mają więcej tytułów przed nazwiskiem nie potrafią pomóc w najprostrzych chorobach.Nie znam tej osoby która tak napisał,lecz uwazm ze mała ma wiedze skoro osadza lekarza po tym gdzie stoi w czasie obchodu,a nie po wiedzy,którą posiada i wykorzystuje w swojej pracy-przecież on ratuje nasze życie podejmując cięzkie decyzje,które pozwalają nam cieszyć się dalszym życiem.Zastanówmy się czasem za czym napiszemy coś niestosownego.Jestem pacjętką doktora od lat,uważam go za fachowca i wspaniałego człowieka,i pomimo złych opini będe się u niego leczyc nadal i wszystkim polecam,bo wiem jaką ma wiedzę i że potrafi ja wykorzystać,a co do opini to nie mam pewności kto je pisze i czy sa wiarygodne czy złośliwe.Przepraszam jak kogoś uraziłam z piszących tu osób,ale takie jest moje zdanie i mam prawo się wypowiedzieć na tym forum.
Pani Agato, trudno sobie wyobrazić takie zachowanie ze strony tego lekarza, naprawdę. Znam go z zupełnie innej strony i akurat przypadek podobny chyba do Pani mamy był leczony podczas mojego pobytu w szpitalu. Lekarz przychodził zawsze do swoich pacjentów na salę, udzielał informacji, interesował się stanem zdrowia. Gdy obudziłam się po operacji, to na sali operacyjnej on mnie trzymał za rękę, mimo że świtało i miał ciężką noc, wie Pani co to oznacza? To znaczy bardzo wiele dla pacjenta.
Nie wiem czemu w przypadku Pani mamy tak wyszło, ale akurat ten lekarz na 99% jest ostatnim, który chętniej by ciął niż leczył.
Współczuję Pani, ale skoro sama Pani nie wie dlaczego tak wyszło, to nie powinna Pani oczerniać lekarza. Pani pisze, ze nie wie dlaczego tak się stało, ale przyjmuje najprostszą drogę na ulżenie sobie.. a może Pani krzywdzi kogoś innego?
Powiem tak.. jedna z pacjentek dr Koselaka, gdyby wcześniej do niego trafiła miałaby wszystkie kończyny, niestety dotarła za późno.
Ja tego lekarza z pewnością polecę.
Dr.Maciej Koselak to wybitny specjalista z ogromna wiedzą,wspaniały człowiek.Znam doktora od kilku lat i zawsze stawiał trafna diagnoze i potrafił skutecznie doprowadzić do wyleczenia z wielu chorób.Po zatym zawsze znalazł czas na rozmowe i wsparcie.Czytając opinie Pani Agaty wierzyć mi się nie chce że mowa tu o dr.Koselaku.Ja osobiście polecam doktora wszystkim,i bez wachania [pomimo tak złej opini wystawionej przez P.Agate]oddała bym w jego ręce swoją najbliższą rodzinę.Byłam operowana przez doktora i uważam że to najwspanialszy lekarz jakiego mogłam spotkać.Polecam wszystkim.
‘’Z brutalnością wyładowujemy się na lekarzu’’Czyżby- Pan nie jest lekarzem? Takie słowa chyba nie pochodzą od pacjenta?Tak, tak znakomite wyniki w leczeniu stopy cukrzycowej,ale również jest ‘’chirurgiem naczyniowym’’
Każdy ma prawo do oceny. Tak jak wspomniałam we wcześniejszej opinii:kosmetolog, może i dobry, ale również maści nie pomogły.
Chirurg naczyniowy, to dla nas było najważniejsze i niestety…..
Panie Michale, ciekawejak by się Pan czuł: przychodzi Pan na oddział celem operacji, tak jak pan doktor stwierdził celem przeszczepu żyły, a tu nagle amputacja nogi!!!.Tak jak mówiłam doktor miał najnowsze badania, mama była na wizytach, można powiedzieć raz w tygodniu.O wszystkim wiedział co się dzieje, byłam jakby to nazwać: łącznikiem
Jak zaczęły się bóle spoczynkowe, zadzwoniłam i usłyszałam: niech nie panikuje, apap, ibuprom, ketonal. Co by Pan pomyślał: nic takiego skoro takie leki tylko….Przecież jest chirurgiem, To już był sygnał, że coś nie tak się dzieje, nagle te bóle, które mamie nie pozwalały nawet na sekundę położyć się. Mama spała, jeżeli to można nazwać spaniem, na siedząco. Co by Pan czuł. Jeżeli przez cztery dni doktor, nie zajrzał do swojej pacjentki, nie stać go było na rozmowę. Na Sali pooperacyjnej znalazła się na drugi dzień swojego pobytu.
Cukier 500,a mamie robili arteriografię i próbowali balonikowanie. Czy przy takim cukrze takie badanie winno być wykonane? Mama Spała na stojąco. Jeżeli ktoś wie co to jest cukrzyca, to rozumie co się wtedy dzieje. Jak tylko się dowiedziałam pojechałam do szpitala, niestety z udzieleniem informacji co się stało, był bardzo,ale to bardzo duży problem.Chodziłam po korytarzy(cień w cięń żeby się dowiedzieć co się stało, a on tak jakby nie znał, wstydził się mnie, nie widział mnie w ogóle)
A taki na początku był serdeczny….
Nawet nie przyszedł nie wyjaśnił co się stało, dlaczego tak nagła decyzja o amputacji…mama tak liczyła na to że przyjdzie porozmawia, pocieszy. Przyszedł na piąty dzień, niestety już po amputacji. Tak przepraszał….że tak się stało. Pytam się dlaczego wcześniej nie dał nam nic do zrozumienia, że jest tak źle? Lekarz który mamę przyjmował w niedzielę-powiedział, że noga jest b. brzydka.Czemu nic takiego nie usłyszeliśmy wcześniej od doktora Koselaka???Że noga jest w krytycznym stanie???. Jak noga zaczęła sinieć i puchnąć w domu,To nic się nie dzieje,Basiu nie widziałaś bardziej spuchniętej i zsiniałej nogi.
Tak rozumiem doskonale słowa Pana, że lekarz nie jest Bogiem, cuda pochodzą tylko od Boga.Ale pytam się jeszcze raz dlaczego tak gwałtownie zmieniło się zachowanie? Jak jeździliśmy na wizyty prywatne wszystko O.K, a jak tylko mama znalazła się na oddziale,nawet nie przyszedł, nie porozmawiał nie wyjaśnił. Nie rozumiem……….
No jasne! Kiedy coś się nie uda to cały swój żal z pełną brutalnością wyładowujemy na lekarzu - typowe!
Ja rozumiem rozgoryczenie po stracie bliskiej osoby, ale lekarz w dalszym ciagu nie jest Bogiem i nie zawsze potrafi czynić cuda. Jednak jedna porażka nie przekreśla zasług i nie czyni lekarza złym.
Uważam, że opinia pani Agaty jest wielce krzywdząca. Moim zdaniem Dr M.Koselak jest lekarzem wybitnym, nie tylko ze względu na swoją głęboką wiedzę, ale także ze względu na przyjacielskie podejście i zaangażowanie w sprawy pacjenta.
W moim przypadku dr M.Koselak naprawia błędy innego lekarza. Przez ponad rok borykałem się z wciąż jątrzącą się i ropiejącą raną. Teraz, 3 miesiące po mojej pierwszej wizycie u dr M.Koselaka juz prawie nie ma śladu, a przy okazji doktor rozwiązał parę pomniejszych problemów z których istnienia nie za bardzo zdawalem sobie sprawę, a które mogły zaowocować nieprzyjemnymi konsekwencjami w przyszłości.
Przez caly ten okres kiedy regularnie zjawiałem się z wizytami u doktora nie raz zdarzyło mi się widzieć jak ludzie przychodzili do Niego z przeróżnymi prośbami i nigy nikomu nie odmówił.
Mam nadzieję, że te okrutne słowa (będące pierwszą negatywną opinią o dr M.Koselaku z jaką się spotkałem) napisane pod jego adresm nie zmienią tego stanu rzeczy.
Dr M.koselak jest człowiekiem w którego ręce z pełnym zaufaniem powiażyłbym życie, swoje i bliskich mi osób.
Polecam jak najbardziej.
O doktorze dowiedziałam sie właśnie dzięki tej stronie,między innymi to skłoniło mnie,że wybrałam własnie tego lekarza . Moja mama trafiła na oddział celem przeszczepu żyły(nie doszło do tej operacji)Czemu????niech na to pytanie odpowie sobie Pan doktor Koselak....
Mojej mamie nigdy nie wspomniał o amputacji, nigdy!!!Że stan jest poważny, też nigdy nie usłyszałyśmy tego.
Problem skóry był ważniejszy niz stan jej żył, tętnic.
Kosmetolog może i dobry, chociaż tez nie pomogły maści .
Moja mama zmarła 10.01.09r.
Jeżeli jest taki jak go opisujecie, czemu nie znalazł czasu, żeby z nami porozmawiać...a w takich chwilach, gdzie nie wiesz jaką masz podjąć decyzję, to czekasz na kogoś komu tak bardzo zaufałeś, na fachowca, specjalistę, że podpowie, doradzi... Miał przyjść za 15 minut...Minęły dwie godziny, aż w końcu zadzwoniłam...
Dziwie się, że nie stara się nawet wyjasnić mi dlaczego?!Może byłoby mi lżej. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania proszę pisać:agat9@vp.pl
Pomimo, że mama była jego pacjentką, ani razu nie przyszedł do mamy, żeby z nią porozmawiać, pocieszyć, a mama tak czekała.... Nawet jak była na ''R''przed amputacją to pytała o niego(była pod tlenem).Pojechaliśmy do szpitala, na przeszczep żyły....i nie wróciła już moja kochana....Starszny ból, nie do powiedzenia, ani nie do napisania....Nie miał czasu na rozmowę ani z mamusią, ani ze mną, ciężko mi nawet było dowiedzieć co się stało....Zabiegany strasznie...szkoda,że nie powiedział, że się na tym nie zna.....że to jest b. poważna sprawa.. że może kolega by poprowadził mamę...a taki na dwóch pierwszych wizytach był super-taki jak inni go opisują na tej stronie...a potem nagle, jakby się nie przyznawał do Nas...Czy się dopiero ocknął, że dla mamusi nie ma ratunku? To chociaż mógł mi powiedzieć,
Czekałam, aż zadzwoni i powie mi dlaczego to wszystko sie tak stało....Nie zadzwonił,nie napisał, a nie chce mi się wierzyć, że nie zagląda na tą stronę....
dr.Maciej Koselak to wspaniały fachowiec,wie co robi.Po za swoją ogromną wiedzą jest wspaniałym człowiekiem,porozmawia,pocieszy.Miałem ostatnio operacje,którą przeprowadził doktor Maciej.Trochę się obawiałem,bo częściowo jestem niepełnosprawny,lecz całe moje leczenie odbyło się tak sprawnie i tak profesjonalnie,że szybko o wszystkim zapomniałem.Najważniejsze że wszystko ładnie szybko się zgoiło a ja mogę normalnie funkcjonować i cieszyć się dalszym życiem.Dziękuję.
Zgadzam się z tą opinią (8) Nie zgadzam się z tą opinią (13)
Fachowy i rzetelny chirurg, do tego bardzo sympatyczny. Usuwał mi fragmenty wrastającego paznokcia, palec się ładnie i szybko zagoił, nic mi na nowo nie wrasta. Polecam!
Zgadzam się z tą opinią (5) Nie zgadzam się z tą opinią (3)
Dr.M.Koselak to stu procentowy specjalista i wspaniały człowiek.On jako jedyny poznał się na mojej chorobie,wspierał mnie podczas pobytu w szpitalu,rozmawiał,i tłumaczył.Dzięki niemu miałam siłę na walke z chorobą.Teraz już zakonczyłam ostatni etap leczenia,wyniki potwierdzają że jestem zdrowa.Pewnie po takiej chorobie nie wykluczone ze mogą być przerzuty,ale teraz mam siłę do życia,jestem szczęśliwa że dostałam szansę od losu i spotkałam tak wspaniałego lekarza.DZIĘKUJE.
Zgadzam się z tą opinią (6) Nie zgadzam się z tą opinią (17)
Dziwię się, że mój komentarz został usunięty, podczas gdy kolejne komentarze Agaty widnieją i do tego za każdym razem opiniuje negatywnie lekarza. To nie fair.
Jeszcze raz powtórzę, dr Koselak to specjalista i świetny chirurg. Do tego wytłumaczy, podpowie, odpowie na wątpliwości. Nie zbywa pacjentów, troszczy się, pomaga w przejściu prze operację, ba.. trzyma za rękę tuż po niej.
Może się trafić przypadek, że o kogoś mniej się zatroszczy z powodu innych, ważnych obowiązków, albo no. problemów osobistych, ludzie to człowiek a nie bóstwo.
Ja jestem pełna podziwu dla tego człowieka, dla jego zaangażowania i jego dobrej ręki. To, że specjalizuje się tez w kosmetologii jest jedynie plusem przy operacjach, szczególnie dla kobiet. Najpierw proponuję zapoznać się z działalnością dr Koselaka, a później go oceniać.
Zgadzam się z tą opinią (3) Nie zgadzam się z tą opinią (6)
Do życzliwej.Z takimi opiniami to nie na tą stronę.Nie zwracam uwagi na takie opinie.Dziwie się tylko tej osobie,która tak bardzo chce zaszkodzić doktorowi i podaje się za inne osoby,a nie ma odwagi podpisać się swoim nazwiskiem[tak zachowuje się tchórz a nie człowiek]Dziwie się ze moderator zatwierdza opinie nie dotyczące lekarza.A ty życzliwa licz się ze słowami bo na to są paragrafy.Zapisałam tą opinie,a ip można sprawdzić.ZERO KULTURY.Zapamietaj sobie życzliwy człowieku,takimi opiniami nie popsujesz opinii innym
Zgadzam się z tą opinią (1) Nie zgadzam się z tą opinią (3)
O matko i córko!!! Kobieto naucz się pisać po polsku, zęby bolą jak się to czyta: "pacjętka"-to miała być nazwa "packi na jętki"? "wachania"-kobito idź na operację mózgu
Zgadzam się z tą opinią (2) Nie zgadzam się z tą opinią (0)
Dyskusje proszę prowadzić na FORUM. Opinie usunięte.
Zgadzam się z tą opinią (0) Nie zgadzam się z tą opinią (0)
Czytając ostatnie opinie na temat dr.M.Koselaka,nie mieści mi się w głowie to co wypisujecie,pomimo że nie wiemy kto te opinie pisze.Stracic kogoś bliskiego to napewno przykro,lecz nie wiemy do końca czy to była wina lekarza.Każdy może napisać na tym forum,a pewności nie mamy czy to pacjęt,czy rodzina pacjęta,czy np.kolega,który czuje się gorszy i w taki sposób chce popsuć opinie wspaniałemu lekarzowi.To że lekarz stoi na końcu w czasie obchodu to nie znaczy że nie jest fachowcem,czasem ci którzy mają więcej tytułów przed nazwiskiem nie potrafią pomóc w najprostrzych chorobach.Nie znam tej osoby która tak napisał,lecz uwazm ze mała ma wiedze skoro osadza lekarza po tym gdzie stoi w czasie obchodu,a nie po wiedzy,którą posiada i wykorzystuje w swojej pracy-przecież on ratuje nasze życie podejmując cięzkie decyzje,które pozwalają nam cieszyć się dalszym życiem.Zastanówmy się czasem za czym napiszemy coś niestosownego.Jestem pacjętką doktora od lat,uważam go za fachowca i wspaniałego człowieka,i pomimo złych opini będe się u niego leczyc nadal i wszystkim polecam,bo wiem jaką ma wiedzę i że potrafi ja wykorzystać,a co do opini to nie mam pewności kto je pisze i czy sa wiarygodne czy złośliwe.Przepraszam jak kogoś uraziłam z piszących tu osób,ale takie jest moje zdanie i mam prawo się wypowiedzieć na tym forum.
Zgadzam się z tą opinią (2) Nie zgadzam się z tą opinią (4)
Pani Agato, trudno sobie wyobrazić takie zachowanie ze strony tego lekarza, naprawdę. Znam go z zupełnie innej strony i akurat przypadek podobny chyba do Pani mamy był leczony podczas mojego pobytu w szpitalu. Lekarz przychodził zawsze do swoich pacjentów na salę, udzielał informacji, interesował się stanem zdrowia. Gdy obudziłam się po operacji, to na sali operacyjnej on mnie trzymał za rękę, mimo że świtało i miał ciężką noc, wie Pani co to oznacza? To znaczy bardzo wiele dla pacjenta.
Nie wiem czemu w przypadku Pani mamy tak wyszło, ale akurat ten lekarz na 99% jest ostatnim, który chętniej by ciął niż leczył.
Współczuję Pani, ale skoro sama Pani nie wie dlaczego tak wyszło, to nie powinna Pani oczerniać lekarza. Pani pisze, ze nie wie dlaczego tak się stało, ale przyjmuje najprostszą drogę na ulżenie sobie.. a może Pani krzywdzi kogoś innego?
Powiem tak.. jedna z pacjentek dr Koselaka, gdyby wcześniej do niego trafiła miałaby wszystkie kończyny, niestety dotarła za późno.
Ja tego lekarza z pewnością polecę.
Zgadzam się z tą opinią (1) Nie zgadzam się z tą opinią (3)
Dr.Maciej Koselak to wybitny specjalista z ogromna wiedzą,wspaniały człowiek.Znam doktora od kilku lat i zawsze stawiał trafna diagnoze i potrafił skutecznie doprowadzić do wyleczenia z wielu chorób.Po zatym zawsze znalazł czas na rozmowe i wsparcie.Czytając opinie Pani Agaty wierzyć mi się nie chce że mowa tu o dr.Koselaku.Ja osobiście polecam doktora wszystkim,i bez wachania [pomimo tak złej opini wystawionej przez P.Agate]oddała bym w jego ręce swoją najbliższą rodzinę.Byłam operowana przez doktora i uważam że to najwspanialszy lekarz jakiego mogłam spotkać.Polecam wszystkim.
Zgadzam się z tą opinią (3) Nie zgadzam się z tą opinią (3)
‘’Z brutalnością wyładowujemy się na lekarzu’’Czyżby- Pan nie jest lekarzem? Takie słowa chyba nie pochodzą od pacjenta?Tak, tak znakomite wyniki w leczeniu stopy cukrzycowej,ale również jest ‘’chirurgiem naczyniowym’’
Każdy ma prawo do oceny. Tak jak wspomniałam we wcześniejszej opinii:kosmetolog, może i dobry, ale również maści nie pomogły.
Chirurg naczyniowy, to dla nas było najważniejsze i niestety…..
Panie Michale, ciekawejak by się Pan czuł: przychodzi Pan na oddział celem operacji, tak jak pan doktor stwierdził celem przeszczepu żyły, a tu nagle amputacja nogi!!!.Tak jak mówiłam doktor miał najnowsze badania, mama była na wizytach, można powiedzieć raz w tygodniu.O wszystkim wiedział co się dzieje, byłam jakby to nazwać: łącznikiem
Jak zaczęły się bóle spoczynkowe, zadzwoniłam i usłyszałam: niech nie panikuje, apap, ibuprom, ketonal. Co by Pan pomyślał: nic takiego skoro takie leki tylko….Przecież jest chirurgiem, To już był sygnał, że coś nie tak się dzieje, nagle te bóle, które mamie nie pozwalały nawet na sekundę położyć się. Mama spała, jeżeli to można nazwać spaniem, na siedząco. Co by Pan czuł. Jeżeli przez cztery dni doktor, nie zajrzał do swojej pacjentki, nie stać go było na rozmowę. Na Sali pooperacyjnej znalazła się na drugi dzień swojego pobytu.
Cukier 500,a mamie robili arteriografię i próbowali balonikowanie. Czy przy takim cukrze takie badanie winno być wykonane? Mama Spała na stojąco. Jeżeli ktoś wie co to jest cukrzyca, to rozumie co się wtedy dzieje. Jak tylko się dowiedziałam pojechałam do szpitala, niestety z udzieleniem informacji co się stało, był bardzo,ale to bardzo duży problem.Chodziłam po korytarzy(cień w cięń żeby się dowiedzieć co się stało, a on tak jakby nie znał, wstydził się mnie, nie widział mnie w ogóle)
A taki na początku był serdeczny….
Nawet nie przyszedł nie wyjaśnił co się stało, dlaczego tak nagła decyzja o amputacji…mama tak liczyła na to że przyjdzie porozmawia, pocieszy. Przyszedł na piąty dzień, niestety już po amputacji. Tak przepraszał….że tak się stało. Pytam się dlaczego wcześniej nie dał nam nic do zrozumienia, że jest tak źle? Lekarz który mamę przyjmował w niedzielę-powiedział, że noga jest b. brzydka.Czemu nic takiego nie usłyszeliśmy wcześniej od doktora Koselaka???Że noga jest w krytycznym stanie???. Jak noga zaczęła sinieć i puchnąć w domu,To nic się nie dzieje,Basiu nie widziałaś bardziej spuchniętej i zsiniałej nogi.
Tak rozumiem doskonale słowa Pana, że lekarz nie jest Bogiem, cuda pochodzą tylko od Boga.Ale pytam się jeszcze raz dlaczego tak gwałtownie zmieniło się zachowanie? Jak jeździliśmy na wizyty prywatne wszystko O.K, a jak tylko mama znalazła się na oddziale,nawet nie przyszedł, nie porozmawiał nie wyjaśnił. Nie rozumiem……….
Zgadzam się z tą opinią (5) Nie zgadzam się z tą opinią (5)
No jasne! Kiedy coś się nie uda to cały swój żal z pełną brutalnością wyładowujemy na lekarzu - typowe!
Ja rozumiem rozgoryczenie po stracie bliskiej osoby, ale lekarz w dalszym ciagu nie jest Bogiem i nie zawsze potrafi czynić cuda. Jednak jedna porażka nie przekreśla zasług i nie czyni lekarza złym.
Uważam, że opinia pani Agaty jest wielce krzywdząca. Moim zdaniem Dr M.Koselak jest lekarzem wybitnym, nie tylko ze względu na swoją głęboką wiedzę, ale także ze względu na przyjacielskie podejście i zaangażowanie w sprawy pacjenta.
W moim przypadku dr M.Koselak naprawia błędy innego lekarza. Przez ponad rok borykałem się z wciąż jątrzącą się i ropiejącą raną. Teraz, 3 miesiące po mojej pierwszej wizycie u dr M.Koselaka juz prawie nie ma śladu, a przy okazji doktor rozwiązał parę pomniejszych problemów z których istnienia nie za bardzo zdawalem sobie sprawę, a które mogły zaowocować nieprzyjemnymi konsekwencjami w przyszłości.
Przez caly ten okres kiedy regularnie zjawiałem się z wizytami u doktora nie raz zdarzyło mi się widzieć jak ludzie przychodzili do Niego z przeróżnymi prośbami i nigy nikomu nie odmówił.
Mam nadzieję, że te okrutne słowa (będące pierwszą negatywną opinią o dr M.Koselaku z jaką się spotkałem) napisane pod jego adresm nie zmienią tego stanu rzeczy.
Dr M.koselak jest człowiekiem w którego ręce z pełnym zaufaniem powiażyłbym życie, swoje i bliskich mi osób.
Polecam jak najbardziej.
Zgadzam się z tą opinią (1) Nie zgadzam się z tą opinią (3)
O doktorze dowiedziałam sie właśnie dzięki tej stronie,między innymi to skłoniło mnie,że wybrałam własnie tego lekarza . Moja mama trafiła na oddział celem przeszczepu żyły(nie doszło do tej operacji)Czemu????niech na to pytanie odpowie sobie Pan doktor Koselak....
Mojej mamie nigdy nie wspomniał o amputacji, nigdy!!!Że stan jest poważny, też nigdy nie usłyszałyśmy tego.
Problem skóry był ważniejszy niz stan jej żył, tętnic.
Kosmetolog może i dobry, chociaż tez nie pomogły maści .
Moja mama zmarła 10.01.09r.
Jeżeli jest taki jak go opisujecie, czemu nie znalazł czasu, żeby z nami porozmawiać...a w takich chwilach, gdzie nie wiesz jaką masz podjąć decyzję, to czekasz na kogoś komu tak bardzo zaufałeś, na fachowca, specjalistę, że podpowie, doradzi... Miał przyjść za 15 minut...Minęły dwie godziny, aż w końcu zadzwoniłam...
Dziwie się, że nie stara się nawet wyjasnić mi dlaczego?!Może byłoby mi lżej. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania proszę pisać:agat9@vp.pl
Zgadzam się z tą opinią (3) Nie zgadzam się z tą opinią (2)
Pomimo, że mama była jego pacjentką, ani razu nie przyszedł do mamy, żeby z nią porozmawiać, pocieszyć, a mama tak czekała.... Nawet jak była na ''R''przed amputacją to pytała o niego(była pod tlenem).Pojechaliśmy do szpitala, na przeszczep żyły....i nie wróciła już moja kochana....Starszny ból, nie do powiedzenia, ani nie do napisania....Nie miał czasu na rozmowę ani z mamusią, ani ze mną, ciężko mi nawet było dowiedzieć co się stało....Zabiegany strasznie...szkoda,że nie powiedział, że się na tym nie zna.....że to jest b. poważna sprawa.. że może kolega by poprowadził mamę...a taki na dwóch pierwszych wizytach był super-taki jak inni go opisują na tej stronie...a potem nagle, jakby się nie przyznawał do Nas...Czy się dopiero ocknął, że dla mamusi nie ma ratunku? To chociaż mógł mi powiedzieć,
Czekałam, aż zadzwoni i powie mi dlaczego to wszystko sie tak stało....Nie zadzwonił,nie napisał, a nie chce mi się wierzyć, że nie zagląda na tą stronę....
Zgadzam się z tą opinią (6) Nie zgadzam się z tą opinią (2)